Tablety
Artykuł
Mieszko Krzykowski, Sobota, 16 marca 2013, 12:55

„Wyjątkowa” klawiatura

Teraz czas na główny element odróżniający Microsoft Surface od reszty tabletów. Windows RT był zapowiadany jako system, który ma się dobrze spisywać zarówno w czasie wolnym, jak i w trakcie pracy. Właśnie dlatego został on wyposażony w wyjątkowy dodatek, czyli klawiaturę, przy okazji pełniącą funkcję osłony ekranu. Przypina się ją za pomocą bardzo silnego magnesu do spodu urządzenia, a jej „zawias” „obraca” się o prawie 360 stopni.

Dolna część tej klawiaturoosłonki jest pokryta włochatym materiałem, a na górną naniesiono dotykowe przyciski klawiatury. Jak się z tego korzysta? Dziwnie. Przede wszystkim klawisze nie mają żadnego skoku i nie są tak czułe na dotyk jak te z klawiatury ekranowej, przez co trzeba się przyzwyczaić do tego, że należy w nie dość energicznie stukać, a i tak często się okazuje, że w czasie pisania przepadła jedna piąta liter. Mimo to autor niniejszych słów zacisnął zęby (jego dentysta z pewnością się ucieszy) i zmusił się do napisania z jej użyciem kilku dłuższych tekstów: po pewnym czasie szło już całkiem płynnie, przyjemnie, a chęć wyrzucenia Surface'a przez okno gdzieś zniknęła. Czyli da się do tego przyzwyczaić, ale... szczerze mówiąc, o każdej porze dnia i nocy wolelibyśmy rozwiązanie z „transformeropodobnych” hybryd. Dlaczego? Pomijając specyfikę klawiszy, rozwiązanie typu stojak plus osłona ekranu sprawdza się jedynie wtedy, gdy pod ręką jest blat. A w pociągu lub samochodzie, gdzie do dyspozycji są jedynie własne kolana? Następuje zgrzytanie zębów i... powrót do klawiatury ekranowej. Ogólnie jest to rozwiązanie dużo cieńsze i lżejsze od tabletu ze stacją dokującą, ale zostało to okupione wyraźnym niedostatkiem z punktu widzenia ergonomii i dużo mniejszą uniwersalnością. Na dodatek Microsoft liczy sobie za tę wątpliwą przyjemność 500 zł (tak, tu wcale nie ma jednego zera za dużo), czyli więcej, niż Asus każe sobie płacić za stację dokującą do Transformerów, która ma mechaniczne przyciski, akumulator i dodatkowe porty USB. Za te pieniądze oczekiwalibyśmy czegoś w pełni dopracowanego, a nie jedynie do przyjęcia, i to po pewnym czasie, który trzeba poświęcić na przyzwyczajenie się do „dziwności”.

BudowaWyposażenie
Wymiary 274,6 mm × 172 mm × 9,4 mm Modem 3G Brak
Masa 680 g GPS Tak
Ekran 10,6 cala, 1366 × 768 Bluetooth Tak, 4.0
SoC
(CPU + GPU)
Nvidia Tegra 3
4 × 1,3 GHz Cortex-A9
GeForce
HDMI Tak
RAM 2 GB Host USB Tak
Pamięć wbudowana

32 GB (ok. 16 GB na dane)
możliwość rozszerzenia kartą SD

Aparat tył: 1,2 MP, nagrywanie wideo w rozdzielczości HD
przód: 1,2 MP, nagrywanie wideo w rozdzielczości HD
Pojemność akumulatora 31,5 Wh Dodatki ładowarka

Ponieważ Windows RT obsługuje się głównie za pomocą gestów, to nie wymaga on zbyt wielu dodatkowych przycisków na obudowie. Najbardziej charakterystycznym z nich jest dotykowy Start na środku dolnej ramki ekranu. Poza tym na górną krawędź trafił „wyłącznik”, a na lewą – regulacja głośności. Ot, standard. Wszystkie one działają tak, jak powinny, łatwo je wyczuć i mają dobrze dobrany skok.

Najwięcej dzieje się z prawej strony urządzenia, bo właśnie tu umieszczono pełny port USB, który nie jest zbyt częstym widokiem w tabletach, port mikro-HDMI, magnetyczne złącze ładowania i slot na kartę mikro-SD, którego nie widać, bo jest schowany pod stojakiem. O dbałości o szczegóły świadczy rozmieszczenie wbudowanych głośników. Znajdują się one po obu stronach obudowy, dzięki czemu, gdy tablet zostanie ustawiony na blacie, można się cieszyć całkiem niezłym efektem stereo w filmach.

Ocena artykułu:
Ocen: 12
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane