artykuły

StarCraft II: Heart of the Swarm – recenzja kolejnej kontynuacji jednej z najpopularniejszych strategii czasu rzeczywistego

Druga część drugiej części

74
14 marca 2013, 14:19 Dawid Grzyb

Każda nowość spod znaku Blizzarda, niezależnie od tego, jak potężną skupia społeczność, jest dużym wydarzeniem w świecie wirtualnej rozrywki. Takie były Diablo i World of Warcraft, taki był też StarCraft, jedna z najpopularniejszych strategii czasu rzeczywistego. W 2010 roku doczekaliśmy się jej kontynuacji. Nie od wczoraj wiadomo, że twórcy postanowili podzielić ją na trzy części, z których każda skupia się na losach przedstawicieli innej rasy. Po kampanii Terran, po blisko trzech latach, wreszcie nastał czas Zergów. Pytanie tylko, czy StarCraft 2 Heart of the Swarm nie jest tylko próbą odcięcia kuponów od wcześniejszego sukcesu. 

Spis treści

Ciąg dalszy kosmicznego rzemiosła

O wpływie na przemysł elektronicznej rozrywki, jaki wywarł kultowy już StarCraft, tych, którzy uważają się za graczy komputerowych, chyba nie trzeba przekonywać. Ma on olbrzymią rzeszę oddanych fanów. Ba, w niektórych krajach ci najlepsi gracze uchodzą za żywe legendy, są traktowani jak sportowcy i zarabiają bardzo duże pieniądze! Nic więc dziwnego, że skoro ta z pozoru niepozorna strategia czasu rzeczywistego świetnie się przyjęła pośród komputerowej społeczności, twórcy pokusili się o kontynuację. Zajęło to co prawda kilkanaście lat, ale w 2010 roku wreszcie doczekaliśmy się drugiej części, którą Czytelnikom PCLab.pl już przedstawiłem.

Mimo że StarCraft 2 został świetnie przyjęty zarówno przez prasę, jak i graczy, na forach Blizzarda i tak wrzało. Stanowisko twórców co do przyszłości serii było znane od samego początku: „Jest tyle materiału, że przedstawimy go Wam w kilku grach! Super, co?”. W dzisiejszych czasach nie jest niczym niezwykłym nieufność braci grającej wobec producentów oraz wydawców, krytyka każdego ich kroku, nawet gdy nie ma powodu do paniki albo gdy jeszcze na nią za wcześnie. Łatwo sobie możecie wyobrazić, w jaki sposób wielu graczy zareagowało na wieść o tym, że StarCraft 2 zostanie wydany w trzech częściach. Podniosły się głosy krytyki: „Ale dlaczego nie możecie tego wszystkiego wydać w ramach jednego produktu? To przecież jawne odcinanie kuponów!”. Owszem, można wyjść z założenia, że Blizzard chce wymusić na miłośnikach serii pieniądze za coś, co zapewne dałoby się sprzedać w jednym pudełku. Ale wiem jedno: „niebiescy” to jedna z tych firm, dla których mam anielskie pokłady cierpliwości i które mają u mnie niemały kredyt zaufania za to, co dotąd osiągnęły. Dlatego oceniam nie decyzję firmy, a tylko jej gotowe produkty, w końcu jestem graczem.Jednakże wiedzcie, że Heart of the Swarm, pomimo bardzo bogatej nowej treści, jest... dodatkiem, który wymaga do zabawy gry StarCraft II: Wings of Liberty. To może wywołać niesmak na twarzach niektórych z Was, ale rozumiem takie stanowisko twórców. Zaczynając zabawę właśnie od StarCraft II Heart of the Swarm, nie poznawszy wydarzeń z poprzedniej części, można się pogubić, i to mocno. Co więcej, choć Blizzard drogo wycenia swoje gry, to najnowsza część StarCrafta II jest pod tym względem miłym zaskoczeniem; oczywiście aktualne pozostawało pytanie o to, ile godzin dodatkowej rozrywki zapewni. Tym razem fabuła skupia się na postaci Sary Kerrigan, znanej jako Królowa Ostrzy. Nie chcę zdradzać, co takiego się z nią działo, powiem tylko jedno: jej losy są na tyle ciekawe, że warto je poznać samemu. W każdym razie gracz wciela się w bardzo wyjątkową niewiastę, która nie ma jeszcze pomysłu na siebie i której droga do odnalezienia prawdziwego ja jest usłana trupami. Sprawiedliwość będzie się dokonywać z udziałem rasy Zergów, oprócz drobnych wyjątków bezgranicznie Sarze posłusznej. 

Strona:
KrisZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kris2013.03.14, 14:29
'Polska wersja językowa w porównaniu z anglojęzyczną wypada blado' IMHO gusta i guściki. Co nie zmienia faktu, że jednak nie jest to też zaleta tej gry.
panixZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 8499%
panix2013.03.14, 14:38
-5#2
Wlasnie dobrze powiedziane ,odcinanie kuponow od sukcesu ... tak samo jak z Diablo 3 ... mogli zrobic duzo bardziej rozbudowany swiat a zrobili minigierke dla boterow za golda na RMAH.
ZodiacZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Zodiac2013.03.14, 14:50
Kris @ 2013.03.14 14:29  Post: 643259
'Polska wersja językowa w porównaniu z anglojęzyczną wypada blado' IMHO gusta i guściki. Co nie zmienia faktu, że jednak nie jest to też zaleta tej gry.


Wypada średnio i z tym się zgadzam. Dlatego od początku gram w wersje EN i to jest piękne w grach blizza - można sobie ustawić dowolną wersję językową z dostepnych dla ich gry.
*Konto usunięte*2013.03.14, 14:50
Pod tym względem wolę jednak politykę serii Total War, 'dodatki' też sporo wnoszą, a jednak są samodzielne i jak mnie pamięć nie myli tańsze. Przeżyłem spory szok na Empire TW tyle opcji się pojawiło, świetna grafika, ale czas wygrywania i wydajność ciężko było przeboleć. Napoleon mało, że naprawił wszelkie bolączki, to zapewnił mi rozrywkę^2.

Blizard rządzi się swoimi prawami, grafika słaba, to jednak ładna... Przerywniki w jakości filmowej, animacja jest na najwyższym poziomie. Dlatego pewnie i tak kupię, ale może nie dziś, nie jutro...
Przemek z KoszalinaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Przemek z Koszalina2013.03.14, 14:58
-2#5
panix @ 2013.03.14 14:38  Post: 643261
Wlasnie dobrze powiedziane ,odcinanie kuponow od sukcesu ... tak samo jak z Diablo 3 ... mogli zrobic duzo bardziej rozbudowany swiat a zrobili minigierke dla boterow za golda na RMAH.


To graj w szachy. Przynajmniej Ci nie zaszkodzą.
dahrentradeZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
dahrentrade2013.03.14, 14:58
-10#6
na piratebay jeszcze niema ;/
michal-prezes1Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
michal-prezes12013.03.14, 14:58
Można było grać nawet przed 24:00, więc nie wiem z czym miałeś problemy ?
Co do wydajności, polecam pograć teamówki, przy limitach 150/200 każdy ma po 10 fpsów.
panixZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 8499%
panix2013.03.14, 14:59
-6#8
Kris @ 2013.03.14 14:29  Post: 643259
'Polska wersja językowa w porównaniu z anglojęzyczną wypada blado' IMHO gusta i guściki. Co nie zmienia faktu, że jednak nie jest to też zaleta tej gry.

jak ktos gra w bete na anglu i sie przyzwyczail to pozniej pisze ze wersje jezykowe sa zle ,zawsze to jest w C3 w Tomb raider ,a dla przecietnego gracza to wlasnie wersje jezykowe nadaja klimat ,a nie zeby mu ktos cos gadal po jakiemus tam.Jak ktos krytykuje wersje jezykowa to juz wiem ,oho jakis mega grajek co sie nagral duzo w bety i inne syfy.Dajcie tez pograc normalnym ludziom,nie kazdy sleczy te glupie gry 16h/doba tak jak testerzy.Ja tam zawsze lubie lokalizacje i wlasciwie bez lokalizacji nie kupie zadnej gry.
panixZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 8499%
panix2013.03.14, 15:01
-5#9
Przemek z Koszalina @ 2013.03.14 14:58  Post: 643267
panix @ 2013.03.14 14:38  Post: 643261
Wlasnie dobrze powiedziane ,odcinanie kuponow od sukcesu ... tak samo jak z Diablo 3 ... mogli zrobic duzo bardziej rozbudowany swiat a zrobili minigierke dla boterow za golda na RMAH.


To graj w szachy. Przynajmniej Ci nie zaszkodzą.


ja mam w Szachy rank 2000 elo.mam nawet legitymacje szachowa ... i co lyso??
znafcaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
znafca2013.03.14, 15:05
-9#10
@up 1800 zrobione 2 dekady temu :) pozdro i zgadzam się z Tobą. Nie chcem ale muszem...

dla mnie ta gra I tak jest skreślona za archaiczny micromanagement. Stop Strzel Rusz Stop itd...

gówno a nie strategia. Samo klikanie Korean sziet.
Zaloguj się, by móc komentować
1