artykuły

Sony Xperia Z – test smartfona z ekranem Full HD

Smartfonową erę Full HD czas zacząć

89
27 lutego 2013, 15:41 Mieszko Krzykowski

Aparat i kamera

Aparat Xperii Z ma 13-megapikselową matrycę, będącą bezpośrednim rozwinięciem poprzednika z Xperii T, i szybko zauważyliśmy poprawę jakości obrazu. Zdjęcia cechują się sporą szczegółowością, co chyba nikogo nie zdziwi, choć moglibyśmy podyskutować o tym, czy szczegółów jest więcej, niż zapewnia porządny 8-megapikselowiec. Jednak przede wszystkim zniknęły szumy, które szczególnie prześladowały zacienione miejsca, i dziwne artefakty, będące wynikiem niezbyt udanego odszumiania i wyostrzania obrazu. Efekt podoba nam się dużo bardziej niż w przypadku Xperii T, choć na pierwszy rzut oka może się wydawać, że Xperia Z jest trochę mniej „ostra”. Poza tym optyka i oprogramowanie dobrze radzą sobie ze zwalczaniem aberracji chromatycznych (czyli kolorowej obwódki krawędzi z jasnym tłem) i dystorsji (czyli beczkowatości obrazu).

Ogólnie jest bardzo dobrze... o ile zapanuje się nad automatyką, która ma skłonność do mocnego niedoświetlania kadrów, szczególnie tych bardziej kontrastowych, czym przy okazji obnaża przeciętny zakres tonalny aparatu i jego niechęć do obecnej, niezbyt fotogenicznej pogody ;) Sytuację próbuje ratować tryb HDR, ale nie daje on zbyt dobrych rezultatów i krajobrazy mogłyby wychodzić lepiej. Niemalże trzeba się przełączyć na mniej zautomatyzowany tryb obsługi, w którym można kontrolować kompensację ekspozycji, zmienić tryb pomiaru światła itd., więc zwolennicy bezproblemowej automatyki, takiej jak w sprzęcie Apple, mogą być zawiedzeni. Można się jeszcze przyczepić do słabej jakości obrazu w rogach kadru, ale z tym ma problem większość smartfonowych aparatów.

Oprogramowanie aparatu Xperii Z jest rozbudowane i warto korzystać z opcji poukrywanych w menu

Krótko mówiąc, jest dobrze, pod pewnymi względami – nawet bardzo, lecz automatykę warto by poprawić.

Zarówno przednia, jak i tylna kamera umieją nagrywać filmy w rozdzielczości 1080p. Klipy są bardzo płynne, szczegółowe, w ich nagrywaniu wspiera delikatna stabilizacja obrazu (oczywiście, nie tak dobra jak ta mechaniczna w Lumii 920) i ciągły autofokus. Po części jest to zasługa tego, że programiści nie poskąpili im miejsca w pamięci telefonu, przez co każda sekunda zajmuje ponad 2 MB. Efektem ubocznym jest to, że wolne miejsce szybko się kurczy, ale w końcu od czegoś jest ten slot na karty mikro-SD. Wyjątkową funkcją kamery jest nagrywanie filmów HDR. Mają one taką samą przepływność i liczbę klatek na sekundę co zwykłe klipy, lecz widać w nich odrobinę więcej szczegółów w cieniach. Efekt nie rzuca się szczególnie w oczy, ale jest dość dobrze widoczny i zasadniczo poprawia wygląd filmu, choć i tak mamy wrażenie, że matryca z lepszym zakresem tonalnym dałaby lepszy rezultat ;) Ogólnie rzecz biorąc, każdy, kto regularnie rejestruje wideo smartfonem, powinien być zadowolony z możliwości Xperii Z w tej dziedzinie.

4