artykuły

Internet, nowe rozwiązania techniczne, nowe możliwości. Dziś mamy to na dłoni

20 lat temu wpadliśmy w sieć

57 19 stycznia 2013, 22:36 Piotr Gontarczyk

Życzymy miłej podróży

Moim zdaniem przed nami rysuje się bardzo ciekawa przyszłość. Wszystko krąży wokół internetu i to on nadaje wszystkiemu charakter. Wykorzystywany jest już nawet w lodówkach, co jeszcze 10 lat temu było wyśmiewanym pomysłem. Problem z przewidywaniem przyszłości tkwi w firmie Microsoft, która z dużym opóźnieniem weszła na rynek tabletów. Jeśli chodzi o smartfony, jej starania o zwiększenie popularności Windows Phone na razie dają mizerne rezultaty. Windows 8 i Windows RT mocno zamieszały w tej gorącej tabletowej zupie. Większym problemem jest Windows 8, gdyż jest on systemem przede wszystkim stosowanym w komputerach stacjonarnych i laptopach. Elementem przystosowującym go do środowiska ekranów dotykowych jest wyłącznie interfejs Metro, a raczej ekran Start.

To tak, jakby dwa zupełnie inne światy próbowały stać się jednością. Ekran Start i pulpit w systemie Windows 8 są jak wzajemnie zwalczające się byty. Nie ma między nimi żadnej poważnej z punktu widzenia użytkownika integracji. Internet Explorer 10 z ekranu Start w ogóle nie współgra z Internet Explorerem 10 z pulpitu. Moim zdaniem Microsoft musi się na coś zdecydować, bo przez ekran Start na parę lat możemy utkwić w martwym punkcie i będziemy się kręcić wokół dyskusji o tym, czy „okienkowy pecet” wciąż jest „pulpitowy” czy może już „kafelkowy". Interfejs „dotykowy” nowych Windows uważam za najgorszy ze wszystkich obecnie dostępnych. Dlaczego? Nie dlatego, że nie działa lub jest brzydki. Przede wszystkim dlatego, że nie widzę w nim żadnej, nawet najmniejszej innowacji. Tak zwane żywe kafelki? A od czego w innych systemach są gadżety? Taki „żywy gadżet” jest z reguły skrótem do aplikacji. Dlaczego akurat po nim miałbym spodziewać się innowacji? A może dlatego, że jako jedyny jest stosowany w systemie, który ma być instalowany na komputerach stacjonarnych i laptopach, a tych nie trzyma się w dłoni i nie obsługuje palcem bądź palcami drugiej?

Poważny problem ma też firma Google, której Android raczej nie nadaje się do komputera stacjonarnego albo przenośnego. Przewaga Microsoftu może polegać na tym, że jedna firma chce mieć platformę programową dla wszystkich popularnych typów komputerów osobistych – od smartfonów aż po biurkowce, przy okazji dorzucając konsolę do gier. Google rozwija się na rynku tabletów i smartfonów, ale Windows 8 i Windows RT, a raczej wizja Microsoftu, wcale nie są skazane na całkowitą porażkę. W tym roku może się pojawić pierwsza duża aktualizacja Ósemki i kto wie, co gigant z Redmond w niej zmieni. Jeżeli chce osiągnąć na rynku tabletów sukces, to właśnie teraz, już na starcie, musi dokładnie wsłuchiwać się w głosy konsumentów i jakoś starać się znajdować najlepsze rozwiązania, w najgorszym razie kompromisy. Google ma dziś bardzo silną pozycję, ale ja bym nie dał sobie głowy uciąć, że Android za 5 lat wciąż będzie numerem jeden. Rynek komputerów stacjonarnych będzie się szybko kurczyć, a laptopy swoje najlepsze lata też już chyba mają za sobą. Nie oznacza to jednak, że te odmiany komputerów osobistych zostaną niebawem zapomniane. To właśnie pozwala Microsoftowi utrzymać co najmniej względną równowagę, bo Google nie ma dla ich użytkowników praktycznie nic, nie licząc, oczywiście, systemu Chrome OS, który bez przeglądarki internetowej praktycznie do niczego by się nie nadawał.

Apple? Steve Jobs był dla tej firmy mocnym napędem, był jej wizytówką. Wracając do niej w 1997 roku, postawił ją na nogi, a był to nie lada wyczyn, gdyż jej stan był opłakany. Za jego rządów wprowadziła na rynek cztery mniej lub bardziej rewolucyjne produkty: iMaca, iPoda, iPhone'a i iPada. Polityka firmy najprawdopodobniej się zmieni. Widać to było chociażby w momencie zaprezentowania iPada Mini. Spodziewałem się tego produktu, ale jednak dopiero wtedy, gdy usłyszałem, że właśnie jest oficjalnie zapowiadany, wiedziałem, że to koniec dobrej passy marki. Steve Jobs zmienił ją, wprowadzając bardzo istotne restrykcje co do oferty. Miała być prosta, wręcz najprostsza, jak tylko się da. Każdego roku dostawaliśmy nową generację smartfona iPhone, podobnie było z iPadami. Aż do ubiegłego roku, gdy obok iPada czwartej generacji pojawił się jakiś mikrus – iPad Mini. Zdaję sobie sprawę z tego, że Apple dzięki temu produktowi chce walczyć o rynek najmniejszych tabletów, ale to już nie jest najprostsza oferta dla klienta, który teraz, wchodząc do Apple Store, musi się zastanawiać, czy 10 cali to za dużo, czy może 8 cali to za mało. Na szczęście iPhone 5 nie ma braciszka iPhone Mini, ale... może iPhone 6 będzie go miał? Skoro Apple przez parę lat wmawiało nam, że 9,7 cala w tablecie to wartość optymalna, będąca rezultatem lat badań, to niech nam dzisiaj nie wmawia, że 7,9 cala to też wartość optymalna.

Od dawna ludzkość snuje marzenia o „inteligentnym” domu. Ciekaw jestem, kto pierwszy dobrze ją (wreszcie) zrealizuje i spopularyzuje. Telefon, komputer na biurku (np. przenośny), tablet lub podobna konstrukcja, telewizor, oświetlenie, ogrzewanie i ewentualnie klimatyzacja, ekspres do kawy, lodówka, kuchenka i jeszcze parę innych elementów – wszystko działające pod kontrolą tego samego systemu operacyjnego, wszystko ze sobą współpracujące, komunikujące się i sterowane z poziomu czegoś w rodzaju urządzeń nadrzędnych, na przykład laptopa, smartfona lub tabletu. Tak aby pojęcie „komputer osobisty” mogło odejść w zapomnienie. Tak aby dom stał się komputerem, a poszczególne urządzenia elektroniczne były czymś w rodzaju jego podzespołów. Dorzućmy do tego jakiś pojazd, na razie niech to będzie samochód, i mamy komplet. Podstawą jest też łatwość komunikacji ze światem zewnętrznym. Wcale nie musi od początku chodzić o serwisy społecznościowe, niech to będą przynajmniej środki komunikacji wideo lub głosowej. Jeżeli dzwoni telefon, a znajduje się on poza zasięgiem słuchu, to dlaczego komputer przenośny lub tablet nie miałby umożliwić odebrania takiego połączenia? Z siecią łączy się telefon, ale my rozmawiamy poprzez inne urządzenie, wyposażone w mikrofon i głośniki lub pozwalające podłączyć zestaw słuchawkowy. Noszenie przy uchu słuchawki Bluetooth mogłoby być jakimś rozwiązaniem, lecz wciąż pozostaje problem zasięgu. Ponadto komu chciałoby się ją nosić cały czas?

Ale być może ostatecznie powrócimy do idei domowego serwera, który wszystkim by zarządzał. Efekt mógłby jednak być taki sam jak we wcześniej omówionym przypadku. Może właśnie taka myśl sprawia, że nie umiemy pożegnać się z wielkimi blaszanymi pudłami?

Przez ostatnich 20 lat nic nas tak nie zmieniło jak powszechny dostęp do internetu. Sieć wciąga nas coraz bardziej, a my coraz bardziej chcemy dać się wciągnąć. Z każdym kolejnym rokiem życie bez internetu w rozwiniętych krajach staje się coraz trudniejsze. Czerpiemy z niego informacje, zarabiamy za jego pomocą, nawet jeśli tylko pośrednio. Wyobraźcie sobie, co by się stało, gdyby istniała jedna wtyczka zasilająca internet i ktoś by ją... wyciągnął? Chyba coś w rodzaju końca świata. Ktoś by nam zabrał telewizję? Nie ma problemu – jest internet! Ktoś by nam zabrał wszystkie odtwarzacze muzyczne? Nie ma problemu – jest internet! Ktoś by wyłączył wszystkie stacje radiowe? Jest internet! Zniknęłyby wszystkie papierowe gazety? Internet! Internet umiemy „konsumować” na wiele sposobów: poprzez komputer stacjonarny, laptop, netbook, smartfon, tablet, telewizor, odtwarzacz multimedialny... A to tylko najważniejsze przykłady. Nie oszukujmy się, producenci wielu typów urządzeń elektronicznych, przede wszystkim komputerów, wcale nie dostosowują ich do naszych (konsumentów) potrzeb. Dostosowują je do możliwości, jakie daje internet. My mamy kupować i się uczyć, jak z nich korzystać.

Strona:
SreponkZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Sreponk2013.01.19, 22:39
25#1
Jak zobaczyłem zdjęcie tytułowe artykułu od razu skojarzyło mi się to:
eagleZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
eagle2013.01.19, 22:42
18#2
Kto pisał ten art i ile ma ta osoba ? Nad wisłą w 1993 roku królowąły Amigi, PC, Atari ST oraz jeszcze 8 bitów. Może jakieś zdjęcia z giełdy na grzybowskiej itp. zamiast obrazka z apple który w tedy był bardziej egzotyczny niż szynka w sklepie za czasów Wojtka w mundurku i okularach przeciwsłonecznych.
Jeżeli chcecie pisać jakieś ckliwe teksty z przeszłości to niech robi to osoba która to pamięta. Polska to nie USA i tekst przez te fotki jest sztuczny. Szkoda bo temat jest fajny.
Jak osoba jest młoda to niech wpadnie na http://ppa.pl lub http://atarionline.pl
*Konto usunięte*2013.01.19, 22:57
17#3
W '93 internet to był opisywany w Amiga Magazyn ;)

Mogliście wybrać nieco starszego autora do pisania tego tekstu.
Krzysiak_PL_GDAZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Krzysiak_PL_GDA2013.01.19, 23:01
-2#4
agent_x007Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
agent_x0072013.01.19, 23:03
Co wynaleziono w latach 90'tych :
http://www.youtube.com/watch?v=IFKaHTifGkI
Polecam także wcześniejsze lata (wśród których jest także materiał dotyczący WWW).

A tutaj coś o wczesnych przeglądarkach : http://www.youtube.com/watch?v=-ZE5wIe4NUo
SunTzuZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
SunTzu2013.01.19, 23:10
15#6
I tak jak szliśmy przez x dziesiąt lat naprzód, dzięki między innymi Apple.
Tak dziś dzięki Apple cofamy się, ale za to ładniejszy design i możliwości dostosowane dla hamburgerolandu.
Za przykładem Apple MS w Windows 8 cofnęło interfejs do czasów Windowsa 3.xx. Cofnęło WM->WP.
OpsonZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Opson2013.01.19, 23:39
-1#7
SunTzu @ 2013.01.19 23:10  Post: 630149
I tak jak szliśmy przez x dziesiąt lat naprzód, dzięki między innymi Apple.
Tak dziś dzięki Apple cofamy się, ale za to ładniejszy design i możliwości dostosowane dla hamburgerolandu.
Za przykładem Apple MS w Windows 8 cofnęło interfejs do czasów Windowsa 3.xx. Cofnęło WM->WP.


Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi? Co w Win 8 jest wg. Ciebie podobne do 3.11? Dlaczego to wg. Ciebie cofanie?
eagleZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
eagle2013.01.19, 23:44
Ja nadal twierdze że Gontarczyk sklecił jakieś wizje ponieważ ni jak się to ma do tego co było w latach 90 nad wisła. Tekst się nie udał i tyle. Jak bym mieszkał koło cenral parku tak, ale to jakieś baśnie.
Napisze to jeszcze raz i dokładnie. Polska - 1 połowa lat 90 to Amiga, Atari ST, wchodzące pod strzechy PC i kupowane nadal 8 bitów oraz reklamy analogowego Centertela.
Giełda na grzybowskiej i tzw. komputer studia z piratami. Mac i Apple to nawet nie nisza poza studiami DTP nikt tego nie widział.
Ta historia wykreowana przez Piotrka na początku artu to jakieś autor fiction .
OpsonZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Opson2013.01.19, 23:59
-6#9
mooon @ 2013.01.19 23:44  Post: 630159
Ja nadal twierdze że Gontarczyk sklecił jakieś wizje ponieważ ni jak się to ma do tego co było w latach 90 nad wisła. Tekst się nie udał i tyle. Jak bym mieszkał koło cenral parku tak, ale to jakieś baśnie.
Napisze to jeszcze raz i dokładnie. Polska - 1 połowa lat 90 to Amiga, Atari ST, wchodzące pod strzechy PC i kupowane nadal 8 bitów oraz reklamy analogowego Centertela.
Giełda na grzybowskiej i tzw. komputer studia z piratami. Mac i Apple to nawet nie nisza poza studiami DTP nikt tego nie widział.
Ta historia wykreowana przez Piotrka na początku artu to jakieś autor fiction .


Osobiście pierwszy komputer rodzice kupili w 1992 roku. I nie była to żadna Amiga czy Commodore tylko IBM 386SX więc wcale nie 8 bitowiec (co zresztą do premiery Win 95 nie miało żadnego znaczenia). Nie wiem czy było to drogie czy nie - kosztowało 12 milionów z kolorowym monitorem. Więc Twojej bajki o Amigach i Atari nie kupuję. Owszem byli tacy co to jeszcze mieli, ale już nie używali bo zastąpili PCtem. A granie często było tylko na Pegasusie. Co do telefonów, to pamiętam reklamę komórka szefa :) Kosztował taki telefon w wersji samochodowej chyba tyle co i ten komputer mój, a przenośny z 2 razy więcej. Pirackie stacje to prawda - przychodziłeś z dyskietką i tankowałeś co chciałeś. I to nie tylko na giełdzie, normalnie dostępne były cały tydzień. Oryginalne gry? Rzadkość, bo nie sądzę żeby dyskietka z nadrukiem to była oryginalna gra. A Maców faktycznie u nas nie było, ja jako dziecko długo nawet nie wiedziałem o ich istnieniu. Dopiero iMac w 1998 roku to zmienił, jak zobaczyłem w gazecie jakiejś
LuksonZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Lukson2013.01.20, 00:15
Co do wstępu:
Telewizor będzie inteligenty jak sam zaproponuje mi oglądanie telewizji na moim ulubionym kanale. Taka funkcja niestety nie zostanie nigdy wprowadzona bo naukowo udowodniono, że mężczyzna 19 razy razy dziennie myśli o seksie o kobieta 9 razy mniej.

Przykład:
Włączasz TV, siedzi Twoja teściowa a szwagierka wpada w zaebistej miniówce. TV analizuje i bach.... na ekranie pornos - sister wives.

Także całe to 'smart' jest tylko na papierze :D
Zaloguj się, by móc komentować
7