artykuły

Internet, nowe rozwiązania techniczne, nowe możliwości. Dziś mamy to na dłoni

20 lat temu wpadliśmy w sieć

57 19 stycznia 2013, 22:36 Piotr Gontarczyk

Multimedia albo nic

Aby internet nabrał wigoru, trzeba było najpierw ruszyć coś po stronie sprzętowej. W 1996 roku Intel powiększył ofertę procesorów o serię Pentium MMX. Te układy przyniosły 47 nowych instrukcji SIMD, dzięki którym możliwe było zwiększenie wydajności w przetwarzaniu materiałów wideo oraz dźwięku. W tym samym roku Microsoft udostępnił pakiet DirectX 2.0, w którym pojawił się interfejs programowania Direct3D. Zaprezentowano też grę MechWarrior 2 w wersji dla Windows 95, w którą po raz pierwszy można było grać z innymi przez internet.

Mniej więcej w tym samym czasie na rynek zaczęły trafiać pierwsze karty graficzne wyposażone w akceleratory grafiki 3D, na przykład Matrox Mystique, S3 ViRGE oraz ATI 3D Rage. Pierwsze próby sprzętowej akceleracji grafiki trójwymiarowej w większości okazały się niewypałami. Największym z pewnością były układy S3 ViRGE: czasami nazywano je deceleratorami 3D, gdyż lepsze wyniki można było osiągnąć, korzystając z mocy samego CPU.

Diamond Stealth 3D 2000 PCI

W 1996 roku narodziła się legenda: seria produktów o nazwie Voodoo. Czary mary? Nie! Na rynek z ogromnym impetem wtargnęła firma 3dfx Interactive. Zamiast sprzedawać karty graficzne „2D” z układami, które miałyby wbudowane kiepskie akceleratory 3D, postanowiła zaatakować kartą przeznaczoną tylko do jednego: renderowania grafiki 3D. Bez szczególnych kompromisów, bez dodatkowych kosztów. Karty 3dfx Voodoo szybko zdobyły serca graczy i dla wielu były obiektami westchnień. W połączeniu z procesorami Pentium MMX i pod kontrolą systemu Windows 95 okazały się właśnie tym, na co czekali gracze, którzy nie byli zainteresowani konsolami. Do walki o rynek przystępowały – przyczyniając się zarazem do przyspieszenia rozwoju branży gier 3D – kolejne firmy, takie jak: Trident, Imagination Technologies (PowerVR), Nvidia i Rendition.

15 września 1997 roku została uruchomiona nowa wyszukiwarka internetowa, która szybko zdominowała rynek i do dziś pozostaje liderem w rankingach popularności. Mowa oczywiście o Google Search. Wtedy była to tylko wyszukiwarka; dopiero znacznie później zaczęto do niej dokładać kolejne elementy, a więc nowe usługi sieciowe.

W lutym 1998 roku Netscape Communications Corporation stworzyła projekt Mozilla. Jego celem pierwotnie była praca nad zmianami w przeglądarce Netscape Navigator, która wtedy traciła już popularność na rzecz Internet Explorera. Ostatecznie jednak projekt Mozilla całkowicie oderwał się od firmy matki i w 2003 roku powstała Fundacja Mozilla, która rok później wprowadziła pierwszą wersję swojej przeglądarki opartej na otwartym kodzie. Ten program dziś znamy pod nazwą Firefox.

Mozilla Phoenix 0.1

W kwietniu 1997 roku nastąpiło wydarzenie, którego nie można pominąć, a więc na chwilę cofniemy się trochę w czasie. To właśnie wtedy światło dzienne ujrzała pierwsza, bardzo skromnie wyglądająca wersja odtwarzacza muzycznego, który przypieczętował śmierć kaset magnetofonowych i sprawił, że także płyty kompaktowe jako nośniki muzyki po raz pierwszy stanęły przed poważnym zagrożeniem: Winamp 0.2a, czyli odtwarzacz bez okna. Narzędzie miało pasek menu i nic więcej. Odtwarzało pliki w formacie MP3 – i tyle. Nie można było nawet przeskakiwać do wybranej pozycji utworu, tylko „start”, „stop” i „pauza”. Za tą prostotą kryło się jednak coś więcej, a chodzi oczywiście o format MP3, który po raz pierwszy pojawił się znacznie wcześniej, bo już w 1991 roku. Jego drugie wcielenie (MPEG-2 Audio Layer III) ustandaryzowano cztery lata później i dopiero w 1997 roku udostępniono pierwszy program, który wywołał bardzo gwałtowny wzrost popularności plików MP3 i szybko stał się synonimem odtwarzacza muzyki.

Winamp 1.0

W zasadzie dopiero w 1998 roku komputer osobisty przeszedł pierwszą dużą zmianę wizerunkową. Firma Apple wprowadziła na rynek modele iMac. Wyglądem nie przypominały one żadnego z wcześniej dostępnych komputerów. Zupełnie nowy, wtedy bardzo odważny wygląd przyciągał uwagę. iMac był pierwszym urządzeniem typu All-in-One, które osiągnęło wielki sukces. Rok później oferta Apple powiększyła się o przenośne iBooki. Były to pierwsze masowo produkowane laptopy, które wyglądały inaczej niż cała reszta – kanciasta i po prostu smutna. Druga generacja iBooków co prawda utraciła opływowy kształt przypominający muszlę, ale zachowała jasną barwę, a i wszystkie rogi były ładnie zaokrąglone. Ponieważ Microsoft w latach 1999–2001 przygotowywał się do przeniesienia „poważnej” (biznesowej i profesjonalnej) platformy NT do typowo konsumenckich systemów operacyjnych, Apple chciało mieć gotową odpowiedź. Dlatego komputery iMac i iBook musiały trochę „spoważnieć".

Apple iMac pierwszej generacji

W drugiej połowie lat 90. gdzieś na uboczu pomału zaczął się rozwijać rynek smartfonów. Pierwsze urządzenia były dość prymitywne i tylko nieliczne modele, na przykład Nokia 9000 Communicator, osiągały jakieś sukcesy. Powstało dla nich kilka systemów operacyjnych, takich jak: Symbian, BlackBerry, Windows Mobile i Palm OS. Nie były to jednak popularne urządzenia, nie udawało im się wyjść z niszy przez wiele lat.

Nokia 9000 Communicator

Ten sam los dzieliły tablety, które jeszcze 10 lat temu najczęściej sprzedawano w formie laptopów typu convertible, a więc z reguły małych komputerów przenośnych z obracanymi ekranami dotykowymi. Obsługiwało się je za pomocą rysików, a największym problemem było to, że aż do pojawienia się iPada firmy Apple nikt nie wpadł na to, że tablet, choćby ładny i wydajny, na niewiele się zda, jeśli nie będzie dla niego odpowiedniego systemu operacyjnego, a w efekcie – także oprogramowania. Na dotykową rewolucję, zarówno w smartfonach, jak i tabletach, było więc jeszcze za wcześnie.

4