artykuły

Internet, nowe rozwiązania techniczne, nowe możliwości. Dziś mamy to na dłoni

20 lat temu wpadliśmy w sieć

57 19 stycznia 2013, 22:36 Piotr Gontarczyk

Mozaika z krzemową zagładą

Jeśli mamy się zająć dwiema ostatnimi dekadami, to prosta matematyka nakazuje rozpocząć od 1993 roku. Czy to właśnie wtedy pojawił się pierwszy Apple Macintosh? Pierwszy smartfon? Może Windows 95, który rzekomo rozpoczął erę komputerów multimedialnych? Pierwszy laptop? Telewizja cyfrowa? Odpowiedź na każde z tych pytań brzmi: nie. W 1993 roku nie pojawiło się wiele nowych produktów, technik czy chociażby koncepcji. Wszystko to, co wymieniłem powyżej, miało ogromny wpływ na rozwój „cyfrowej cywilizacji”, ale dokładnie 20 lat temu świat ujrzał trzy elementy dużej układanki. Były przełomowe i moim zdaniem za ich sprawą pokolenie nastolatków z lat 90. ubiegłego wieku stworzyło fundamenty cyfrowego świata, który otacza nas dziś.

W lutym 1993 roku firma Apple poinformowała, że przez 9 lat wprowadziła na rynek 10 milionów komputerów Macintosh. W lipcu zaś do sklepów trafiło pierwsze wydanie Windows NT: Microsoft po raz pierwszy zaoferował system operacyjny przeznaczony przede wszystkim dla klientów biznesowych. Dziś wiemy, że NT ostatecznie wyparł linię systemów opartych na MS-DOS. W tym samym roku gigant z Redmond pochwalił się tym, że ze wszystkich wersji Windows korzysta 25 milionów ludzi (nie licząc piratów). Także w 1993 roku Apple zakończyło pewną erę; w listopadzie zaprzestano produkcji komputerów Apple II, opartych na 8-bitowych procesorach MOS Technology 6502.

22 marca 1993 roku na rynku pojawiły się nowe procesory Intela. Wcześniej sporo osób spodziewało się, że owe układy będą się nazywać 586 lub i586, ponieważ miały reprezentować piątą generację procesorów w architekturze x86. Intel postanowił jednak, że zerwie z tradycją i swojemu nowemu dziecku nada nowe imię, i to takie, którego nie będzie kopiować konkurencja (np. AMD). Piąta generacja procesorów x86 Intela otrzymała nazwę Pentium i trafiła do sprzedaży przy mocnym wsparciu zmasowanej kampanii marketingowej.

Intel Pentium

Pentium był pod pewnymi względami wyjątkowy i to chyba tłumaczy nową politykę firmy, chociażby w kwestii nazewnictwa. Układy Pentium były pierwszymi CISC (ang. Complex Instruction Set Computer), w których wykorzystano coś, co było typowe dla konkurencyjnych procesorów opartych na RISC (ang. Reduced Instruction Set Computer), a więc potoki. To sprawiło, że Pentium stał się pierwszym procesorem x86 (CISC), o którym można mówić, że korzystał z architektury superskalarnej. Po raz pierwszy „pecety” x86 otrzymały CPU, które mogły wykonywać obliczenia równoległe. Dzięki temu zaawansowane programy, ale także gry, mogły działać szybciej lub po prostu lepiej. Oczywiście, początkowo wykorzystanie dwóch potoków nie stało na najwyższym poziomie, ale programiści z czasem to opanowali. Pentium wprowadził komputery klasy „IBM PC” w erę multimediów, gdyż był układem, który w porównaniu z poprzednikami lepiej radził sobie z renderowaniem grafiki trójwymiarowej, dekodowaniem wideo oraz audio.

Mózg komputera już mamy, no to może czas na coś, nad czym miałby myśleć? 10 grudnia 1993 roku świat ujrzał grę Doom. Dziś jest to tytuł legendarny – i nie bez powodu. Doom był prawdziwą zagładą dla starego świata „IBM PC”, w którym pani Helenka wypełnia faktury, a Stasiek pracuje nad kolejnym z miliona dokumentów tekstowych. Gry dla „blaszanych pecetów” przed Doomem były dostępne, ale to właśnie ta wywołała największe zamieszanie, zapewniając świetnie wyglądającą grafikę 3D. Była ona co prawda zasługą ciężkiej pracy procesorów (CPU), ale tylko dlatego, że wtedy akceleratory grafiki 3D nie były jeszcze dostępne. To właśnie tej grze przypisałbym zasługę w pobudzeniu zapotrzebowania na sprzęt, który mógłby lepiej niż główny procesor renderować trójwymiarowy obraz. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W grudniu 1994 roku firma Sony wprowadziła konsolę PlayStation, w której po raz pierwszy wykorzystano wyspecjalizowany akcelerator 3D. „Pecety” na swoją kolej musiały poczekać do 1995 roku, choć pierwsze przeznaczone dla nich produkty w większości były straszliwie słabe. Warto dodać, że Doom tak mocno zakodował się w powszechnej świadomości, że nawet Bill Gates, przy okazji promowania systemu Windows 95, wystąpił w materiale filmowym, w którym jego postać została osadzona w grafice z tej właśnie gry.

Doom

Gry to jednak nie wszystko, nad czym procesor komputera powinien myśleć. W 1993 roku pojawiło się jeszcze coś. To trzeci i ostatni element naszej układanki. Ostatni, ale najważniejszy. Dokładnie 23 stycznia Eric Bina oraz Marc Andressen udostępnili pierwszą wersję przeglądarki internetowej Mosaic. Był to pierwszy tego typu program komercyjny przeznaczony dla przeciętnego użytkownika komputera. To właśnie „Mozaice” należy przypisać popularyzację internetu w formie WWW (ang. World Wide Web).

Nie była to pierwsza przeglądarka, bo ten tytuł należy do programu o nazwie WorldWideWeb. Przy okazji warto wspomnieć, że napisano go dla systemu operacyjnego NeXTSTEP firmy NeXT Computer, którą w 1985 roku stworzył Steve Jobs. Marka NeXT nie była jednak jakoś specjalnie popularna, a komputery spod jej znaku sprzedawano przede wszystkim do sektora edukacji. Gdyby Jobs w tamtym czasie miał taki projekt przeglądarki internetowej w wersji dla urządzeń Apple, to kto wie, jak dziś wyglądałby rynek komputerów osobistych.

 

Mosaic

Mosaic nie była zatem pionierem, ale jej pierwsze wydanie było przeznaczone dla systemów opartych na Uniksie z działającym X (Window System). Ten grunt był o wiele stabilniejszy niż NeXTSTEP i dlatego rok później program pojawił się w wersji przeznaczonej na platformy Mac OS, Windows oraz AmigaOS. Graficzna strona internetu stała otworem dla każdego, kto miał do niego fizyczny dostęp. Pierwsze kroki w kierunku komercyjnego wykorzystania globalnej sieci były, oczywiście, niezdarne i czasami śmieszne, ale internet rozgrzewał się przed potężną eksplozją, która nastąpiła gdzieś w okolicach 1995 roku. Do tego czasu, przede wszystkim dzięki przeglądarce Mosaic, pierwsi internauci wydeptywali grunt dla zupełnie nowego świata.

2