artykuły

Intel Atom Z2460 i Motorola RAZR i w praktyce – rzut oka

Atomówka

63
17 stycznia 2013, 14:50 Mieszko Krzykowski

Temat smartfonowych Atomów uważamy na razie za zamknięty, dlatego wrócimy teraz do najciekawszego urządzenia, w którym są one montowane – Motoroli RAZR i.

Motorola nie ma ostatnio łatwego życia. Po sukcesie modelu Milestone wydawało się, że marka najgorsze chwile ma już za sobą, ale rzeczywistość okazała się mniej kolorowa. Wykupienie firmy przez Google również nie pomogło jej zbyt mocno, choć może to właśnie dzięki temu jej najnowsze produkty mają bootloader, który da się odblokować (kto miał Motorolę Milestone i zalewała go krew przez zablokowany bootloader, ręka do góry ;)).

Sytuację ma poprawić przywrócenie do życia jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek Motoroli, czyli serii RAZR. RAZR i należy już do drugiej generacji smartfonowych RAZR-ów. Co prawda nowe modele nie są rozkładane, ale kontynuują tradycję świetnej jakości wykonania. Widać to od pierwszej chwili i trudno nie odnieść wrażenia, że to sprzęt, który wytrzyma bardzo dużo. Wykorzystane plastiki są sztywne i wysokiej klasy, ekran jest otoczony aluminiową ramką, a tylna klapka została zrobiona z antypoślizgowego i odpornego na zarysowania kewlaru. Obudowa nie jest tak cienka jak w pierwszej Motoroli RAZR, ale nadal bardzo zwięzła, szczególnie gdy się weźmie pod uwagę rozmiar ekranu. Otóż wyświetlacz RAZR i ma przekątną 4,3 cala, czyli taką samą jak Galaxy S II, ale obudowa Motoroli jest o 5 mm węższa, o 3 mm niższa i... o 0,2 mm cieńsza, niż u Samsunga. Idąc dalej tym tropem, Motorola RAZR i jest nawet mniejsza od pierwszego Samsunga Galaxy S, a ma większy ekran i znacznie pojemniejszy akumulator. Projektanci naprawdę świetnie zredukowali ramki wyświetlacza do minimum i postarali się, aby wnętrze obudowy zostało wykorzystane w optymalny sposób.

Dzięki temu wszystkiemu urządzenie z punktu widzenia ergonomii jest naprawdę świetne, bo leży w dłoni bardzo wygodnie, bez problemu można je obsługiwać jedną dłonią, masa jest dobrze wyważona, a ekran nadal względnie duży. Motorola RAZR i to jeden z najlepiej wykonanych i najbardziej przemyślanych smartfonów spośród tych, które mieliśmy w testach. Mamy tylko jedno zastrzeżenie: wyraźna szczelina biegnąca wzdłuż boku obudowy przyciąga kurz i trzeba się postarać, aby pozostała czysta, w przeciwnym razie sprzęt przestaje wyglądać reprezentatywnie...

BudowaWyposażenie
Wymiary 122,5 × 60,9 × 8,3 mm Łączność GSM: 850/900/1800/1900
HSPA: 850/900/1900/2100
HSDPA/HSUPA: 21,1/5,76 Mb
Masa 126 g GPS/Glonass Tak/Nie
Ekran 4,3 cala, 960 × 540 (Pentile) Bluetooth Tak, 2.1
SoC
(CPU + GPU)
Intel Atom Z2460 2 GHz
PowerVR SGX 540
HDMI Nie
RAM 1 GB (970 MB dla aplikacji) Host USB Nie
Pamięć wbudowana

8 GB (5,26 GB na dane)
możliwość rozszerzenia kartą mikro-SD

Aparat z tyłu: 8 MP, autofokus, LED, stabilizacja, tryb HDR, nagrywanie filmów Full HD
z przodu: 0,3 MP, nagrywanie filmów VGA
Pojemność akumulatora 2000 mAh Inne NFC, akcelerometr, czujnik zbliżeniowy, żyroskop, cyfrowy kompas, aktywna redukcja szumów

RAZR i wpisuje się w trend zapoczątkowany przez Galaxy Nexusa: zrezygnowano z przycisków pod ekranem. Zamiast tego są one częścią interfejsu systemu pokazywaną na ekranie. W pewnym stopniu zmniejsza to dostępną dla aplikacji powierzchnię wyświetlacza, ale niektóre z nich umieją ukryć ten dodatkowy pasek z trzema przyciskami systemowymi i wykorzystać całą przestrzeń ekranu. Wszystkie mechaniczne trafiły na prawą krawędź obudowy. To blokada systemu, regulacja głośności i spust migawki aparatu. Wszystkie są bardzo przyjemne w obsłudze, bardzo łatwo wyczuć je bez patrzenia i mają przyjemny skok z łatwo wyczuwalnym momentem zadziałania. Na lewej krawędzi znajduje się podłużna zaślepka, pod którą umieszczono sloty na kartę mikro-SIM i mikro-SD. Karty te bardzo mocno chowają się w urządzeniu i nie da się ich wyciągnąć bez bardzo długich paznokci albo czegoś cienkiego, czym można by je lekko popchnąć. Wyjście słuchawkowe zamontowano na górnej krawędzi obudowy.

Z Motoroli RAZR i korzysta się bardzo przyjemnie – to miła odmiana od wszechobecnej smartfonowej „megalomanii”. Wyjąwszy pewne drobiazgi (takie jak wspomniana szpara na bokach obudowy) jest to świetnie zaprojektowane urządzenie, które powinno swoimi wymiarami, wygodą użytkowania i jakością wykonania przyciągnąć sporo osób (a to nie wszystkie zalety).

3