artykuły

CES 2013 – podsumowanie informacji na temat nowych procesorów do smartfonów i tabletów

Moc będzie z nami

44
13 stycznia 2013, 14:58 Mieszko Krzykowski

Odświeżone Snapdragony

 ByłoBędzie
Nazwa układu Snapdragon S4 Snapdragon S4 Pro Snapdragon 600 Snapdragon 800
Architektura rdzenia Krait Krait Krait 300 Krait 400
Liczba rdzeni 2 4 4 4
Taktowanie procesora przeważnie 1,5 GHz przeważnie 1,5 GHz do 1,9 GHz

do 2,3 GHz

Nazwa układu graficznego Adreno 225 Adreno 320 Adreno 320 Adreno 330
Spodziewany wzrost wydajności n.d. 40% CPU
0% GPU
75% CPU
50% GPU

Qualcomm w swojej kampanii reklamowej ostrzega, że nadchodzi smok. Czy konkurencja faktycznie ma się czego obawiać?

Qualcomm w ubiegłym roku wprowadził nową architekturę swoich procesorów Snapdragon. Stały się one dość popularne i występowały głównie w dwóch wersjach (teraz pojawiają się następne, mniej wydajne odmiany, ale na razie zostawmy je w spokoju): zbudowanej z dwóch rdzeni Krait taktowanych przeważnie zegarem 1,5-gigahercowym i GPU Adreno 225 (układ S4) oraz zbudowanej z czterech rdzeni Krait taktowanych z taką samą częstotliwością i GPU Adreno 320 (układ S4 Pro). Jak wspominaliśmy na początku artykułu, rdzenie Krait mają architekturę trójpotokową, ale są mniej wydajne od Cortex-A15. W minionych 12 miesiącach to wystarczało, aby zapewnić sobie odpowiednią pozycję na rynku, ale w tym była potrzebna jakaś aktualizacja.

Qualcomm w ubiegłym roku zdecydował się na nowy schemat nazewnictwa swoich czipów, a w tym... zmienił go zupełnie. Wcześniej procesory tego producenta były wkładane do „szufladek” o nazwach: S1, S2, S3 i S4. Teraz będziemy mieli do czynienia ze Snapdragonami 200, 400, 600 i 800. Najbardziej interesują nas serie 600 i 800, bo to w nich zastosowano odświeżone rdzenie Krait, a ponadto ta druga dostała nowy układ graficzny Adreno 330, który jest ponoć o 50% wydajniejszy od Adreno 320, montowanego w obecnych Snapdragonach S4 Pro i Snapdragonach 600.

Nowy podział Snapdragonów. Znowu...

Qualcomm nie mówi na temat architektury swoich procesorów równie chętnie jak Nvidia, ARM czy Intel, dlatego nie wiemy zbyt dużo o tym, co dokładnie zostało zmienione, i trzeba wyszukiwać w różnych miejscach strzępy informacji i łączyć je w trochę mglistą całość. Snapdragony 600 będą się składały z czterech odświeżonych rdzeni Krait 300 (w starszych Snapdragonach były to po prostu rdzenie Krait) taktowanych z częstotliwością (do) 1,9 GHz i układu graficznego Adreno 320. Qualcomm zapowiada 40-procentowy wzrost wydajności procesora w porównaniu z S4 Pro. Z tego około 25% bierze się z szybszych zegarów taktujących, więc pozostałe 15% musi wynikać z poprawek architektury. Jakich? Ponoć poprawiono skuteczność przewidywania skoków, dodano mechanizmy wstępnego pobierania danych do pamięci podręcznej procesora i zmieniono kilka innych bliżej nieokreślonych rzeczy.

Snapdragony 800 będą najmocniejszymi układami Qualcomma wyposażonymi we wszystkie najnowocześniejsze techniki tej firmy. Są zbudowane z czterech rdzeni Krait 400. Przynoszą one kilka dalszych poprawek zwiększających wydajność i efektywność, których nie wprowadzono w Kraitach 300. Mają one być taktowane zegarem o częstotliwości 2,3 GHz, czyli o 400 MHz szybszym niż w Snapdragonach 600. Qualcomm zapowiada, że Snapdragony 800 będą o 75% wydajniejsze od procesorów S4 Pro. Znowu większość tego wzrostu wynika z dużo szybszych zegarów, ale wygląda na to, że udało się wprowadzić w architekturze Krait szereg zmian, które pozwalają wykonywać różne operacje o mniej więcej 20% szybciej (choć Qualcomm nie ujawnia, czy w swoich wyliczeniach uwzględnia też przyspieszenie wynikające z szybszej pamięci operacyjnej). Snapdragon 800 to również nowy układ graficzny Adreno 330, nowy zintegrowany modem LTE i dodana obsługa standardu Wi-Fi 802.11ac, a także nowy dekoder wideo, pozwalający na odtwarzanie filmów o rozdzielczości 4k, czyli faktycznie „zapakowano” tutaj wszystko, co najlepsze.

Snapdragony 800 dzięki poprawkom i mocno przyspieszonym zegarom powinny mieć wydajność wystarczającą do tego, aby bez trudu rywalizować z układami opartymi na rdzeniach Cortex-A15. Niewiadomą pozostaje tylko energooszczędność nowości Qualcomma, bo nie postawiono w nich na dodatkowe rdzenie pomocnicze, jak w czipach Nvidii czy Samsunga. Jednak dotychczasowe Snapdragony radziły sobie pod tym względem bardzo dobrze, w czym pomaga im trochę zintegrowanie modemu, czym nie może się pochwalić większość konkurencji.

5