Smartfony
Artykuł
Mieszko Krzykowski, Środa, 12 grudnia 2012, 13:05

Intel już od dawna zapowiada ekspansję na rynek smartfonów i tabletów, ale przez długi czas kończyło się na obietnicach/groźbach (niepotrzebne skreślić). Coś się ruszyło w drugiej połowie tego roku, kiedy to na rynek trafiły pierwsze urządzenia z procesorami giganta x86, lecz do tej pory omijały one Polskę szerokim łukiem. Sytuacja zmieniła się niedawno, gdy w ofercie naszych operatorów znalazł się stosunkowo niedrogi ZTE Grand X In. Czy zyska on popularność taką jak seria Blade i czy znaczek Intel Inside ma szansę stać się symbolem wydajności i energooszczędności?

O ZTE nie mówi się zbyt często, bo marce tej brakuje trochę siły i rozpoznawalności. Dlatego mało osób wie, że w tym momencie jest to czwarty producent smartfonów na świecie i większą sprzedażą w ubiegłym kwartale tego roku mogły się pochwalić jedynie: Samsung, Apple i RIM, a HTC, Motorola, Sony i LG zostają w tyle. To robi wrażenie, prawda?

Wygląd ZTE Grand X In już aż takiego wrażenia nie robi, bo jest on bardzo prosty, można by powiedzieć: klasyczny, i nie wzbudza emocji. Tył obudowy jest wykonany z czarnego tworzywa o chropowatej, matowej powierzchni, która jest bardzo praktyczna, gdyż nie brudzi się ani nie ślizga. Obwódka ekranu jest trochę bardziej błyszcząca, dzięki czemu całość jest mniej monotonna. Na froncie dominuje szkło i raczej nie jest to produkt firmy Corning, ale po dwóch tygodniach intensywnego użytkowania nie zauważyliśmy na nim nawet najmniejszej rysy, co wskazuje, że zastosowano coś o przynajmniej częściowej odporności na zarysowania. Obłe kształty są wygodne, a masa – stosunkowo niewielka. Na dodatek projektantom udało się utrzymać grubość konstrukcji poniżej 1 cm. Co prawda mocniejsze uciskanie i skręcanie smartfona powoduje, że można usłyszeć skrzypienie, świadczące o nie najlepszym spasowaniu niektórych elementów, ale w trakcie normalnego korzystania ze sprzętu wcale tego nie widać i zupełnie to nie przeszkadza. Jest to po prostu solidne, praktyczne i ergonomiczne urządzenie, które może nie spowoduje u właściciela szybszego bicia serca, ale po pewnym czasie wzbudza zaufanie.

BudowaWyposażenie
Wymiary 127 × 65 × 9,9 mm Łączność GSM: 850/900/1800/1900
HSPA: 850/900/1900/2100
HSDPA/HSUPA: 21,1/5,76 Mb
Masa 140 g GPS/Glonass Tak/Nie
Ekran 4,3 cala, 960 × 540 Bluetooth Tak, 2.1
SoC
(CPU + GPU)
Intel Atom Z2460 1,6 GHz
PowerVR SGX 540
HDMI Tak (złącze MHL)
RAM 1 GB (970 MB dla aplikacji) Host USB Tak
Pamięć wbudowana

2 GB (1,58 GB na dane)
możliwość rozszerzenia kartą mikro-SD

Aparat z tyłu: 8 MP, autofokus, LED, nagrywanie filmów Full HD
z przodu: 0,3 MP, nagrywanie filmów VGA
Pojemność akumulatora 1650 mAh Inne akcelerometr, czujnik zbliżeniowy, żyroskop, cyfrowy kompas, aktywna redukcja szumów

Jeśli już mielibyśmy się do czegoś przyczepić w kwestii ergonomii, to rozmieszczenie płytek dotykowych pod ekranem potrafi być irytujące. Już zdążyliśmy się przyzwyczaić do tego, że każdy producent smartfonów z Androidem ma własne wyobrażenie o idealnej kolejności przycisków systemowych. Wizja ZTE wydała się nam najmniej intuicyjna i potrzeba było sporo czasu, aby bez problemu i bez przyglądania się przez kilka sekund trafiać w przycisk „Wstecz” albo domowy. Znajdująca się na lewym boku regulacja głośności i umieszczony z prawej strony górnego wyłącznik są znacznie mniej problematyczne – ich umiejscowienie jest wygodne, mają wyraźnie wyczuwalny skok i bardzo łatwo w nie trafić bez patrzenia.

Na obudowie można się dopatrzyć jeszcze kilku zaskakujących elementów. Na dole lewej ścianki umieszczono... port MHL, czyli skrzyżowanie HDMI i mikro-USB, znane chociażby z czołowych modeli Samsunga. W dolnej części tylnej klapki widać dwa otwory, ale tylko pod jednym z nich znajduje się głośnik. Nie gra on najpiękniej, ale jest bardzo głośny, więc właściwie nie da się przegapić dzwonka przychodzącego połączenia. Na górnej krawędzi, obok wyjścia słuchawkowego, widoczna jest mała dziurka dodatkowego mikrofonu, wykorzystywanego przez mechanizm aktywnej redukcji szumów otoczenia. Aż trudno uwierzyć, że te wszystkie elementy znalazły się w smartfonie kosztującym tysiąc złotych.

Otwarcie tylnej klapki nie nastręcza zbyt wielu problemów; szybko można się dostać do slotu na kartę mikro-SD, a po wyjęciu akumulatora o całkiem sporej, jak na tę klasę sprzętu, pojemności (1650 mAh) uzyskuje się dostęp do miejsca, w które należy wsunąć kartę SIM. Mieliśmy cichą nadzieję na to, że dopatrzymy się gdzieś obecności NFC, ale to byłoby chyba trochę zbyt dużo ;)

Zainstalowany w ZTE Grand X In Android 4.0 ma kilka modyfikacji, w tym bardzo niewygodną klawiaturę ekranową, którą bardzo szybko wyłączyliśmy i zamieniliśmy na SwiftKey (choć standardowa klawiatura Androida również powinna być lepsza), ale są one bardzo drobne. System działa zaskakująco szybko, płynnie oraz stabilnie, spodziewaliśmy się czegoś dużo bardziej problematycznego i ślamazarnego. Jakość rozmów jest dobra, słuchawka jest głośna i nie zauważyliśmy żadnych dziwnych przekłamań, takich jak efekt studni, choć trzeba się przyzwyczaić do tego, że głos rozmówcy jest trochę bardziej ostry niż w innych telefonach. Poza tym w czasie dłuższych konwersacji czuć, że obudowa zaczyna się nagrzewać i ucho staje się cieplejsze, co nie jest zbyt komfortowym uczuciem, choć zimą ma swoje zalety ;) Mieliśmy też wrażenie, że modem i anteny zachowują się dość dziwnie i nie są zbyt mocne: często następowało przełączenie między trybem 2G a 3G, a poza tym zdarzało nam się zgubić zasięg w miejscach, w których inne urządzenia nie miały szczególnych trudności z jego utrzymaniem, więc ktoś, kto często odwiedza zapomniane przez operatorów rejony, nawet jeśli na pozostałe niedogodności przymknie oko, może być zmuszony poszukać czegoś w katalogu konkurencji.

Ogólnie nie mieliśmy z tym sprzętem większych problemów i zrobił on na nas niezłe wrażenie, ale da się znaleźć kilka niedociągnięć, których można było uniknąć.

Interfejs ZTE Grand X In ma kilka ciekawych dodatków, ale w większości jest to czysty Android 4.0

Ocena artykułu:
Ocen: 12
Zaloguj się, by móc oceniać
Claw (2012.12.12, 13:11)
Ocena: -3

0%
Niestety tak jak się obawiałem, telefon pomimo dużego akumulatora nie wytrzymuje długo bez ładowarki. Wydajność może i nie ma najgorszej, jednak dla mnie telefon który muszę ładować dwa razy dziennie nie zdaje egzaminu.
rogalson (2012.12.12, 13:14)
Ocena: 10

0%
ZTE mimo małej popularności nigdy mnie nie zawiodło :) Możę skuszę się na zapasowy smartfon.
Stefan999 (2012.12.12, 13:15)
Ocena: 7

0%
W abonanemcie niezły, na wolnym rynku nieoplacalny.
Samotnick (2012.12.12, 13:20)
Ocena: 11

0%
Na allegro od około 800 za nowy, bywają i lepsze oferty. Alternatywa dla Galaxy Ace 2, mam zagwozdkę..
*Konto usunięte* (2012.12.12, 13:26)
Ocena: 7
co z aktualizacja do 4.1 lub 4.2?
SunTzu (2012.12.12, 13:29)
Ocena: 9

0%
Chciałbym by do procedury testowej wszedł taki test IDLE, czyli np. przez 10h ile zejdzie baterii. Podczas zwykłej synchronizacji danych itp...

Bo to czas baterii bezpowrotnie stracony. 10% zużycia w IDLE to 10% krótszy czas w stresie i jak dla mnie przynajmniej to czas bezpowrotnie stracony...

Jestem ciekaw jak wygląda czas działania w stresie np. podczas gry. Mam wrażenie, że może nie być fajnie. Zaletą telefonów opartych ARMowych jest dość niski pobór energii nawet w stresie, a przynajmniej potencjalny.

Atom wbrew pozorom widać jakoś sobie radzi, z testów wynika, że jest bardzo dobry układ. Niestety sporo zostaje między wierszami.
majkel84 (2012.12.12, 13:37)
Ocena: 0

0%
Mieszko, kiedy test Nexusa 4 ?

I BTW: Kiedy zaczniesz nagradzać telefony rekomendacjami ? :-)
miekrzy (2012.12.12, 13:44)

0%
majkel84 @ 2012.12.12 13:37  Post: 622445
Mieszko, kiedy test Nexusa 4 ?

I BTW: Kiedy zaczniesz nagradzać telefony rekomendacjami ? :-)

Sam chciałbym wiedzieć kiedy test Nexusa 4... nie jest jeszcze oficjalnie dostępny w Polsce i nie wiadomo kiedy będzie. Ostatnio nawet próbowałem sobie ściągnąć jedną sztukę przez kolegę mieszkającego w UK, ale rozchodzą się z taką szybkością, że szkoda gadać. A teraz czas oczekiwania na realizację zamówienia trwa 6-7 tygodni :D

A rekomendacji nigdy jakoś specjalnie nie lubiłem dawać ;)
strykul (2012.12.12, 13:47)
Ocena: 7

0%
A mnie zastanawia alternatywa instalacji jakiejś distro linuxa/ windowsa x86 na tym smartfonie... próbowaliście coś w tym kierunku działać ? Przyglądałem się temu telefonowi, jako zamiennikowi Nokii 500 dla mojej mamy, ale póki co ZTE do mnie nie przemawia i wygrała Xperia J...
Tyxu (2012.12.12, 14:03)
Ocena: 5

0%
SunTzu @ 2012.12.12 13:29  Post: 622442
Chciałbym by do procedury testowej wszedł taki test IDLE, czyli np. przez 10h ile zejdzie baterii. Podczas zwykłej synchronizacji danych itp...

Bo to czas baterii bezpowrotnie stracony. 10% zużycia w IDLE to 10% krótszy czas w stresie i jak dla mnie przynajmniej to czas bezpowrotnie stracony...

Jestem ciekaw jak wygląda czas działania w stresie np. podczas gry. Mam wrażenie, że może nie być fajnie. Zaletą telefonów opartych ARMowych jest dość niski pobór energii nawet w stresie, a przynajmniej potencjalny.

Atom wbrew pozorom widać jakoś sobie radzi, z testów wynika, że jest bardzo dobry układ. Niestety sporo zostaje między wierszami.

Dowiedz się jak są liczone % baterii i nie gadaj głupot. Trzeba by było rozładować go całkiem w idle.
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Aktualności spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane