artykuły

Kiano Pro 10 Dual – krótki test taniego 10-calowca

iPadowy Android

24 1 grudnia 2012, 17:02 Mieszko Krzykowski

Ekran

Nasze pierwsze spotkanie z 10-calowymi ekranami IPS montowanymi w tanich tabletach mocno rozczarowało, ale okazało się, że może być lepiej. Kiano Pro 10 Dual ma „iPadowe” proporcje ekranu i liczbę pikseli. Wyświetlacz 4 : 3 trochę gorzej nadaje się do multimediów niż typowo androidowy 16 : 10, ale o wiele lepiej się spisuje w czasie przeglądania dokumentów albo wtedy, gdy sprzęt jest użytkowany w ustawieniu pionowym. Kąty widzenia i odwzorowanie kolorów są przyzwoite, ale kontrast i przede wszystkim maksymalna jasność pozostawiają sporo do życzenia. Z tego powodu barwy sprawiają wrażenie trochę wyblakłych, a możliwość korzystania ze sprzętu poza budynkami ogranicza się do pochmurnych dni. Trochę przeszkadza mocno widoczna siatka digitizera: obraz wygląda, jakby był oglądany przez kraty, ale po pewnym czasie przestaje się na to zwracać uwagę.

Ekran jest chroniony przez taflę szkła, na której nie ma żadnej folii ochronnej, ale najwyraźniej jest ono w miarę odporne na zarysowania. W tej klasie sprzętu nie ma co liczyć na różnego rodzaju warstwy oleofobowe czy inne poprawiające „ślizg”, dlatego ekran trzeba ciągle czyścić, aby palec przesuwał się po nim gładko, na szczęście nie natknęliśmy się na problemy z precyzją i czułością.

Ogólnie ekran oceniamy dość pozytywnie. Brakuje mu trochę do jakości charakterystycznej dla bardziej „markowych” urządzeń, ale pod wieloma względami jest lepszy od odpowiednika z Shoguna A9. No i proporcje 4 : 3 mają swoich zwolenników, którzy powinni być zadowoleni z całokształtu, o ile wezmą pod uwagę cenę tego gadżetu.

Delta E
(Kliknij na nazwę testu w tabelce, aby otworzyć wykres)
Czerwony Zielony Niebieski
Żółty Cyjan Magenta

Parametry ekranu mierzyliśmy kalibratorem X-Rite i1Display Pro dostarczonym przez:

 

Akumulator

W Kiano Pro 10 Dual zamontowano ogniwa, które mają łączną pojemność aż 8000 mAh. To sporo, ale czy przekłada się to na długi czas działania? Częściowo tak. W trakcie bardziej intensywnego użytkowania sprzętu nie trzeba się ciągle rozglądać za miejscem, w którym można by skorzystać z gniazdka, ale coś jest nie tak z zarządzaniem energią w spoczynku. Czas oglądania filmów HD jest dużo gorszy od osiągów droższych tabletów o mniej pojemnych akumulatorach, ale przede wszystkim przeszkadza to, jak szybko znikają kolejne procenty naładowania, gdy... ekran jest wyłączony, a system tylko synchronizuje dane w tle. Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że w takiej sytuacji tablet trzeba ponownie doładować po mniej więcej tygodniu. W przypadku Kiano jest to kwestia 2–3 dni, co mocno nas zawiodło. Domyślamy się, że jest to coś, co można naprawić aktualizacją oprogramowania.

Testy akumulatora
(Kliknij na nazwę testu w tabelce, aby otworzyć wykres)
Czas oglądania filmu HD Czas surfowania przez Wi-Fi

Wydajność

Wszystkie tanie 10-calowce (a ostatnio trochę się ich pojawiło) mają bardzo zbliżoną specyfikację i korzystają z tego samego procesora Rockchip, który ma dwa rdzenie taktowane zegarem 1,6 GHz i szybki układ graficzny Mali 400-MP4. Dlatego łatwo się domyślić, że wyniki testów wydajności będą bardzo zbliżone do osiągów modelu Shiru Shogun A9 i większości innych tego typu.

Testy zależne od procesora

 

Testy przeglądarkowe
(Kliknij na nazwę testu w tabelce, aby otworzyć wykres)
Sunspider Google V8 Peacekeeper

Testy wydajności układu graficznego

GLBenchmark 2.1
(Kliknij na nazwę testu w tabelce, aby otworzyć wykres)
Test Egipt Offscreen Test Pro Offscreen
BaseMark ES 2.0
(Kliknij na nazwę testu w tabelce, aby otworzyć wykres)
Test Taiji Test Hover

Testy pamięci systemowej

Kiano Pro 10 Dual dzięki Androidowi 4.1 zapewnia trochę lepszą wydajność graficzną i w testach przeglądarkowych niż Shogun A9 w czasie, gdy był jeszcze sprzedawany z Androidem 4.0. Jednak w praktyce różnice są niezauważalne. Oznacza to też, że tablet ten radzi sobie z grami lepiej niż urządzenia z już dość wiekową Tegrą 3, takie jak Nexus 7. Warto jednak zwrócić uwagę na słabe wyniki testów pamięci systemowej. To właśnie ten element ma bardzo duży wpływ nie tylko na to, ile czasu trzeba czekać, aż jakiś film skopiuje się do pamięci tabletu (średnio dzieje się to z szybkością około 7 MB/s), ale też na to, jak sprzęt się zachowuje, gdy system w tle wykonuje jakieś intensywne zadania, takie jak aktualizowanie czy instalowanie programów. W takich sytuacjach Kiano dostaje wyraźnej zadyszki. Poza tym jednak raczej nie można narzekać na parametry i szybkość działania.

Sprzęt wzorowo radzi sobie z multimediami, właściwie niezależnie od rozdzielczości i formatu pliku. Już standardowe oprogramowanie pozwala odtworzyć prawie wszystko, ale w razie potrzeby można skorzystać z czegoś bardziej rozbudowanego, dostępnego w sklepie Google Play. Bardzo zaskoczyło nas to, że procesor Kiano Pro 10 Dual dekoduje sprzętowo strumień H.264 o 10 b na kolor, czyli tak zwane pliki Hi10p. Co prawda nie wszystko działa idealnie i czasem są widoczne przekłamania w obrazie, ale jest to funkcja pożądana z punktu widzenia niektórych osób (głównie miłośników anime ;)), a nie spotyka się jej w sprzęcie z procesorami Nvidii czy Samsunga. A Rockchip potrafi.

2