artykuły

Samsung Galaxy Note II – sprzęt do zadań specjalnych

Powrót phabletu Samsunga

42
30 listopada 2012, 11:13 Mieszko Krzykowski

Testując pierwszego Galaxy Note Samsunga, zastanawialiśmy się, czy to jeszcze smartfon, czy raczej już tablet, i nie potrafiliśmy go jednoznacznie zaklasyfikować. Najwyraźniej nie byliśmy sami: po pewnym czasie ktoś uznał, że sprzęt tego typu zasługuje na nową szufladkę. Tak powstała nazwa phablet, będąca sklejką angielskich słów phone ('telefon') i tablet. Trzeba było coś wymyślić, gdyż eksperyment Samsunga okazał się sporym sukcesem, którego początkowo nikt się nie spodziewał.

Spis treści

A jeśli jakiś model smartfona odnosi sukces, to trzeba stworzyć jego następcę. Tak oto powstał Galaxy Note II, czyli drugi phablet Samsunga – coś więcej niż jedynie „eksperyment”.

Drugi „notatnik” początkowo kojarzy się z przerośniętym Galaxy S III. Skojarzenie jest jak najbardziej poprawne, choć można się dopatrzyć kilku drobnych różnic (to na przykład inny kształt przycisku pod ekranem i trochę mniej zaokrąglone krawędzie obudowy). Mimo to prawie nie da się pomylić ze sobą tych urządzeń (niektórym się udaje, gdy są trochę niewyspani ;)), bo Note II jest wyraźnie większy od swojego bardziej typowego krewnego. Warto przy tym zaznaczyć, że jego obudowa jest nieco węższa i cieńsza niż w pierwszym Galaxy Note, dzięki czemu sprzęt trzyma się trochę wygodniej, choć różnica jest na tyle mała, że phabletowi sceptycy raczej nie zmienią swojej opinii o produktach tego typu i nie przestaną nazywać ich użytkowników dekarzami i pytać, dlaczego przykładają dachówkę do ucha. Jest to bardzo specyficzny sprzęt, który albo się uwielbia, albo wyśmiewa. Prawie nie sposób obsługiwać go jedną dłonią. Najlepiej czuje się w kieszeni płaszcza lub marynarki, bo po włożeniu go do płytkiej kieszeni dżinsów można mieć trudności z zawiązaniem butów. Ale wygląda na to, że jest całkiem sporo osób, którym to nie przeszkadza.

Jakość wykonania jest typowo „samsungowa”, czyli dominuje plastik niezłej, choć nie rewelacyjnej jakości. Na dodatek jest on błyszczący i dość śliski, przez co bardzo szybko się brudzi i trudno o pewny chwyt w ciepłe dni, gdy dłonie są lekko spocone. Zasadniczo nie przepadamy za takimi materiałami w smartfonach, ale w tym przypadku da się z tym jakoś pogodzić, bo trzeba sobie uświadomić, że te plastiki pozwoliły zmniejszyć masę urządzenia, a Galaxy Note II już i tak do najlżejszych nie należy, więc wykorzystanie metalu czy „nokiowych” poliwęglanów właściwie nie wchodziło w grę. Na szczęście wszystko jest bardzo dobrze spasowane, nie widać zbędnych szpar, a obudowa jest na tyle sztywna, że nic w niej nie skrzypi ani się nie ugina.

BudowaWyposażenie
Wymiary 151,1 × 80,5 × 9,4 mm Łączność GSM: 850/900/1800/1900
HSPA: 850/900/1900/2100
HSDPA/HSUPA: 42,2/5,76 Mb
Masa 183 g GPS/Glonass Tak/Tak
Ekran 5,5 cala, 1280 × 720 Super-AMOLED Bluetooth Tak, 4.0
SoC
(CPU + GPU)
Samsung Exynos 4412
  4 × 1,6 GHz Cortex A9
Mali 400-MP
HDMI Tak (złącze MHL)
RAM 2 GB Host USB Tak
Pamięć wbudowana

16 GB (10,6 GB na dane)
slot na kartę mikro-SD

Aparat z tyłu: 8 MP, autofokus, LED, nagrywanie filmów Full HD
z przodu: 1,9 MP, nagrywanie filmów HD
Pojemność akumulatora 3100 mAh Inne NFC, akcelerometr, czujnik zbliżeniowy, żyroskop, cyfrowy kompas, barometr, aktywna redukcja szumów

Samsung już od dłuższego czasu nie kombinuje w swoich smartfonach z rozmieszczeniem przycisków i zawsze znajdują się one w tych samych miejscach. Tradycyjnie pod ekranem umieszczono podłużny mechaniczny przycisk domowy, który ma wyraźny, ale dość miękki skok, a towarzyszą mu dotykowe płytki następnych dwóch przycisków systemowych, służących do cofania (ten po prawej) i wyświetlania menu kontekstowego (ten po lewej). Regulacji głośności na lewej krawędzi łatwo dosięgnąć palcem wskazującym, a wyłącznik bardzo wygodnie obsługuje się kciukiem. Czyli nic nowego, ale to dobrze, że Samsung nie stara się ponownie odkryć koła i korzysta ze sprawdzonego rozwiązania, które jest w praktyce bardzo ergonomiczne i intuicyjne (no może poza przyciskiem cofania, znajdującym się z prawej strony, a nie z lewej...).

Najistotniejszym elementem urządzeń należących do rodziny Note jest piórko. Można je wysunąć z prawego dolnego rogu obudowy. Siedzi ono na swoim miejscu bardzo pewnie i nie było obawy, że przypadkiem się wysunie. Piórko jest teraz trochę grubsze i dłuższe niż u poprzednika, dzięki czemu korzysta się z niego znacznie wygodniej, ale nadal potrafi po pewnym czasie zmęczyć. Na dodatek końcówka rozpoznaje teraz 1024 poziomy nacisku zamiast 256, jak w poprzedniku. Przeciętny użytkownik raczej nie zauważy różnicy, ale osoby bardziej obeznane z cyfrowymi pędzlami powinny być zadowolone ze zmiany.

Na górnej krawędzi zamontowano wyjście słuchawkowe, któremu towarzyszy dodatkowy mikrofon, służący do aktywnej redukcji szumów otoczenia. Natomiast na środku dolnej umieszczono port MHL, który jest skrzyżowaniem mikro-USB i HDMI. Obok niego dodano mikrofon wykorzystywany w czasie rozmów telefonicznych. Ponieważ jest skierowany w dół, a odległość od ust jest duża, początkowo obawialiśmy się, że rozmówcy będą mieli problemy ze zrozumieniem, co się do nich mówi. Na szczęście obawy te okazały się bezpodstawne: da się normalnie, wygodnie rozmawiać. Tylko trzeba się uodpornić na wzrok przechodniów i znajomych, bo na posiadaczy Galaxy Note ludzie często patrzą trochę jak na kosmitów. (Właściciele klasycznej Nokii N-Gage zapewne są do tego przyzwyczajeni).

Samsung już tradycyjnie pozwala użytkownikom rozebrać smartfon, wymienić akumulator i włożyć kartę mikro-SD. Wystarczy zdjąć plastikową tylną klapkę, ale trzeba przy tym uważać na niezbyt solidnie wyglądające zatrzaski, które szybko mogą się zużyć, jeśli ktoś będzie często żonglował kartami SIM albo kartami pamięci. A dobrze trzymająca się klapka jest istotna, bo to od niej zależy, czy będzie działało NFC. W oczy rzuca się sporych rozmiarów akumulator, który ma aż 3100 mAh – o 500 mAh więcej niż w poprzedniku.

Tak jak oryginalny Galaxy Note był „przerośniętym” Samsungiem Galaxy S II, tak Galaxy Note II jest rozwinięciem Galaxy S III. Chropowata tylna klapka wcześniejszego modelu była trochę bardziej praktyczna, ale wszystkie inne zmiany wydały nam się trafione. Trochę zmieniony kształt i wymiary, a przede wszystkim nieco większa grubość (choć mógłby mu przybyć jeszcze milimetr albo dwa), miały pozytywny wpływ na tego kolosa z punktu widzenia ergonomii, choć bez wątpienia pozostaje on sprzętem bardzo specyficznym, skierowanym do wyraźnie określonego odbiorcy.

Strona:
synek a8Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
synek a82012.11.30, 11:28
13#1
Fajna patelnia, godny następna starego Note
*Konto usunięte*2012.11.30, 11:45
Never Ending Battery :P

Dziwne, że w minusach nie ma wyświetlacza. Jeżeli wam wychodzi w testach dość rekordowe Delta E w każdym kolorku, to warto to dać jako minus. Przynajmniej minusik

Mój ekran w SGSIII jest dla odmiany kompletnie nieczytelny w słoneczne dni. Oczywiście nie przez cały rok tak od października jest już spoko. Jednak w lipcu czasem g... widziałem, gdy nawet stanąłem tak, że rzucałem cień na telefon. Faktycznie oczy tutaj są lepszym wyznacznikiem, bo w Amoled-ach jakoś jest 'jaśniej' niż podają to wartości kolorymetru.

Z drugiej strony przynajmniej SGSIII jest ciemniejszy od SGS1.

W IPS-ach naprawdę dokonał się nie mały przełom. Choć wciąż mam wrażenie, że są bardziej energochłonne, to jednak rozrzut jasności, odwzorowywanie kolorów sprawiają, że raczej szala przechyla się w kierunku IPS
gaaazzzZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
gaaazzz2012.11.30, 12:09
19#3
Telefon to nie monitor gdzie odwzorowanie kolorów jest bardzo ważne...

W telefonie ma być ładny, żywy, kolorowy i kontrastowy obraz.

Amoled'y się do tego idealnie nadają.
someIZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
someI2012.11.30, 12:11
14#4
Chciałbym tylko zwrócić redakcji uwagę, że 'samsungowe' plastiki to też poliwęglan, podobnie jak wychwalane w recenzji 'nokiowe' plastiki. ;) Tylko wykończone na połysk a nie matowe.
miekrzyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Autor publikacjimiekrzy2012.11.30, 12:15
someI @ 2012.11.30 12:11  Post: 619679
Chciałbym tylko zwrócić redakcji uwagę, że 'samsungowe' plastiki to też poliwęglan, podobnie jak wychwalane w recenzji 'nokiowe' plastiki. ;) Tylko wykończone na połysk a nie matowe.


EDIT
Ok, już wiem gdzie popełniłem błąd :P Miało być poliwęglan to też plastik, a wszystkie plastiki i poliwęglany to polimery. nvm.
ZIB2000Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
ZIB20002012.11.30, 12:20
-7#6
a jakiego maja używać?przecież poliwęglan po angielsku to polocarbonate?
i nie kazdy plastik jest poliwęglanem - tu objawiłeś swoja kompletną niewiedzę

co do telefonu - strasznie muli rozpoznawanie czy to pisma czy kształtów
BonlesaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Bonlesa2012.11.30, 13:05
-16#7
Taka cegła,a nie ma nawet obsługi dual sim..wsytdz się szajsung..
yossarian666Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
yossarian6662012.11.30, 13:14
Najpierw piszecie, zgodnie z prawdą, że ekran ma 1280 x 720 pikseli. Ale dalej, na stronie dedykowanej ekranowi, że rozdzielczość wynosi 1280 x 800, czyli tyle co w Note I. Może warto dać artykuł koledze do przejrzenia, zanim trafi do odbiorców?
ozoxZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
ozox2012.11.30, 13:21
-10#9
Kiedy recenzja Wii U ??!!!!! Premiera już była. Zajmujecie się już więcej telefonami niż konsolami i kompami.
*Konto usunięte*2012.11.30, 13:25
ozox @ 2012.11.30 13:21  Post: 619714
Kiedy recenzja Wii U ??!!!!! Premiera już była. Zajmujecie się już więcej telefonami niż konsolami i kompami.

Nie prawda... na ostanie xyz artów była masa artów o PC. W tym perełki jak test Vishery, FC3, nowych Athlonów.
Wiele rewelacyjny artów, których próżno szukać na zagranicznych portalach. Nie wspominając o polskich...

Zresztą 1 art o komórce, pod nim 5 ściśle PC. Był moment kiedyś gdy mniej było o tematyce PC niż innych.
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
1