artykuły

iPhone 5 – test smartfona, którego nie trzeba przedstawiać

Siewca pożogi

103
24 października 2012, 15:06 Mieszko Krzykowski

Ekran

iPhone 4 rozpoczął „retinową rewolucję” i spowodował, że wszyscy zapragnęli wyświetlaczy o gęstości upakowania pikseli przekraczającej 300 pikseli na cal. Ekran iPhone'a 5 niczego nie rewolucjonizuje, ale mimo wszystko nastąpiło w nim kilka bardzo istotnych zmian. Pierwszą z nich jest to, że urósł i zmieniły się jego proporcje. Aż trudno w to uwierzyć, ale faktycznie iPhone 5 jest pierwszym urządzeniem przenośnym Apple, który ma szerokokątny ekran o proporcjach 16 : 9. Szerokość i pozioma rozdzielczość nie zmieniły się, natomiast w pionie dodano 176 linii. Im więcej korzysta się z Piątki, tym bardziej dochodzi się do wniosku, że Apple powinno to zrobić już dawno temu. Większa powierzchnia naprawdę się przydaje (szczególnie w czasie oglądania filmów), a właściwie nie wpływa na wygodę obsługi jedną dłonią – nadal bez większego problemu da się dosięgnąć kciukiem w każdy zakątek. Niemiłym efektem ubocznym jest to, że wciąż nie wszystkie aplikacje są przystosowane do nowych proporcji, przez co u góry i dołu są wyświetlane czarne paski. Na szczęście programiści przeważnie dość szybko aktualizują swój kod, więc za kilka tygodni większość aplikacji powinna już być świadoma istnienia iPhone'a 5 i tego, jak się zachować w jego towarzystwie.

Druga istotna zmiana dotknęła sposobu odczytywania dotyku. Ekrany dotykowe w większości sytuacji wymagają dodania kilku warstw digitizera między wyświetlaczem a ochraniającym go szkłem. iPhone 5 ma te warstwy zintegrowane z matrycą, co umożliwiło odchudzenie go o dziesiętne części milimetra. W internecie można przeczytać sporo ochów i achów o tej technice, ponieważ dzięki niej ma się wrażenie, że przesuwa się palcem bezpośrednio po obrazie. No cóż, jest to przykład masowego placebo, bo trudno nam się dopatrzyć jakiejkolwiek różnicy pod tym względem między iPhone'em 4S a najnowszym. Ale to rozwiązanie ma kilka innych zalet. Po pierwsze, mniej warstw oznacza mniejsze rozpraszanie światła emitowanego przez podświetlenie, przez co może być słabsze przy zachowaniu niezmienionej efektywnej jasności, co przekłada się na odrobinę mniejsze zużycie energii (zaledwie o kilka procent, ale to zawsze coś). Poza tym dzięki temu ekran iPhone'a 5 jest trochę czytelniejszy w słoneczne dni, bo pozbycie się zbędnych warstw zmniejsza odblaski. Ponadto wyświetlacze tego typu nie mają widocznej charakterystycznej siatki digitizera. Wszytko to są dość niewielkie różnice, ale nie mamy wątpliwości, że niedługo podobne rozwiązanie spotkamy w dużo większej liczbie smartfonów.

Znacząco poprawiono też jakość kolorów. Z naszych testów wynika, że ekran zapewnia 100-procentowe pokrycie palety barw sRGB, i to z bardzo dobrym odwzorowaniem. Krótko mówiąc, wszystkie barwy wyglądają dokładnie tak, jak powinny. Wśród konkurencji podobnymi osiągami może się pochwalić jedynie LG Swift 4X HD i Sony Xperia T, ale mimo wszystko iPhone 5 lekko nad nimi góruje.

Poza tym Apple udało się ponownie zapewnić rewelacyjne odwzorowanie czerni, znakomity kontrast, bardzo dobrą maksymalną jasność i świetne kąty widzenia. Ekran iPhone'a 5 właściwie jest pozbawiony wad i nie mamy wątpliwości, że pod względem technicznym i praktycznym w tym momencie nie ma sobie równych.

 

Delta E
(Kliknij na nazwę testu w tabelce, aby otworzyć wykres)
Czerwony Zielony Niebieski
Żółty Cyjan Magenta

Parametry ekranu mierzyliśmy kalibratorem X-Rite i1Display Pro dostarczonym przez:

 

Akumulator

Dzięki temu, że Apple stara się mieć kontrolę nad każdym elementem swoich urządzeń, często udaje się mu osiągnąć długi czas działania (dotyczy to zarówno smartfonów, jak i tabletów czy laptopów). Akumulator iPhone'a 5 jest dość mały, jak na dzisiejsze standardy, bo ma „zaledwie” 1440 mAh, czyli tyle samo co montowany w poprzedniej generacji smartfonów Apple. Jak nowy „jabłkofon” wypada w praktyce na tle konkurencji, która ma często ogniwa o pojemności ponad 2000 mAh? W pewnych sytuacjach nie da się oszukać fizyki i iPhone 5 na przykład zapewnia wyraźnie krótszy czas rozmów. Ale w bardziej zróżnicowanych zastosowaniach okazuje się, że jest dużo lepiej, niżby się mogło wydawać, na przykład rewelacyjny jest czas czuwania. Także w codziennych, mieszanych zadaniach sprzęt radzi sobie pod tym względem dobrze: rzadziej musieliśmy go doładowywać niż niektóre mocarne „androidofony” o dużo pojemniejszych ogniwach, ale też dużo bardziej energochłonne. To spore osiągnięcie, biorąc pod uwagę większy ekran i wydajniejsze podzespoły. Krótko mówiąc, dużo zależy tutaj od rodzaju i intensywności użytkowania. Jeśli iPhone'a 5 wykorzystuje się głównie do synchronizacji poczty oraz surfowania po internecie i daje mu się „odpocząć”, aby mógł się wykazać bardzo niskim poborem energii w stanie spoczynku, to czas działania okazuje się naprawdę długi. Natomiast obciążając go długimi rozmowami albo grami, nie można liczyć na zbyt wiele.

Testy akumulatora
(Kliknij na nazwę testu w tabelce, aby otworzyć wykres)
Czas rozmowy 3G Muzyka + 3G

Łączność

Nowy iPhone nauczył się sporo nowych sztuczek związanych z komunikacją. Na przykład Apple zaktualizowało moduł Wi-Fi, dzięki czemu obsługuje on teraz pasmo 5 GHz, co bywa bardzo przydatne w miejscach mocno „zatłoczonych” w standardowym paśmie 2,4 GHz. iPhone 5 obsługuje też standard DC-HSPA+, dzięki czemu jest dostępna szybkość pobierania danych rzędu 42 Mb/s (przynajmniej w teorii) Jednak największą nowością jest obsługa LTE. Europejska wersja tego smartfona dogaduje się z sieciami LTE 850 MHz, 1800 MHz i 2100 MHz, co jest dobrą wiadomością dla mieszkańców naszego kraju, a przynajmniej... będzie taką w przyszłości. W tym momencie jedyna sieć LTE w Polsce jest udostępniana przez Plus GSM / Cyfrowy Polsat i działa ona w paśmie 1800 MHz. Niestety, nie pozwala jeszcze przesyłać głosu po LTE ani CSFB (ang. Circuit Switch Fallback), czyli nie pozwala przełączać się na sieć 2G/3G na czas rozmowy telefonicznej, co jest wymagane w przypadku iPhone'a 5. Odpowiednie rozwiązania są powoli wdrażane i testowane, ale jeszcze trochę czasu minie, zanim się pojawią w ofercie. Pozostali krajowi operatorzy również będą korzystali z pasma 1800 MHz, ale na LTE w ich wykonaniu będzie pewnie trzeba poczekać przynajmniej do końcówki przyszłego roku, a nawet wtedy zasięg LTE prawdopodobnie będzie bardzo mały. Wygląda na to, że obsługa tego standardu w smartfonach zacznie mieć u nas znaczenie dopiero po tym, jak do sklepów trafi iPhone 6 ;)

iPhone 5 ma też nowy, poprawiony mechanizm redukcji szumów otoczenia w czasie rozmów telefonicznych. Został on wyposażony w dodatkowe dwa mikrofony (jeden na górnej krawędzi, a drugi koło obiektywu aparatu), które są wykorzystywane głównie w tym celu. Świetnie radzi sobie z oddzielaniem głosu rozmówcy, ale z jakości dźwięku w słuchawce będzie zadowolony także właściciel iPhone'a, a nie tylko jego rozmówca, bo jest bardzo czysty i głośny, dzięki czemu smartfon ten świetnie nadaje się do długich konwersacji, także w bardzo niesprzyjającym otoczeniu.

2