artykuły

Ainol Novo 7 Flame - najmocniejszy siedmiocalowy tablet popularnego producenta

Gorący tablet

37
12 października 2012, 18:05 Mieszko Krzykowski

Ekran

Ainol Flame został wyposażony w ekran IPS o rozdzielczości 1280 × 800. Po naszych wcześniejszych doświadczeniach z „IPS-em” Shiru Shoguna, bardzo sceptycznie podchodziliśmy do testów tabletu Ainola, bo „taniotabletowe” IPS-y często nie należą do najlepszych i mają przede wszystkim znaczenie marketingowe. Dlatego też byliśmy bardzo zaskoczeni tym co zobaczyliśmy po pierwszym uruchomieniu „Płomyka”. Jego ekran okazał się być po prostu niezły. Kąty widzenia są naprawdę porządne, kontrast i odwzorowanie czerni są przyzwoite, nie zaobserwowaliśmy problemu ze smużeniem, ani żadnych przebarwień. Maksymalna jasność również jest przyzwoita i nie odbiega zbyt mocno od tego co oferuje Nexus 7, dzięki czemu da się z niego korzystać w słoneczne dni (choć nie jest to aż tak komfortowe jak by się chciało). Testy przeprowadzone kalibratorem potwierdziły nasze obserwacje, że barwy są trochę zbyt ciepłe i ekran ten kiepsko radzi sobie z czerwienią (która wygląda na bardzo przytłumioną), ale mimo wszystko odwzorowanie kolorów i tak jest lepsze niż byśmy się spodziewali po sprzęcie kosztującym tyle pieniędzy. Pod względem jakości obrazu po prostu nie ma się tu do czego przyczepić (jak na sprzęt tej klasy).

Jak już wspominaliśmy, front urządzenia został wykonany ze szkła Gorilla Glass, co ma bardzo duży wpływ na jego trwałość i to jak gładko przesuwa się po nim palec. Co prawda szkło nie zostało pokryte dodatkowymi warstwami ochronnymi, przez co palce nie ślizgają się po nim aż tak gładko jak w droższych urządzeniach, ale mimo wszystko wrażenia są przynajmniej o klasę lepsze niż w przypadku zwykłego plastiku. Precyzja i czułość na dotyk stoją na wysokim poziomie, choć można zauważyć lekkie „znieczulenie” w okolicach brzegów wyświetlacza. Mimo wszystko raczej nie mieliśmy większych powodów do narzekania na to jak sprawuje się w praktyce wyświetlacz Ainola Flame.

Mamy jednak dwie uwagi. Po pierwsze, od czasu do czasu, w czasie wyświetlania jednolitych teł, mogliśmy zauważyć lekkie miganie ekranu, podobne do tego, które się spotykało kiedyś  w monitorach kineskopowych z niską częstotliwością odświeżania. Po drugie, niektórzy użytkownicy tego urządzenia zgłaszają szybkie „umieranie” warstwy dotykowej, przez co konieczna staje się wymiana tabletu. Wadliwych urządzeń jest całkiem sporo, dlatego jeśli ktoś już się zdecyduje na zakup tego modelu, to dobrze się upewnić czy w danym sklepie nie będzie problemu z uznaniem gwarancji...

 

Delta E
(Kliknij na nazwę testu w tabelce, aby otworzyć wykres)
Czerwony Zielony Niebieski
Żółty Cyjan Magenta

Parametry ekranu mierzyliśmy kalibratorem X-Rite i1Display Pro dostarczonym przez:

 

Akumulator

Tablet ten został wyposażony w akumulator o pojemności 5000 mAh, co jest bardzo dobrym wynikiem, jak na 7-calowy tablet i nawet lepszym niż w przypadku Nexusa 7 (4325 mAh). Jednak nie do końca przekłada się to na jakieś wybitnie dobre wyniki testów akumulatora. Prądu starcza na jakieś 6-7 godzin ciągłej pracy (oczywiście w trakcie grania w gry urządzenie rozładuje się wyraźnie szybciej), co jest dobrym wynikiem jak na tablet kosztujący mniej niż 800 złotych. Jednak wygląda on dość kiepsko na tle wspomnianego przed chwilą tabletu Google, który wytrzyma przynajmniej dwie godziny dłużej i wyraźnie dłużej wytrzymuje w stanie spoczynku. Oczywiście jest to sprzęt droższy, ale pokazuje to, jak ważna jest optymalizacja oprogramowania i sprzętu, aby było możliwe „wyciśnięcie” jak najdłuższego czasu pracy na jednym ładowaniu. Ogólnie, Ainol Flame radzi sobie bardzo dobrze na tle innych „tanich” 7-calowych tabletów, ale mimo wszystko oszczędzając należy się pogodzić z trochę częstszym podłączaniem ładowarki.

Testy akumulatora
(Kliknij na nazwę testu w tabelce, aby otworzyć wykres)
Czas oglądania filmu HD Czas surfowania przez Wi-Fi
3