artykuły

Ainol Novo 7 Flame - najmocniejszy siedmiocalowy tablet popularnego producenta

Gorący tablet

37
12 października 2012, 18:05 Mieszko Krzykowski

Czy to działa?

Na pokładzie tego tabletu zainstalowano Androida 4.0.4, który ma standardowy dla tego typu sprzętu zestaw poprawek, na przykład związanych z obsługą modemów USB. W tańszych urządzeniach ciężko uniknąć różnego rodzaju problemów z oprogramowaniem i tak jest też tym razem.

Dodatkowa zakładka Ethernet to dość typowy dodatek w tabletach tego typu

Pierwszy zgrzyt pojawia się po pierwszym uruchomieniu, bo na ekranie wyboru języka operacyjnego nie ma w ogóle polskiego, a niektóre egzemplarze na dodatek domyślnie uruchamiają się z chińskim interfejsem, co dodatkowo utrudnia „dogadanie się” z tym sprzętem (choć niektóre polskie sklepy mają ponoć zadbać o to aby język polski był w standardzie, więc z czasem może się to zmienić). Drugi problem, jednak sporo mniejszy, jest związany z wybudzaniem systemu. Po wciśnięciu przycisku na obudowie trzeba chwilę poczekać (czasem kilka sekund) aż pojawi się obraz, a w niektórych sytuacjach tablet reaguje dopiero po kilkukrotnym „przyduszeniu” klawisza blokady. Można jeszcze wymienić to, że Wi-Fi od czasu do czasu zrywa połączenie, niektóre aplikacje wyłączają się po jakimś czasie działania (czasem nawet bez żadnego ostrzeżenia i informacji o będzie), po podłączeniu kabla HDMI nie zawsze jest przesyłany dźwięk, a gdy się chce skorzystać z zewnętrznego modułu GPS kontaktującego się przez Bluetooth, to najpierw trzeba grzebać w plikach systemowych... Po dłuższym czasie użytkowania znalazłoby się jeszcze kilka bolączek.

A jak z szybkością działania systemu? Różnie. Ogólnie jest dość szybko i płynnie. Ale po zainstalowaniu kilkudziesięciu programów i dłuższym używaniu zauważa się różne problemy, szczególnie gdy próbuje się robić coś w tle, na przykład pobierać dane, instalować aktualizacje itp. Wtedy wyraźnie widać, że zaczyna czegoś brakować i system dramatycznie spowalnia. Winowajcą zapewne jest słaba wydajność pamięci wbudowanej i kiepski domyślny profil pracy procesora (o czym więcej na jednej z kolejnych stron). Co prawda problemy te dotyczą większości tańszych i mniej wydajnych tabletów i przeważnie nie przeszkadza to za bardzo, ale mimo wszystko warto wspomnieć o tym, że cudów nie ma ;)

Poza problemami z systemem, występują jeszcze dwa kłopoty sprzętowe. Z jakiegoś powodu głośnik „puka” co jakiś czas, czy to po prostu gdy tablet sobie spokojnie leży na boku, czy też w czasie poruszaniu się po ekranach ustawień. Na początku było to strasznie irytujące, głośne i częste, ale z czasem występowało coraz rzadziej i udało się do tego jakoś przyzwyczaić. Mimo wszystko co jakiś czas Ainol Flame przypomina o sobie cichym „stuknięciem” wydobywającym się z głośnika. Dużo ciężej przyzwyczaić się do tego, że w trakcie grania, czy intensywnego intensywnego korzystania z urządzenia, jego obudowa potrafi się bardzo mocno nagrzać z lewej strony i może nawet lekko parzyć dłoń, przez co trzymanie tabletu nie jest zbyt komfortowe. Nawet nowy iPad nie nagrzewa się tak mocno jak ten „płomienisty” tablet.

Widać więc, że lista bolączek nie jest krótka (a na kolejnych stronach wspominamy o jeszcze kilku). Niektóre z nich da się rozwiązać aktualizacją oprogramowania, modyfikacją kilku plików systemowych, albo instalacją nieoficjalnej wersji systemu przygotowanej przez użytkowników, ale wymaga to odrobiny wiedzy i poświęcenia całkiem sporej ilości czasu.

Na koniec jeszcze kilka słów o aparacie fotograficznym. Choć nie za bardzo jest pisać o czym. Aparat z tyłu ma 5 megapikseli rozdzielczości, autofokus i LED, ale jest bardzo powolny (złapanie ostrości potrafi trwać kilka sekund), ma kiepską jakość obrazu, a nagrywane przez niego filmy gubią klatki. Mimo wszystko całkiem nieźle radzi sobie ze „skanowaniem” tekstu, o ile ma się stabilną rękę i cierpliwość do czekania na autofokus ;) Na szczęście z aparatu w tablecie i tak prawie nikt nie korzysta, więc to niewielki problem.

2