artykuły

Steve Jobs – człowiek, którego jedni kochali, a inni nienawidzili

Rok temu zmarł Steve Jobs

104
5 października 2012, 19:19 Piotr Gontarczyk

A jak chcecie, to się śmiejcie

Z iPada śmiano się tak jak wcześniej z iMaca, potem iPoda i wreszcie iPhone'a. Za każdym razem Apple pod wodzą Jobsa przełamywało kolejne bariery. Zdarzały się potknięcia, ale do tej pory żadne z nich nie przyćmiło ogólnego wizerunku któregokolwiek z tych produktów. Przeciwnicy marki i samego Steve'a często używają argumentu, że przecież Apple niczego nie wymyśliło, niczego  samo nie stworzyło. Owszem, firma nie stworzyła na przykład interfejsu graficznego, myszki, przenośnego odtwarzacza muzycznego, tabletu czy smartfona. Trzeba jednak mieć w sobie wiele uporu, aby nie zauważyć, że wszystko to co najmniej zdefiniowała na nowo, w formie, którą znamy dziś. Ani Steve Jobs, ani Steve Wozniak, ani ich dawni współpracownicy nie wymyślili interfejsu graficznego. Mieli go – a wraz z nim myszkę – od firmy Xerox. Sęk w tym, że Jobs dostrzegł w tych rozwiązaniach potencjał, którego rada nadzorcza Xeroksa nie widziała. Z koncepcji, że komputer można by obsługiwać myszką, zwyczajnie się naśmiewano. A Jobs postanowił, że musi to mieć. I dostał. To właśnie on, poprzez kierowaną przez siebie firmę, sprawił, że nowoczesny interfejs użytkownika stał się dostępny dla wszystkich. To on przekonał wtedy świat, że myszka to świetne narzędzie do pracy z komputerem. Ktoś może powiedzieć: ale jeśliby on tego nie zrobił, to na pewno zrobiłby to ktoś inny. Pewnie tak by było, ale... no właśnie, nie było. Różne firmy już od lat 90. ubiegłego wieku wprowadzały na rynek tablety (także w postaci laptopów „convertible”), ale dopiero Apple zdołało stworzyć koncepcję, którą pokochał świat i naśladuje konkurencja.

Steve Jobs – niekiedy chłodny wobec innych ludzi, stanowczy, swego czasu niemal brutalnie kierujący firmą Apple – może i nie był człowiekiem, którego każdy mógłby polubić za jego osobowość. Można też nie lubić samego Apple. Ale chyba warto docenić osiągnięcia kogoś, kto zaczął od zbierania butelek i doszedł na sam szczyt dzięki swoim wizjom i koncepcjom, ale także konsekwentnej pracy i temu, że umiał wymagać jej od swoich pracowników. Nie sposób nie przyznać, że powrót w 1997 roku do Apple i wyciągnięcie firmy dosłownie z dna na sam szczyt było ogromnym życiowym i zawodowym sukcesem.

Po jego śmierci funkcję dyrektora generalnego przejął Tim Cook, którego kandydaturę Steve sam zaproponował. Tim Cook wykazuje się znacznie mniejszą charyzmą od poprzednika, zwłaszcza w trakcie wystąpień publicznych, ale być może dopiero szuka własnego stylu. Cook, prezentując nowe produkty, dzieli się tym zadaniem z pracownikami firmy. Jobs z reguły był jedynym aktorem na scenie. A może Tim Cook po prostu będzie zupełnie innym liderem? To przecież w branży komputerowej zdarzyło się już co najmniej raz: stonowanego, poważnego Billa Gatesa na stanowisku szefa Microsoftu zastąpił Steve Ballmer. Każdy, kto się interesuje branżą komputerową, wie, jak wielka to była zmiana wizerunkowa.

Strona:
TrepciaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Trepcia2012.10.05, 19:39
-23#1
To już rok jak geniusz, w swoim rodzaju, opuścił ten świat. A może powinienem napisać wizjonerski geniusz? Co by nie mówić, potrafił się bezbłędnie wstrzelić w potrzeby rynku.
KunnorinnoZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kunnorinno2012.10.05, 19:41
-15#2
Możecie nie lubić dżobsa, ale gdyby nie on nie było by Toy Story
krzysiek8511Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
krzysiek85112012.10.05, 19:42
-29#3
Heh, szkoda, bo jak widać ten Cook czy jak mu tam sobie nie radzi...
sundayZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
sunday2012.10.05, 19:43
67#4
Dość miły artykuł ... bez ironii, bez jadu, w miarę przystępnie przedstawiona 'pigułka' biografii SJ. Wnioski bardzo trafne - Ogólnie miło się czytało.
sundayZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
sunday2012.10.05, 19:47
krzysiek8511 @ 2012.10.05 19:42  Post: 605838
Heh, szkoda, bo jak widać ten Cook czy jak mu tam sobie nie radzi...


Ale z czym TC sobie nie radzi .... możesz jakoś uargumentować swoją wypowiedz?
Tim zarządzał Apple przez długi czas choroby Jobsa ... robił to z pełnym sukcesem, za rządów Tima Apple pokazało i pokazuje jak w czasach spadków wygląda wzrost.
To że nie jest przebojowy, nie jest tak charyzmatyczny .... Bo to nie Steve ... co nie zmienia faktu ze z prowadzeniem tej firmy radzi sobie bardzo dobrze ... co obitnie widać po wynikach sprzedaży, czy wartości marki. Oby każda firma miała takie 'nie radzi sobie' to PKB Stanów wystrzeliło by ogromnie do góry.

Sam przyznajesz pisząc 'czy jak mu tam' że nie wiesz o nim NIC - nie jesteś pewien nawet nazwiska .... nie zgłębiłeś tematu nawet pobieżnie - ale wnioski wysuwasz jakbyś miał o sobie ogromne mniemanie. A wiedzę o Apple conajmniej ponad przeciętną.

ChristoforoZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Christoforo2012.10.05, 19:55
20#6
Dziękuję za artykuł!

Akurat dokładnie rok temu rozmawiałem z człowiekiem który zajmował się swego czasu modyfikowaniem komputerów Apple - dokładniej: wymieniał w nich karty graficzne na szybsze. Opowiadał, że kiedyś został zaproszony na przyjęcie na którym pojawił się również Jobs. Co by nie mówić wejście SJ zrobiło wrażenie na wszystkich obecnych, rozmowy przycichły i dało się słyszeć tylko szepty 'Jobs is here'. Kiedy emocje już opadły mój rozmówca został przedstawiony Jobsowi, a ten uścisnął mu rękę mówiąc: 'I heard you modify our hardware and make it better. I don't like it' Po czym odwrócił się na pięcie i odszedł. I tak zakończyła się znajomość :)

Facet był nietuzinkowy. Szkoda.
raximusZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
raximus2012.10.05, 19:57
-30#7
Może i Jobs był wizjonerem, ale jako człowiek był zerem.
Wolał umrzeć, niż przeznaczyć parę dolarów swojego majątku na leczenie.
Jego zachłanność pieniędzy była głównym motorem napędowym jego działań. Można go różnie oceniać, ale wszystko co robił, robił dla forsy. 'Hej, mam 5 miliardów na koncie, co by tu dziś zrobić, o wymyślę sobie iPhona.'
I tak jak kiedyś już wspominałem, mimo że się do tego nie przyzwalał, miał biologicznych rodziców żydów.
devAsHZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
devAsH2012.10.05, 20:11
32#8
Skoro już poświęciliście artykuł, aby uczcić Jobsa, oczywiście nie zapomnicie też o stosownym wspomnieniu Dennisa Ritchie'go, który również zmarł rok temu, 12 października, i który dla większości tego forum jest postacią znacznie bardziej ważną niż twóca ajFona?
*Konto usunięte*2012.10.05, 20:11
15#9
raximus @ 2012.10.05 19:57  Post: 605846
Może i Jobs był wizjonerem, ale jako człowiek był zerem.
Wolał umrzeć, niż przeznaczyć parę dolarów swojego majątku na leczenie.
Jego zachłanność pieniędzy była głównym motorem napędowym jego działań. Można go różnie oceniać, ale wszystko co robił, robił dla forsy. 'Hej, mam 5 miliardów na koncie, co by tu dziś zrobić, o wymyślę sobie iPhona.'
I tak jak kiedyś już wspominałem, mimo że się do tego nie przyzwalał, miał biologicznych rodziców żydów.

No niestety był marketingowcem do szpiku kości... to sprawiło, że Apple jest dziś gdzie jest...

Ważne by zapamiętać go takim jakim był i brać po części przykład. Bo gdyby chociaż 1/10 protestujących na ulicach warszawy dzień w dzień miała te parę jego cech to byśmy byli chyba imperium :P
Bo facet potrafił pracować i był perfekcjonistą. To trzeba szanować. Można to odbierać jak ty...
... ale ja uważam, że to bardziej chodzi o to, że facet po prostu lubił swoją pracę. Robił do końca to co lubi. Przeznaczył jakby sporo pieniędzy na swoje zdrowie i leczenie. Praca to dobra forma leczenia, bo nie ma nic gorszego niż leżenie w łóżku szpitalnym. Cuda medyczne jeśli mają się zdarzyć to dzieją się w głowie, a nie z farmy...

Możliwe, że facet miał spłycenie uczuciowości wyższej, patrząc co zrobił z Apple, jak traktował ludzi i tych nawet bliskich sobie. Jednak nie trzeba brać z niego 100% przykładu. Nie ma nic złego w darowaniu drugiemu człowiekowi chleba w potrzebie, nie ma nic złego w tym co robi Gates na rzecz walki z malarią. Nie trzeba wyznawać światopoglądu jobs-a, ale można go naśladować tam gdzie trzeba.
GraveZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Grave2012.10.05, 20:12
26#10
raximus @ 2012.10.05 19:57  Post: 605846
Może i Jobs był wizjonerem, ale jako człowiek był zerem.
Wolał umrzeć, niż przeznaczyć parę dolarów swojego majątku na leczenie.


Rak trzustki niestety jest rakiem bardzo źle rokującym, późno dającym objawy. Nie słyszałem jeszcze o nikim komu udałoby się wyjść z tego....

Dla mnie fenomenem jest to, że żadnej firmie poza Apple tak bardzo nie zależało, żeby komputery były ŁADNE i PRZYJAZNE użytkownikowi.

Przecież to co jest w Makach to jest w gruncie rzeczy nic innowacyjnego, tylko wykorzystane dostępne na rynku rozwiązania, ale jak popatrzeć z jaką dbałością o detale te komputery są wykonane to zastanawiam się dlaczego jest tyle firm komputerowych, a żadnej nie zależy tak jak apple na dobrym designie.

W takim MBP wszystko jest tak dopracowane i ładne jak tylko się da, od obudowy i ekranu przez touchpad a na złączu zasilacza skończywszy.

Może sukces Apple polega na tym, że im się chciało, a innym nie....
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
7