Internet i sieci
Artykuł
Marcin Karbowniczek, Środa, 10 października 2012, 17:05

Dostępne routery i karty sieciowe

Chcąc sprawdzić, jak urządzenia zgodne z nowym standardem zachowują się w praktyce, stanęliśmy jednak przed nie lada problemem. O ile producenci żywo wyrazili chęć wysłania nam odpowiednich routerów, o tyle na pytania o karty sieciowe już nie odpowiadali tak entuzjastycznie. Pomimo że pierwszy router otrzymaliśmy do testów w połowie sierpnia, a w chwili, gdy artykuł jest  na ukończeniu, mamy już prawie październik, wciąż nikt nie zaoferował nam tradycyjnej karty Wi-Fi typu USB zgodnej z IEEE 802.11ac. Ale nie ma się co dziwić, gdyż stworzenie takiej karty jest znacznie trudniejsze niż skonstruowanie zwykłego routera. Wynika to głównie z dwóch ograniczeń.

Najbardziej spopularyzowana wersja standardu USB, 2.0, teoretycznie pozwala na transfer z szybkością do 480 Mb/s. Tymczasem najnowsze routery są reklamowane jako urządzenia o przepustowości około 1,8 Gb/s, więc karty z interfejsem USB 2.0 i napisem 1,8 Gb/s byłyby podejrzane. Dlatego producenci muszą raczej sięgnąć po interfejs USB 3.0, który spokojnie obsłuży nawet maksymalne prędkości obiecywane przez producentów routerów 802.11ac. Użycie nowych kontrolerów USB na pewno wymaga wielu zmian w projektach dotychczasowych kart Wi-Fi.

Drugim problemem będą sterowniki kart sieciowych. W przypadku routerów obsługa układu radiowego realizowana jest w zamkniętym, dobrze zbadanym przez producenta systemie, w którym interfejsem komunikacji z innymi urządzeniami sieciowymi jest ethernet przewodowy, od dawna implementowany w oprogramowaniu układowym routerów. Tymczasem interfejs USB wymaga odpowiedniego oprogramowania dla systemu operacyjnego komputera, do którego zostanie podłączona karta sieciowa, a na dodatek jest znacznie mniej odporny na różnego rodzaju błędy po stronie urządzenia, z którym się komunikuje. Stąd karty sieciowe USB zawsze trafiają na rynek później niż routery, czego doświadczyliśmy także w tym roku, testując modele 802.11n działające w trybie 450 Mb/s.


Ponieważ bardzo interesowały nas osiągi najnowszych routerów, zdecydowaliśmy, że przetestujemy je bez użycia kart USB. Innymi słowy, jako adapterów sieciowych użyliśmy routerów 802.11ac, skonfigurowanych w trybie mostu i podłączonych do komputera gigabitowym interfejsem sieciowym.

Taki sposób testowania ma jednak pewne wady...

Po pierwsze, teoretyczna przepustowość interfejsu Wi-Fi badanych routerów znacząco przekracza przepustowość gigabitowego ethernetu przewodowego. Mimo to, biorąc pod uwagę swoje doświadczenia z routerami Wi-Fi, spodziewaliśmy się, że nie będzie to problemem. Zresztą testujemy routery, których wyjściem jest również przewodowy interfejs gigabitowy, więc i tak nie moglibyśmy dostarczać ani odbierać danych z routera szybciej niż przez zwykły kabel ethernetowy.

Po drugie, konstrukcja anten routerów znacząco się różni od konstrukcji anten typowych kart sieciowych USB. Uzyskane w ten sposób wyniki mogą więc nie znaleźć pokrycia w rzeczywistości po zastosowaniu zwykłych kart USB, które za jakiś czas pojawią się na rynku. Zanim to nastąpi, raczej niewiele osób byłoby skłonnych kupić dwa routery, tak aby jeden działał w tradycyjnej roli, a drugi jako adapter sieciowy. Byłoby to rozwiązanie nie tylko bardzo kosztowne, ale również zdecydowanie niepraktyczne, szczególnie jeśli adapter miałby być podłączony do często przenoszonego laptopa.

Mimo wszystko, nie mogąc się doczekać kart USB, postanowiliśmy przeprowadzić test właśnie w taki sposób. Aby jednak nie wprowadzać zamieszania i móc porównać modele poszczególnych producentów, sprowadziliśmy po dwa routery 802.11ac każdej z  marek.

Ocena artykułu:
Ocen: 6
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane