Internet i sieci
Artykuł
Marcin Karbowniczek, Środa, 10 października 2012, 17:05

Nowości w Wi-Fi 802.11ac

Twórcy 802.11ac zdecydowali również, że mając do dyspozycji tak szerokie, 5-gigahercowe pasmo, wykorzystają je nie tyle do zwiększenia liczby urządzeń mogących jednocześnie komunikować się bezprzewodowo w tej samej przestrzeni, ale też do przyspieszenia wymiany danych przez zajmowanie szerszych kanałów. O ile w standardzie 802.11n podstawowa szerokość kanału wynosiła 20 MHz, choć możliwe było też użycie pasma 40 MHz, to urządzenia zgodne z 802.11ac muszą też być zdolne do transmisji w kanałach o szerokości 80 MHz, a opcjonalnie obsługują nawet 160-megahercowe. Zastosowanie 80-megahercowego kanału zamiast 40-megahercowego można przyrównać do wytyczenia na autostradzie dwukrotnie szerszych pasów, tak aby zmieściły się dwukrotnie szersze ciężarówki, które będą mogły przewozić dwukrotnie więcej towaru w tym samym czasie. Ważne jest tylko to, by tak szerokie pasy zmieściły się na tej alegorycznej autostradzie, ale pod tym względem pasmo 5 GHz ma się do 2,4 GHz jak teksańskie autostrady do naszych. Dlatego dopuszczenie nawet 160-megahercowych pasów jest możliwe i pozwala znacząco przyspieszyć transfer danych.

Jednak 160-megahercowe pasma to zwykła rozrzutność w zajmowaniu eteru, na którą inżynierowie z IEEE nie mogliby sobie pozwolić bez odpowiedniego uzasadnienia, na przykład w postaci większej efektywności wykorzystania łącza. Ta zaś wynika z zastosowanej modulacji, która im bardziej jest zaawansowana (a zarazem trudniejsza w implementacji), tym szybciej pozwala przesyłać dane w ramach dostępnego pasma. W „ac” wprowadzono dwa nowe (opcjonalne) tryby modulacji 256-QAM (podczas gdy w „n” najbardziej zaawansowanym był 64-QAM) z kodowaniem 3 i 5/6 (ten ułamek wskazuje liczbę symboli przenoszących użyteczne, nieredundantne dane). W przypadku skróconego, 400-nanosekundowego odstępu pomiędzy symbolami, przy zastosowaniu bardziej efektywnego pod względem szybkości transmisji kodowania 5/6, modulacja 64-QAM pozwala na przesłanie do 150 Mb/s za pomocą jednego strumienia w paśmie o szerokości 40 MHz, podczas gdy modulacja 256-QAM umożliwia transmisję do 200 Mb/s w takich samych warunkach. Użycie szerszego, 80-megahercowego kanału zwiększy potencjalną szybkość transmisji do 433 Mb/s, a opcjonalny 160-megahercowy kanał ma umożliwić przesył danych z szybkością 867 Mb/s.


To jednak nie wszystko. Drugą metodą zwiększania efektywności jest nadawanie danych w wielu strumieniach jednocześnie. Technika ta była już implementowana w urządzeniach 802.11n, dzięki czemu na rynku dostępne były nie tylko routery o nominalnym transferze do 150 Mb/s, ale też takie, które pozwalały na transmisję dwoma lub trzema strumieniami, co miało zapewnić prędkość do, odpowiednio, 300 Mb/s i 450 Mb/s. Oficjalnie w ramach standardu 802.11n dopuszczalne jest użycie nawet czterech strumieni, ale jak dotąd nie spotkaliśmy się z takimi rozwiązaniami. W przypadku 802.11ac wciąż obowiązkowa jest implementacja obsługi pojedynczego strumienia, ale producenci mogą wykorzystywać nawet osiem strumieni jednocześnie, co w połączeniu z 160-megahercowym kanałem, kodowaniem 5/6, modulacją 256-QAM i 400-nanosekundowymi odstępami pomiędzy symbolami daje w sumie około 6,93 Gb/s.

Dzięki zastosowanym zabiegom podniesiono tzw. efektywność spektralną łącza, która w 802.11ac wynosi do 10,8 b/s na każdy herc pasma. Dla porównania, w 802.11n nie przekraczała ona 7,22 b/s/Hz, a w 802.11b – 2,7 b/s/Hz.

Ocena artykułu:
Ocen: 6
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane