artykuły

TP-Link TL-WDR4300 – test routera Wi-Fi 802.11n 450 Mb/s

Najnowsze dziecko TP-Linka

40
23 września 2012, 06:06 Marcin Karbowniczek

Interfejs użytkownika

Konfigurację wszystkich funkcji routera przeprowadza się z użyciem interfejsu WWW. Ma on wygląd typowy dla produktów TP-Linka: dosyć przejrzysty, ale pozbawiony „wodotrysków”. Liczba dostępnych opcji jest całkiem duża, dzięki czemu można ręcznie wprowadzić wiele zaawansowanych parametrów. Interfejs nie wymaga ciągłego restartowania ani długiego przeładowywania stron i w wygodny dla użytkownika sposób zapamiętuje wprowadzone ustawienia. Po zakończeniu konfiguracji można zrestartować router, by załadować nowe.



Sprawność działania byłaby bez zarzutu, gdyby nie okazjonalne opóźnienia w ładowaniu kolejnych stron z konfiguracją. Po wybraniu nowej zakładki z ustawieniami router nierzadko pokazywał w środkowej części ekranu ekran z informacją o błędzie 404, który oznacza niemożność odnalezienia strony. Działo się to zazwyczaj wtedy, gdy szybko przełączaliśmy zakładki, i dłuższe odczekanie prawie zawsze rozwiązywało problem. Tylko raz było inaczej: urządzenie zawiesiło się w trakcie zapisywania nowego hasła do Wi-Fi 2,4 GHz i trzeba było uruchomić je ponownie, aby odzyskać nad nim kontrolę.

2