artykuły

Test porównawczy 22 tabletów za 250–500 zł. Jaki tani tablet wybrać?

Taki mały, taki duży, może tablet mieć

86
30 sierpnia 2012, 15:02 Mieszko Krzykowski

Testy wyświetlacza

Najbardziej widoczną różnicą między tabletami z lepszej i gorszej półki jest wyświetlacz. Niestety, matryca wysokiej klasy kosztuje sporo, dlatego w urządzeniach sprzedawanych w cenie poniżej 500 zł nie należy się spodziewać cudów, ale nawet w tym segmencie można wyróżnić modele z... mniej i bardziej złym ekranem.

Większość tabletów z tego przedziału cenowego ma 7-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 800 × 480 pikseli. Biorąc pod uwagę to, że w smartfonach taką liczbę punktów mają ekrany 4-calowe, łatwo się domyślić, że nie jest to zbyt dużo. I faktycznie, ogólna jakość obrazu nie zachwyca, ale da się popracować i coś przeczytać. Są w tej grupie urządzeń pewne chlubne wyjątki. Jednym z nich jest Ainol Novo 7 Elf II, który ma 7-calowy ekran o rozdzielczości 1024 × 600, a drugi to Pentagram Tab 8.1, który ma 8-calową matrycę o rozdzielczości 1024 × 768. Komfort oglądania multimediów i przeglądania stron internetowych jest o wiele, wiele lepszy i już po kilku chwilach nie chce się wracać do tańszego sprzętu. Czarną owcą na tym polu jest Lark FreeMe 10.2, który ma dość standardową liczbę pikseli (800 × 480), ale... rozmieszczoną na powierzchni o przekątnej ponad 9 cali. Wygląda to po prostu kiepsko.

Drugą bardzo ważną cechą każdego wyświetlacza jest jego maksymalna jasność. To od niej zależy, czy da się cokolwiek odczytać, gdy tablet znajdzie się na zewnątrz. Widać tutaj pewną smutną zależność: im wyższa rozdzielczość i lepsze wyposażenie tabletu, tym słabiej świeci jego ekran. Niestety, w tej cenie nie można mieć wszystkiego. Z tłumu mocno wyróżniają się GoClever R74 i Vedia X7, jedyne urządzenia z tego testu, które odnotowały wyniki powyżej komfortowych w słoneczną pogodę 300 nt. Ktoś, kto zamierza korzystać ze swojego tabletu głównie poza budynkami, powinien zwrócić uwagę na któreś z urządzeń znajdujących się na szczycie powyższego wykresu. Jeśli sprzęt ma być raczej „kanapowcem”, to ten parametr przestaje mieć znaczenie.

Pozostaje jeszcze kwestia odwzorowania czerni i kontrastu. Zasadniczo im lepsze odwzorowanie czerni (czyli im niższa jej luminancja) i wyższy kontrast, tym lepiej będzie wyglądał obraz – będzie żywszy. Jest to spore uogólnienie (w końcu kontrast to jedynie iloczyn luminancji bieli i czerni przy tej samej sile podświetlenia), bo odwzorowanie barw zależy od wielu innych parametrów, ale jak już wspominaliśmy, i tak nie można tutaj liczyć na cuda, więc ekran o lepszym kontraście będzie wydawał się użytkownikowi lepszy. Satysfakcjonująca wartość kontrastu zaczyna się od około 800–900 : 1, a za dobre odwzorowanie czerni należy uważać wartości poniżej 0,15 nt.

Ogólnie rzecz biorąc, z testów wynika, że nie da się kupić za te pieniądze tabletu, który miałby kontrastowy i jasny wyświetlacz o dużej rozdzielczości. Trzeba się zdecydować na kompromisy, zależnie od potrzeb. Trzeba się też liczyć z tym, że wszystkie ekrany zapewniają bardzo wąskie kąty widzenia.

29