Podsumowanie, rekomendacje i alternatywne opcje
Oto spełniły się najczarniejsze sny autora tych słów. Minął rok, a pierwszy akapit podsumowania wielkiego testu aparatów roku 2011 jest nadal aktualny: dla producentów ważniejsze od jakości obrazu są cyferki określające krotność zooma i liczbę megapikseli oraz wodotryski funkcjonalne. Jedyną zmianą na lepsze jest to, że nietrudno o kompakty z naprawdę szerokim kątem (ogniskowa 25-milimetrowa i mniejsza).
W teście wyróżniły się dwa aparaty: Canon SX260 HS oraz Sony HX10V. Pierwsze okazało się zdecydowanie najlepszym narzędziem do robienia zdjęć, drugie zaś najlepiej sprawdzi się w kręceniu filmów. Niestety, żadne z nich nie dostało rekomendacji: Canon na nią nie zasługuje w świetle zmian w stosunku do poprzednika, SX230 HS, zwłaszcza że ten drugi nadal bez problemu da się kupić, a Sony, chociaż idealnie nagrywa filmy, nawet nie zbliża się do HX9V w dziedzinie fotografowania.
W cenie 800–1300 zł można również dostać aparaty innych typów. Kto porzuci marzenia o wielkim zoomie na rzecz sprzętu z obiektywem o krotności powiększenia 3–5×, ten może się rozejrzeć za kompaktem klasy „premium”, a nawet bezlusterkowcem. O różnicach konstrukcyjnych między różnymi typami aparatów warto przed udaniem się do sklepu przeczytać na jednej ze stron poprzedniego testu.
Poniżej znajdziecie zbiorczą tabelę z danymi technicznymi testowanych aparatów.
Nasz partner fotograficzny.
Zdjęcia aparatów i akcesoriów wykonano zestawem: Canon EOS 5D Mark II plus Canon EF 100mm f/2.8L Macro IS USM

Ten 'kompakt' Canona jest większy od Lumixa GX1 z obiektywem GX Vario PZ 14-42...
I przynajmniej imho designerzy Canona się nie popisali, niby w aparacie nie o wygląd chodzi, a o jakość zdjęć, ale G1X urodą nie grzeszy, bryła jak ciosana siekierą....
@ZIB2000: większość ma bufor na kilkanaście zdjęć strzelania seryjnego, poza tym weź pod uwagę prędkość karty - 10 fps przy JPG-ach po 5 MB, to jest 50 MB/s i to zapisu... Momentu wyzwolenia, w sensie - pierwsza/ostatnia kurtyna migawki? Nie przyglądałem się, ale przypuszczam, że jeżeli któryś w ogóle, to najwyżej Canon - on miał najwięcej opcji dla użytkownika. Ale wątpię.
@Hel1os: a można też pobrać darmowy Microsoft ICE i to samo zrobić w kompie ;]
W sony H20 wygląda to tak że do bufora szybko zapisywane jest 10 kolejnych zdjęć ale to nie przerywa fotografowania - trzymając spust kolejne zdjęcia zapisywane są już zgodnie z prędkością transferu na kartę a tu wystarcza około 8MB/s - owszem nie są tak szybko cykane jak te do bufora ale trzymając spust można bez problemu zapełnić kartę z prędkością około 2 zdjęć na sekundę
tak to w nim wygląda a ta funkcja bardzo się przydaje w wielu sytuacjach kiedy zdjęcia robić musimy bo nie wiadomo w którym momencie zdarzenie zaistnieje(na przykład piorun - w mieście na długim czasie robienie bez szans)
minus jest taki że prędkość migawki to max 4 i dłuższego czasu się nie ustawi
Oczywiście, to jest bzdura. Rozdzielczość obrazu dawanego przez obiektyw nie zależy od jego wymiarów.
Wymiary warunkują, przykładowo, pole obrazowania obiektywu.
Niezuełnie, bo im większa średnica obiektywu tym większa średnica na najmniejszej przysłonie tym mniejsze plamki Airy'ego (http://en.wikipedia.org/wiki/Optical_resolution i http://pl.wikipedia.org/wiki/Plamka_Airy%27ego ).. Po prostu im większy obiektyw tym łatwiej osiągnąć dobrą rozdzielczość..