artykuły

Virtu MVP w szczegółach – Virtual V-Sync firmy Lucid

Klatki znikąd?

46
19 czerwca 2012, 14:20 Krzysztof Opacki

Tryby działania Virtu MVP

Tutaj nic się nie zmieniło względem poprzedniej wersji dla płyt z układem Z68. Są dwie możliwości.

Pierwsza to i-mode. Podłączamy monitor do wyjść obrazu na płycie głównej. W tej konfiguracji podstawowym układem grafiki będzie ten zintegrowany w procesorze Intela, a samodzielna karta będzie wykorzystywana do wymagających gier 3D. Nic oczywiście nie stoi na przeszkodzie, żeby do mało wymagających gier oddelegować GPU Intela (z poziomu panelu konfiguracyjnego Virtu MVP).

 

Druga to d-mode. Podłączamy monitor do zewnętrznej karty i wykorzystujemy GPU Intela do szybkiej rekompresji filmów (Intel QuickSync). Można wtedy wykorzystać, rzecz jasna, układ Intela do gier, zmieniając ustawienia w panelu Virtu MVP, ale nie ma to żadnego uzasadnienia.

 

Panel Virtu MVP jest prosty i wygodny w użyciu, choć mógłby być nieco bardziej zautomatyzowany, na przykład w sytuacji, gdy oprogramowanie wykryje, że komputer włącza aplikację 3D, której nie ma na liście, mógłby pytać, czy ma ona korzystać ze zintegrowanego GPU Intela czy z zewnętrznej karty. (Używa jednak karty, do której podłączony jest monitor). Szkoda, ale może kiedyś zostanie to usprawnione.

W zasadniczej części panelu znajdziecie nazwę gry (do której prowadzi plik .exe) oraz trzy kolumny. D oraz I wskazują układ grafiki, z którego ma korzystać aplikacja, H zaś umożliwia włączenie funkcji HyperFormance (o której napiszemy nieco dalej). Jednak w przypadku gier, które mają już profile zdefiniowane przez Ludica, włączenie HyperFormance praktycznie zawsze powoduje problemy, w tym zakłócenia obrazu. W przypadku gier nowych, dla których nie ma jeszcze profili, zawsze można spróbować. Jednak nawet bez HyperFormance w każdej działa Virtual Vsync.

4