Technikalia – OCZ Vertex 4 w pełnej krasie
Nowy Vertex jest oparty na platformie Indilinx Everest 2, którą zaprojektowano specjalnie dla niego i która ma być konstrukcją najwyższych lotów. Na pudełku oraz samej obudowie nośnika mamy więc dumny napis Indilinx infused. Przejęty zespół Indilinksa ma zatem zajmować się rozwiązaniami przeznaczonymi nie tylko do tanich (w stosunku do pojemności) konstrukcji Octane, ale również tymi, które trafiają do najdroższych modeli, mających potrząsać rynkiem, wyciągać dla firmy pieniądze z kieszeni entuzjastów, a także odbudować reputację nadszarpniętą przez ogólnie średnio udane Verteksy 3. Na to zresztą wszyscy liczymy, ponieważ nic nie ciągnie rynku do przodu jak postęp.
Platforma Indilinx Everest 2 wykorzystuje interfejs SATA 6 Gb/s i przynosi kilka technik SandForce'a (między innymi Ndurance w wersji 2.0), takich jak:
- zmniejszenie natężenia operacji zapisu bez wykorzystania kompresji przez zredukowanie liczby poleceń zapisu do komórek i wyeliminowanie z łańcucha zbędnych operacji, takich jak wielokrotne zapisywanie jednej komórki w bardzo krótkich odstępach czasu;
- zaawansowany wielopoziomowy mechanizm korekcji błędów, który osiąga efektywność korekcji do 128 b na 1 kB danych;
- mechanizm zaawansowanego zarządzania komórkami, który wraz z korekcją błędów dba o kondycję komórek, przełączając napięcia oraz tak przetwarzając sygnały, aby wydłużyć im życie oraz uchronić użytkownika przed utratą danych;
- szyfrowanie danych „w locie” 256-bitowym kluczem AES;
- RNA, czyli mały wewnętrzny układ RAID, który dba o równomierne rozdzielanie danych na wiele komórek, co ma zapewnić możliwość odzyskania ich.
Indilinx Everest 2 – cała prawda
Ale... czym tak naprawdę jest ten Indilinx Everest 2? Całkowicie nową konstrukcją czy znacznie ulepszonym kontrolerem z pierwszego Verteksa?
Opóźnienie testu pozwoliło wyjaśnić wiele spraw. Pojawiła się prosta odpowiedź na powyższe pytanie: kontroler, który kryje się pod nazwą Everest, to nie jest żadna wielka nowość, ale też nie jest to zmodyfikowany stary układ. OCZ w myśl zasady „Jeśli nie możesz z kimś wygrać, to się do niego przyłącz” postawiło na układ już obecny na rynku i cieszący się dobrą opinią. Otóż to nic innego jak Marvell 9174 (!), znany z takich konstrukcji, jak Crucial M4, Corsair Performance Pro oraz Intel SSD 510. Rozwiązania nie można nazwać identycznym, ponieważ układ jest szybciej taktowany i oprogramowanie zostało napisane przez inżynierów Indilinx. Zaskoczenie? Tak! Z początku były to tylko przypuszczenia, ale wszystko wyjaśniły dwa wpisy z forum producenta, a dokładniej: wypowiedzi samych pracowników OCZ, RyderOCZ-a oraz Tony'ego (którego spotkaliśmy na targach CeBIT).
Okazuje się, że OCZ ściśle współpracował z Marvellem, chcąc dostarczyć rozwiązanie najszybsze na rynku, a zarazem niezawodne. Popularność i renoma Marvella w połączeniu z pięcioletnią gwarancją (tyle oferował do tej pory tylko Intel) oznaczają, że być może nastąpi swego rodzaju odrodzenie OCZ.
OCZ Vertex 4 – trzy różne pojemności
Oto krótka tabelka porównująca różniące się pojemnością trzy wersje Verteksa 4. Zrezygnowano z najmniejszej, 64-gigabajtowej.
| Vertex 4 128 GB | Vertex 4 256 GB | Vertex 4 512 GB | |
|---|---|---|---|
| Liczba operacji na sekundę - odczyt (4 kB) | 90 000 op. na sek. | 90 000 op. na sek. | 95 000 op. na sek. |
| Liczba operacji na sekundę - zapis (4 kB) | 85 000 op. na sek. | 85 000 op. na sek. | 85 000 op. na sek. |
| Liniowy odczyt | 535 MB/s |
535 MB/s |
535 MB/s |
| Liniowy zapis | 200 MB/s |
380 MB/s |
475 MB/s |
Mamy więc Marvella 9174 współpracującego z 25-nanometrowymi kośćmi NAND produkcji Intela – co może się nie udać? Najpewniej wszystko będzie w porządku, więc pozostaje kwestia tego, jak nowość poradzi sobie w różnych zadaniach.
