artykuły

PS Vita – następczyni PlayStation Portable

Ostatnia nadzieja mobilnych graczy

110
21 kwietnia 2012, 08:59 Kamil .qam Przybysz

Uncharted: Złota Otchłań

Wraz z konsolą do redakcji trafiła pełna wersja Uncharted: Złota Otchłań. Kto jeszcze nie kojarzy przygód Nathana Drake'a, ten musi wiedzieć, że gry z tej serii są „flagowymi” tytułami na wyłączność dla PlayStation 3. Podobnie jest w przypadku Vity: przenośny prequel cyklu miał sprzedać nową konsolę i jeśli wierzyć początkowym zestawieniom najchętniej kupowanych gier, Uncharted kolejny raz sprostała temu wyzwaniu. Faktycznie, połączenie ciekawej historii okraszonej dowcipnymi dialogami z wciągającą rozgrywką polegającą na wspinaczce oraz strzelaniu zasługuje na miano najlepszego tytułu startowego na PSV.

Złota Otchłań korzysta zarówno z tradycyjnych przycisków, jak i paneli dotykowych oraz systemu Six-Axis. Ale najlepsze jest to, że głównego bohatera można naprzemiennie kontrolować na oba sposoby. Na przykład, aby przeskoczyć pomiędzy dwiema krawędziami skalnymi, wystarczy wychylić prawą gałkę analogową lub – jeśli komuś będzie się chciało – przekręcić w wybranym kierunku całą konsolę. Projektanci dali tu wolność wyboru, dzięki czemu każdy może grać w najlepszy, jego zdaniem, sposób. A smartfonowe nowości Vity są potrzebne przy rozwiązywaniu licznych minigier. Graczowi zdarza się wykonać rysunek węglem, poukładać kawałki podartego dokumentu lub przystawić PSV do światła, aby odczytać mapę. Te dodatkowe elementy nie są tutaj najważniejsze, ale nie nudzą i mile urozmaicają zabawę.

Po sterowaniu czas na grafikę. Choć to ocena subiektywna, tę wersję Uncharted rzeczywiście można uznać za najładniej wyglądającą grę na urządzenia przenośne. Jest to zasługa głównie efektów świetlnych oraz map bogatych w detale, takie jak świetnie odwzorowane listowie w dżungli. Efekt ten podkreślają, jak zawsze rewelacyjne, bardzo filmowe przerywniki fabularne, w których podziwiamy szczegóły modeli postaci oraz płynność ich animacji. Niestety, Vita nie ma w sobie na tyle mocy, aby obyło się bez pewnych oszustw. Jedno z nich widać już na samym początku kampanii, gdy piękny krajobraz w oddali okazuje się tylko płaską teksturą. Później w oczy rzucają się niskiej jakości efekty cząsteczkowe, na czele z pełnym widocznych pikseli ogniem. Ostatecznie oprawa wizualna znacznie traci ze względu na brak wygładzania krawędzi: wszędzie widać nieestetyczne „schodkowanie”.

Uncharted: Złota Otchłań warta jest swojej ceny. Gra świetnie wykorzystuje wszystkie nowinki, które przynosi Vita, a przy okazji pokazuje, jak ładne potrafią być gry przeznaczone na platformy przenośne. Głównym atutem nowych przygód Drake'a jest to, że bardzo dobrze naśladują one pełne wrażeń historie znane z PS3. Warto jednak podkreślić, że Vitę jeszcze sporo dzieli od dostępnych obecnie konsol domowych. Przerywnikom filmowym brakuje rozmachu, a teksturom i obiektom – szczegółów. Wierzymy jednak, że tak jak kiedyś God of War zbliżyła PSP do PS2, tak następny odcinek Uncharted pokaże, że Vita jest o krok od PlayStation 3.

 

8