artykuły

PS Vita – następczyni PlayStation Portable

Ostatnia nadzieja mobilnych graczy

110
21 kwietnia 2012, 08:59 Kamil .qam Przybysz

Gry Augmented Reality

Podobnie jak w przypadku przenośnej konsoli Nintendo wraz z PlayStation Vita otrzymujemy talię sporych rozmiarów kart AR. Na sztywnym i nieprzyjemnie pachnącym tworzywie umieszczono sześć różnych wzorów geometrycznych. Pozwalają one na śledzenie za pomocą kamery i korzystanie z uroków gier wykorzystujących rzeczywistość rozszerzoną. Do koperty z talią dołączany jest kod, którego użycie w sklepie Sony pozwala pobrać trzy darmowe produkcje Augmented Reality.

Pierwszą z nich jest Fireworks – niewielka gra zręcznościowa. Z karty „wyrasta” dom, nad którym trwa pokaz sztucznych ogni. Naszym zadaniem jest wysadzanie ich przez uderzanie palcem w ekran w kulminacyjnym momencie lotu. Fireworks wykorzystuje karty z numerami 1, 2 oraz 3. Każda kolejna oznacza planszę o wyższym poziomie trudności. Mimo że jest to banalna produkcja na 15 minut zabawy, warto o niej wspomnieć ze względu na dokładność śledzenia. Pod tym względem gra jest rewelacyjna: generowane obiekty nie skaczą, co bardzo często zdarza się w tytułach wykorzystujących AR.

Druga produkcja nazywa się Cliff Diving i zgodnie z nazwą polega na skakaniu z wysokości do wody. Cała rozgrywka sprowadza się do naciskania przycisków w odpowiednim czasie – w pewnym sensie przypomina to legendarną Deluxe Ski Jump. Wykorzystujący jedną lub dwie karty Cliff Diving wybija się spośród pozostałych produkcji całkiem niezłą grafiką. Wyświetlane mapy nie grzeszą liczbą wielokątów, ale mogą podobać się ze względu na niezłe tekstury i komiksowy styl.

 

 

Intro gry Cliff Diving

Trzecia gra AR to Table Football. W przeciwieństwie do poprzednich dwóch wydaje się zdecydowanie najbardziej rozbudowana. Imponujące jest to, że jednocześnie wykrywane są wszystkie karty z talii: numery 1, 2 oraz 3 odpowiadają za boisko, 4 i 5 to trybuny, a 6 pokazuje tablicę wyników. Według uznania możemy je rozkładać na stole, tworząc tym samym własny, dostosowany do potrzeb stadion. Jedynym ograniczeniem jest odległość obiektów od kamery. Niestety, Table Football zawodzi pod względem grafiki oraz grywalności. Generowana scenografia obłożona jest kiepskimi teksturami, a sterowanie oparte na ekranie dotykowym nie należy do zbyt dokładnych.

Trudno mieć zastrzeżenia co do przedstawionych powyżej tytułów – są one swego rodzaju prezentacjami techniki i w swojej roli spisują się znakomicie. Niestety, Nintendo wyszło z tym pomysłem pierwsze, przez co Sony straciło element zaskoczenia. Gry AR nie są już tak świeże i zachwycające, jak kilka miesięcy temu, przez co trzy produkcje z zestawu z Vitą można traktować jedynie jako dodatek. Mamy jednak nadzieję, że w przyszłości patent ten będzie wykorzystywany w dużych i rozbudowanych grach. Dobrym znakiem jest opisana na poprzedniej stronie Reality Fighters, w której karty mogą zostać użyte do tworzenia własnych aren.

 

7