Smartfony
Artykuł
Mieszko Krzykowski, Środa, 18 kwietnia 2012, 13:33
Smartfonom HTC One nieco bliżej przyjrzeliśmy się na konferencji prasowej zorganizowanej z okazji MWC i od tamtej pory nie mogliśmy się doczekać, aż ich ostateczne wersje trafią do testów. Nasze oczekiwanie dobiegło końca, bo HTC One X, One S i One V oficjalnie trafiły do sprzedaży. Czy HTC faktycznie wyciągnęło wnioski z tego, jak radziło sobie w roku 2011? Czy pewność siebie Tajwańczyków to tylko dobra mina do złej gry? Czy nasze bardzo dobre wrażenie utrzyma się po wnikliwych oględzinach? Na te pytania pozwoli nam odpowiedzieć HTC One X, najnowszy „flagowy” model tego producenta, który gdy dorośnie, chciałby być strażakiem najlepszym smartfonem na świecie.

HTC One X nie przypadnie do gustu zwolennikom małych smartfonów. Ekran o przekątnej 4,7 cala wymusza spore rozmiary i trzeba mieć naprawdę długi kciuk, aby sprawnie operować tym urządzeniem. Ale ktoś, kto szuka sprzętu z gigantycznym wyświetlaczem (a duża popularność Samsunga Galaxy Note, który jest jeszcze większy, wskazuje na to, że takich osób jest sporo), poczuje się jak w domu, bo pomimo swoich wymiarów One X jest bardzo cienki, lekki i wytrzymały. Wszystko to dzięki temu, że Tajwańczycy trochę podejrzeli, jak to robi Nokia, i wykorzystali do stworzenia obudowy materiał znany z Nokii N9 i Lumii 800. Poliwęglanowe tworzywo zostało uformowane w jednolity „kadłubek”, w którym próżno szukać łączeń, klapek czy szczelin. Plastik ten jest też całkiem odporny na zarysowania, zginanie i naciskanie, i to pomimo tego, że w One X nie jest on zbyt gruby. Postawiono na biel i czerń – połączenie niezbyt odkrywcze, ale przy odpowiednich proporcjach często daje miły dla oka efekt.

Na białej, matowej powierzchni praktycznie nie widać odcisków palców, a jeśli jakieś się pojawią, to łatwo je usunąć. Brzegi są wypolerowane na gładko, ale błyszcząca powierzchnia jest na tyle mała, że nie trzeba trzymać smartfona w rękawiczkach, aby go nie ubrudzić. Ogólny wygląd urządzenia jest bardzo stonowany i elegancki. Właściwie jedyne ozdoby to srebrna obwódka obiektywu i logo producenta. Wszystko wygląda lekko i schludnie, jest solidne, a obłe kształty, brak ostrych krawędzi i niewielka waga sprawiają, że One X pomimo rozmiarów jest całkiem wygodny i niemęczący w użytkowaniu.

Przyciski są równie minimalistyczne jak reszta urządzenia i wykonane z tego samego materiału, dzięki czemu nie zakłócają spokojnej linii. Na szczęście są przy tym bardzo wygodne i umieszczone w odpowiednich miejscach. Dlatego z regulacji głośności, jak i guzika blokady ekranu korzysta się przyjemnie i intuicyjnie. Pod ekranem znajdują się trzy pola dotykowe, pełniące funkcję przycisków. Różnią się one od tego, do czego przyzwyczaiły nas starsze smartfony z Androidem: jest ich mniej i zrezygnowano z przycisków szybkiego wyszukiwania i wyświetlania menu kontekstowego wybranej aplikacji, a ich miejsce zajął inny, do przełączania się między uruchomionymi programami. Przyzwyczaić się do nowego układu nie jest trudno i szybko docenia się nowe funkcje. Po ikonce z lupą raczej nikt płakał nie będzie, bo mało kto z niej korzystał, a brak bezpośredniego dostępu do menu kontekstowego wynagradzają drobne zmiany w interfejsie, które wprowadzono w Androidzie 4.0 (przystosowanym do tego, aby smartfon w ogóle nie miał przycisków pod ekranem).

Na lewej krawędzi obudowy umieszczono złącze MHL, czyli skrzyżowanie mikro-USB i HDMI, ale jak zwykle zapomniano o dołączeniu do zestawu odpowiedniej przejściówki, co w tej cenie jest trochę komiczne. Wyjście słuchawkowe znajduje się na górnej krawędzi w towarzystwie dodatkowego mikrofonu, odpowiedzialnego za redukcję szumów otoczenia. Ponieważ obudowa jest jednolita i nie ma w niej żadnej klapki, pod którą można by schować miejsce na kartę SIM, trzeba było zaprojektować „szufladkę”, kojarzoną głównie z produktami Apple (i od jakiegoś czasu z Nokią). No i jak to zwykle bywa w przypadku szufladek tego typu, przyjmuje ona tylko karty mikro-SIM. Niestety, jest to jedyna szczelina, w którą można coś wsunąć, więc ktoś, kto jest bardzo przywiązany do swojej karty mikro-SD, będzie musiał wysłać ją na emeryturę.

Jakości wykonania i wygodzie trzymania naprawdę nie można zbyt wiele zarzucić. Właściwie jedyną wadą jest to, że obiektyw aparatu nie znajduje się w lekkim zagłębieniu, przez co można się spodziewać, że dość szybko pojawią się na nim drobne rysy. Poza tym niektóre osoby wolą, gdy złącze USB i wyjście słuchawkowe znajdują się na dolnej krawędzi obudowy, ale to już wyłącznie kwestia upodobań. Wszystko inne jest perfekcyjne i od razu widać, że jest to smartfon klasy premium, który będzie służył użytkownikowi przez długi czas i który będzie wywoływał u znajomych błysk zazdrości w oku ;) Po okresie, w którym kolejne urządzenia wyglądały praktycznie tak samo i nie wywoływały szczególnych emocji, udało się HTC stworzyć coś, co naprawdę przypadło nam do gustu i wyznacza standardy jakości.

A oto podstawowe dane techniczne:

 Samsung Galaxy S IIHTC One XSony Xperia S
System operacyjny Android 4.0 Android 4.0 Android 2.3 (planowana aktualizacja do 4.0)
Wymiary 66 × 125 × 8,5 mm 69,9 × 134,4 × 8,9 mm 64 × 128 × 10,6 mm
Masa 116 g 130 g 178 g
Przekątna ekranu 4,3 cala, Super AMOLED Plus 4,7 cala, IPS 4,3 cala
Rozdzielczość ekranu 800 × 480 1280 × 720 1280 × 720
Pojemność akumulatora 1650 mAh 1800 mAh 1750 mAh
SoC Samsung Exynos 4210, 2 × 1,2 GHz NVIDIA Tegra 3, 4 × 1,5 GHz (1,4 GHz, gdy wszystkie rdzenie obciążone) Qualcomm MSM8260, 2 × 1,5 GHz
GPU ARM Mali 400MP GeForce Adreno 220
RAM 1 GB 1 GB 1 GB
Pamięć wbudowana 16 GB lub 32 GB 32 GB (26 GB na dane) 32 GB (25,8 GB na dane)
Dodatkowe karty pamięci microSDHC brak brak
Aparat 8 MP z tyłu, autofokus, LED, 2 MP z przodu 8 MP z tyłu, autofokus, LED, 1,3 MP z przodu 12 MP z tyłu, autofokus, LED, 1,3 MP z przodu
Ocena artykułu:
Ocen: 6
Zaloguj się, by móc oceniać
HΛЯPΛGŌN (2012.04.18, 13:42)
Ocena: 13

0%
Jak zwykle badziewna jakość fotek z HTC.
vaprox (2012.04.18, 13:42)
Ocena: 17

0%
Wygląda zajebiście, szkoda tylko,że kosztuje tyle co dobrej klasy PC...
Mich486 (2012.04.18, 13:44)
Ocena: 10

0%
Brak wejścia kart SD dla mnie to nie problem ale wielu klientów tak stracą.
Do tego nagrzewająca się obudowa.
*Konto usunięte* (2012.04.18, 13:48)
Ocena: 23
a gdzie największe wady?.. 1) przegrzewanie sie! 2) brak slotu kart microSD 3)brak możliwości samodzielnej wymiany baterii 4) kłopotach związanych z niepoprawnym podświetlaniem wyświetlacza
ZeXeL (2012.04.18, 13:53)
Ocena: 1

0%
Ojej, nagrzewanie, bateria, karta pamięci... same dolegliwości ajfonika, ale o tym nikt nie wspomni.
Telefon dobry, w końcu coś u nich ruszyło do przodu. Ciekawym produktem jest też HTC One S.
wuzetkowiec (2012.04.18, 13:56)
Ocena: 9

0%
HΛЯPΛGŌN @ 2012.04.18 13:42  Post: 564826
Jak zwykle badziewna jakość fotek z HTC.

Rzekłbym, że to u nich tradycja.
liko (2012.04.18, 14:01)
Ocena: 11

0%
Ciekawe, redaktorzy nie wspomnieli, że do duzych wad powinno sie zaliczyc brak wymienialnej baterii oraz brak slotu kart SD...Wg mnie w dzisiejszych czasach te niedociagniecia dyskwalifikuja ten telefon jako top shelf z cena do nieba...

Zresztą, fani HTC powinni popatrzec na One S - mniejszy ekran, dluzsza praca baterii i nowy Qualcomm Snapdragon S4 dual-core Krait ktory czesto okazuje sie wydajnieszy od Tegry 3 :)
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Aktualności spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane