Spis treści
Acer Aspire TimelineU M3
Acer do laptopa Aspire TimelineU M3 nie dodaje więcej, niż jest to konieczne. Tym samym w pudełku można znaleźć jedynie instrukcje obsługi oraz zasilacz, który niestety nie idzie w parze ze smukłym wizerunkiem ultrabooka.
Z zewnątrz Aspire TimelineU M3 wygląda jak typowy przedstawiciel segmentu „ultra”. Jest to bowiem tak naprawdę ultrabook, tyle że z ekranem o przekątnej 15,6 cala i dodatkową, całkiem porządną kartą graficzną, GeForce'em GT 640M, wyposażonym w układ zbudowany w nowej architekturze o roboczej nazwie Kepler. Dlatego jego grubość wynosi zaledwie 20 mm, a górną klapę wykonano z aluminium. Na pierwszy rzut oka może się nawet wydawać, że to po prostu nieco większy Acer Aspire S3. Szybko jednak okazuje się, że Aspire TimelineU M3 ma odrobinę mniej zaokrąglone krawędzie, a tym samym bardziej wyraziste kształty.
Na spodzie umieszczono klapkę, która umożliwia łatwy dostęp do wnętrza laptopa, a przynajmniej tej części, która pozwala przeprowadzić szybką modernizację. Po odkręceniu trzech śrubek uzyskujemy dostęp do złączy: SATA dla 2,5-calowego nośnika, mSATA, mini-PCI Express oraz pojedynczego RAM SO-DIMM.
W konfiguracji, którą testowaliśmy, złącze mSATA było zajęte przez 256-gigabajtowy nośnik SSD, dzięki czemu w razie potrzeby można dołożyć pojemny dysk twardy, nie rezygnując z wygody, jaką zapewnia SSD.
Przód został zarezerwowany dla wyłącznika, który pomimo tego, że nie został umieszczony w najwygodniejszym miejscu, nie przeszkadza w użytkowaniu laptopa. Z początku obawialiśmy się przypadkowego wciśnięcia w czasie, gdy sprzęt leżał na kolanach, ale ani razu tak się nie stało, nawet kiedy usilnie staraliśmy się sprowokować taką sytuację.
Obok znalazły się dwie diody informujące o ilości energii w akumulatorze oraz o tym, czy laptop jest włączony czy w trybie uśpienia – w zależności od sytuacji świecą one na niebiesko lub bursztynowo.
Acer postanowił wyprowadzić wszystkie złącza na tył laptopa – nawet wyjście słuchawkowe, któremu towarzyszą: dwa USB 2.0, jeden 3.0, jedno HDMI, jedno karty sieciowej. To oznacza, że przed podłączeniem słuchawek lub modułu pamięci przenośnej trzeba przejść kurs orientacji w terenie połączony z zajęciami z gimnastyki.
Z tyłu umieszczono też wylot powietrza oraz gniazdo zasilacza.
Na prawą stronę trafił czytnik kart pamięci oraz napęd optyczny, przy czym ten drugi z chęcią wymienilibyśmy na choćby jeden dodatkowy port USB.
Wnętrze TimelineU M3 jest równie spokojne jak zewnętrza powłoka, jednak zamiast aluminium, którego użyto na klapie, zastosowano plastik. Przeważa tu czerń, a jedynym akcentem jest szara otoczka klawiszy, które znalazły się w delikatnym zagłębieniu. Widać, że Acer postawił przede wszystkim na funkcjonalność, bo wykończenie wszystkich elementów jest matowe, dzięki czemu dużo łatwiej zachować ogólną czystość.
Plastiki są dobrej jakości, a całość sprawia dobre wrażenie. Owszem, nie jest to najsolidniejszy laptop, bo na prawej krawędzi i w centrum podkładki pod nadgarstki obudowa delikatnie się ugina, ale nic nie trzeszczy.
| Model | Acer Aspire TimelineU M3 |
| Procesor | Intel Core i7-2637M 1,7 GHz (do 2,8 GHz w Turbo), 2-rdzeniowy, 4-wątkowy, 4 MB L3 |
| Układ graficzny | Intel HD Graphics 3000 + GeForce GT 640M |
| Matryca LCD | 15,6'', 1366 × 768, powłoka błyszcząca, podświetlenie LED |
| RAM | 4 GB DDR3-1333 MHz |
| Dysk twardy / SSD | Lite-On 256 GB + wolne miejsce na nośnik 2,5" |
| Napęd optyczny | Nagrywarka DVD |
| Głośniki | 2.0 |
| Komunikacja |
|
| Wejścia-wyjścia |
|
| Akumulator | 3-komorowy |
| Wymiary i waga | 375 × 250 × 20 mm (szerokość, głębokość, wysokość), 2,06 kg |
| System operacyjny | Windows 7 Home Premium wersji 64-bitowej |
| Dołączone oprogramowanie | Microsoft Office Starter 2010 |
| Inne | kamera o rozdzielczości 1,3 megapiksela |
| Gwarancja | brak danych |
| Cena | brak danych |

Ty tak na poważnie
Te dwa procki, Core i7 przy GT 640M i Core i5 przy 540M są bardzo zbliżone wydajnościowo... nie sorka, ten według Ciebie dużo słabszy Core i5 jest nawet szybszy bo ma wyższe taktowanie
Bo ja wiem? Z jedno USB z lewej (w końcu mańkuci stanowią niewielki odsetek społeczeństwa, choć podobno inteligentniejszy) by się przydał. A i wyjście słuchawkowe z przodu by nie zawadzało.
8–15% ludności jest leworęczna (to chyba trochę więcej niż Ci się wydawało) a słowo 'mańkut' większość z nas odbiera jako obrażliwe
pozdrawiam
Oj tam, oj tam. Nie miałem zamiaru nikogo obrażać.
A USB na boku, nawet po lewej stronie, doceniłaby pewnie też osoba leworęczna. Wygodniej trochę odsunąć myszkę, niż obracać lapka żeby pena podpiąć.
Również pozdrawiam.
Bo ja wiem? Z jedno USB z lewej (w końcu mańkuci stanowią niewielki odsetek społeczeństwa, choć podobno inteligentniejszy) by się przydał. A i wyjście słuchawkowe z przodu by nie zawadzało.
8–15% ludności jest leworęczna (to chyba trochę więcej niż Ci się wydawało) a słowo 'mańkut' większość z nas odbiera jako obrażliwe
pozdrawiam
Tak czy siak jedno z boczku USB miłe by było, bo trzeba obrócić lapka by podłączyć pen drive. Tu akurat kwestia wygody, bo jest SSD.
Recenzja pierwszego kolorowego czytnika E-Ink http://sthenno.blogspot.com/
http://sthenno.blogspot.com/ - Recenzje gier planszowych, fabularnych, karcianych oraz książek. Teksty z zakresu szeroko pojętej fantastyki.
Bo ja wiem? Z jedno USB z lewej (w końcu mańkuci stanowią niewielki odsetek społeczeństwa, choć podobno inteligentniejszy) by się przydał. A i wyjście słuchawkowe z przodu by nie zawadzało.
8–15% ludności jest leworęczna (to chyba trochę więcej niż Ci się wydawało) a słowo 'mańkut' większość z nas odbiera jako obrażliwe
pozdrawiam
Normalnie jak bym czytał folder reklamowy
Wreszcie porty i złącza są tam, gdzie ich miejsce. Jakby napęd był z przodu.
Dla mnie Nobel należy się projektantowi i tak za to!
Bo ja wiem? Z jedno USB z lewej (w końcu mańkuci stanowią niewielki odsetek społeczeństwa, choć podobno inteligentniejszy) by się przydał. A i wyjście słuchawkowe z przodu by nie zawadzało.
Wreszcie porty i złącza są tam, gdzie ich miejsce. Jakby napęd był z przodu.
Dla mnie Nobel należy się projektantowi i tak za to!