artykuły

Sony Ericsson Xperia neo V, Samsung Wave 3, Samsung Galaxy S Plus, Nokia 701, Motorola Defy+, LG Swift 2X – test smartfonów za mniej więcej tysiąc złotych

Smartfony prawie wszystkomające

71
14 maja 2012, 08:16 Mieszko Krzykowski

LG Swift 2X

A co robi tutaj ten smartfon? Jest on na rynku już bardzo długo, dzięki czemu jego cena zdążyła bardzo mocno spaść. Dlatego jest to w tym momencie najtańszy telefon z dwurdzeniowym procesorem i sporo osób może się zastanawiać, czy warto dorzucić 200–300 zł albo... kupić go w bardzo dobrym stanie z drugiej ręki, w takiej samej cenie, w jakiej sprzedawany jest sprzęt przedstawiony na wcześniejszych stronach.

LG Swift 2X na pierwszy rzut oka wygląda trochę topornie. Na drugi zresztą też ;) Bardzo klasyczne kształty, ciemna kolorystyka i gruby plastik składają się na trochę ponury, ale solidny całokształt. Testowy egzemplarz przeszedł już przez kilka–kilkanaście redakcji: widoczne były na nim ślady użytkowania, ale i tak były one niewielkie, jak na roczny sprzęt. Miłe w dotyku tworzywo, którym pokryto tylną klapkę, nieźle opiera się zarysowaniu, a przy tym zapewnia pewniejszy uchwyt – a jest on dość potrzebny, bo Swift 2X nie należy do najmniejszych i najlżejszych smartfonów, głównie za sprawą niepotrzebnie szerokich ramek.

Szczególnie duży jest obszar pod ekranem, na który trafiły płytki dotykowe pełniące funkcję przycisków systemowych. Także same płytki są duże, więc łatwo w nie trafić, ale naprawdę urządzenie mogłoby być trochę mniejsze. Na dolnej krawędzi można dostrzec niecodzienny widok: dwie kratki, za którymi znajdują się głośniki. Łatwo się domyślić, że Swift 2X umie zagrać stereofonicznie, i wychodzi mu to całkiem nieźle. Pomiędzy kratkami umieszczono port mikro-USB. Na górnym brzegu obudowy znalazło się wyjście HDMI, a także wyjście słuchawkowe i wygodny wyłącznik. Przyciski regulacji głośności są w dość typowym miejscu, czyli na prawej stronie obudowy, i nie sprawiają problemów w użyciu.

Jeśli weźmie się pod uwagę to, ile miejsca jest w obudowie Swifta 2X, akumulator nie robi wrażenia rozmiarami i pojemnością. Co prawda 1500 mAh to nie jest mało, ale raczej bez problemu dałoby się tu zmieścić coś więcej. Cieszy za to, że LG zapewniło miejsce na dodatkową kartę mikro-SD, i to w taki sposób, że można ją wymienić bez wyłączania sprzętu.

LG Swift 2X nie budzi zbyt dużych emocji, ale nie można odmówić mu funkcjonalności i solidności. Ma on wszystko to, co powinien mieć nowoczesny smartfon, i jeśli przymknie się oko na jego toporny wygląd, to odwdzięczy się w miarę przystępną obsługą, dobrą wydajnością i przyzwoitym wyposażeniem.

Lekko przerobiony Android 2.3 z widokami na 4.0

LG Swift 2X ma dostać w drugiej połowie roku aktualizację do Androida 4.0. Tymczasem trzeba się zadowolić lekko zmodyfikowanym Androidem 2.3.

LG przygotowało kilka użytecznych modyfikacji. Najczęściej korzysta się z ulepszonego wysuwanego obszaru powiadomień. Został on wzbogacony o pięć przełączników pomagających w szybkim ustawieniu wybranych funkcji, takich jak Wi-Fi, GPS i Bluetooth. Poza tym w czasie odtwarzania muzyki pojawiają się tam kontrolki odtwarzacza i informacje o utworze. Podobne informacje można znaleźć na ekranie blokady systemu.

Aplikacja telefonu umie przeszukiwać książkę kontaktów z wykorzystaniem słownika T9, więc nie można na nią za bardzo narzekać ;) Ekran ze skrótami do zainstalowanych programów przeszedł drobne wygładzanie zmarszczek: wyposażono go w możliwość tworzenia kategorii oprogramowania ułatwiających znalezienie tego, co akurat jest potrzebne. Jak widać, nie ma tego zbyt wiele; cała reszta to standardowy Android z pozmienianymi ikonkami i czcionkami. Mamy nadzieję, że aktualizacja do Androida 4.0 pojawi się bez opóźnień.

7