artykuły

HP Spectre XT – test ultrabooka klasy premium

Ultrabook w najczystszej postaci

43
19 sierpnia 2012, 09:04 Robert Graczyk

HP Spectre XT – głośniki, kamera, temperatura, głośność działania

Cztery głośniki marki BeatsAudio przetestował nasz redakcyjny kolega zajmujący się sprzętem audio: Dawid Grzyb.

Najpierw postanowiliśmy sprawdzić, jak radzą sobie przetworniki zamontowane w laptopie, ale bez jakichkolwiek upiększaczy dźwięku. No cóż, wypadły bardzo słabo. Przede wszystkim w brzmieniu brakuje niskich tonów. Pisząc: brakuje, mamy na myśli to, że po prostu ich nie ma. Odtwarzanie pasma zaczyna się dopiero od partii wokalnych. Ale wysokie częstotliwości są przesadnie przejaskrawione i na dłuższą metę męczą szczegółowością. Po uaktywnieniu dodatkowych funkcji wprowadzonych przez BeatsAudio pojawia się wysoki bas, ale średnich i niskich fragmentów tego podzakresu jak nie było, tak nie ma. Można sporo zmienić suwakami, które pozwalają poszerzyć scenę muzyczną lub skupić ją na środku, ale zamiast tego wolelibyśmy usłyszeć więcej basu. Nawet użycie tradycyjnego korektora nie przynosi poprawy, jeżeli przetwornik w ogóle nie umie odtworzyć częstotliwości poniżej pewnej granicy. Nasza ocena to 3,5/10, i to tylko dlatego, że jest dużo opcji dostosowania brzmienia i dźwięk jest dość szczegółowy.

Trochę lepiej radzi sobie duet kamerki i mikrofonu. Obraz, którego maksymalna rozdzielczość może wynieść 1280 × 720, jest przyzwoity, nawet w niesprzyjającym oświetleniu, a przechwytywany dźwięk wydaje się całkiem naturalny. Do tego dzięki narzędziu CyberLink YouCam na obraz można nakładać dodatkowe efekty, a w ustawieniach programiku BeatsAudio włączyć usuwanie szumu lub formowanie ścieżki dźwięku, zwiększające komfort korzystania z mikrofonu.

Spectre XT bez zarzutu radzi sobie w dziedzinie chłodzenia. Urządzenie nie dość, że mało się nagrzewa, to jeszcze jest ciche. Poza tym można na to w pewnym stopniu wpłynąć za pomocą opcji w narzędziu CoolSense: po jej uaktywnieniu system chłodzenia będzie dążył do utrzymania jak najniższej temperatury obudowy, a gdy zostanie wyłączona, priorytetem stanie się pasywna, a więc bezgłośna praca. Jednak bez względu na to ustawienie w spoczynku i pod małym obciążeniem jest cicho jak makiem zasiał. Do tego momentu artykuł powstawał bez akompaniamentu wentylatora i zakładamy, że będzie tak aż do ostatniej kropki. Pod maksymalnym obciążeniem również nie jest źle i nawet jeśli zadaniem komputera jest renderowanie materiału wideo, nie trzeba uciekać przed nadmiernym hałasem. W skrajnych warunkach nasze urządzenie pomiarowe odnotowało 36,7 dB, a to bardzo przyzwoity wynik.

4