Podsumowanie
Jesteśmy prawie pewni, że przetestowany przez nas produkt wywoła burzliwą dyskusję. Na samym początku byliśmy przekonani, że otrzymaliśmy zaledwie ładnie opakowaną parę okularów, z soczewkami w kolorze żółtym, które to odrobinę rozjaśnią, tamto załagodzą – i to wszystko. Ale jest inaczej.
Model SteelSeries DESMO naprawdę działa. W mniejszym lub większym stopniu, w zależności od gry, upodobań, monitora i zapewne kilku innych rzeczy, jednak działa. Najlepiej sprawdzi się w pracach „biurowych”, zwłaszcza późną nocą, gdy trzeba spłodzić tekst, wysłać mejla itd. Gra się przeważnie dobrze, zauważalnie inaczej. Faktycznie można było odnieść wrażenie, że oczy po kilkugodzinnym maratonie mają się lepiej, a tradycyjny ból głowy nie pojawiał się. Ale uczucie piasku pod powiekami nie ustąpiło, a szkoda, bo właśnie na to liczyliśmy najbardziej.
Mimo że jesteśmy zadowoleni z rezultatów, trudno polecić ten produkt. Jest za drogi, chociaż to nie cena jest największym problemem, a subiektywny charakter wrażeń, nawet bardziej niż w przypadku sprzętu audio. Części z Was okulary dla graczy firmy SteelSeries mogą zapewnić ulgę, lecz jesteśmy przekonani, że znalazłoby się sporo osób, które wolałyby grać bez nich. Dlatego ten gadżet należy potraktować jako ciekawostkę, którą warto przetestować, gdy tylko nadarzy się okazja. Naszym zdaniem kupowanie go w ciemno to zbyt duże ryzyko.

- Działają!
- Całkiem solidne
- Wygodne i lekkie
- Drogie
- U niektórych mogą powodować dyskomfort
- W niektórych przypadkach efekt może być odwrotny do zamierzonego

Ja rozumiem, że autor niekoniecznie musi wiedzieć po co są powłoki przeciwodblaskowe, tym bardziej na jakiej zasadzie one działają, bo to jeszcze trudniejszy temat. Ale jeśli się czegoś nie wie, nie oznacza że trzeba to wymyślać, a owe wymysły nawet nie zbliżają się do rzeczywistości. Od 'która' do kropki wypada te bzdury usunąć i w miejsce przecinka wstawić kropkę.
400 zł za (dobre) okulary to mało. Dobre szkła z kompletem filtrów i warstw anty-refleksyjnych kosztują po 1k.
moze i takie okulary moga miec sens jak sie wzrokiem na zycie zarabia, ale ja osobiscie potrzebuje tylko:
korekcje - zeby widziec, mam lekki minus
antyrefleks - zeby mi sie nic nie odbijalo
ew. warstwe oleofobowa zeby sie nie zasyfialy tak szybko
para normalnych okularow z takimi szklami kosztuje 100 zlotych
jezeli zamowi sie je w odpowiednim miejscu przez internet, w jakosci za ktora placilem u optyka 550-650
myslalem ze to niemozliwe, ze to musi byc jakas tandeta, ale kumplel zaczal prace wlasnie w zakladzie optycznym i powiedzial ze oprawki sprzedawane za 200-250 kupuja za 20-30 zlotych, szkla za ktore placilem 145 sztuka dostaja po 32...
do tego kilkanascie minut roboty i zarobek 350-550 na typowej parze z antyrefleksem
to swoja droga, ale ja sie na laser raczej nie zdecyduje, wade mam mala i juz sie nauczylem z nia zyc, a od kiedy za okulary place grosze to stracilem ostatni argument 'za'
Aż się siekiera w kieszeni otwiera, kiedy się to czyta.
Przyzwoite słuchawki?
Może, jeśli je porównywać z Philips'ami SHP1900, które i tak często będą lepsze.
Słuchawki od SS,Razer'a i innych firm 'dla graczy', to jedno wielkie g****.
Okulary dla gracza... śmiech...
http://allegro.pl/okulary-uvex-i-vo-rozjas...2177125693.html
Obraz jest cieplejszy, kontrastowy i delikatnie powiększony - czyli dokładnie takie samo działanie jak w tych od SS.
Ale te Twoje pewnie upadku na drogę/kamienie nie przeżyją
A po drugie nie potrzebuje korekcji, wzrok mam świetny. Głównie to pełnia funkcje ochrona przed wiatrem, owadami, piaskiem itp. A przy okazji, w zależności od wybranej szybki zmieniają kontrast, jasność. Dla osoby która robi raptem 1-2 tys km (max 3) rocznie, a nie ma budżetu z gumy spokojnie wystarczą