artykuły

SteelSeries DESMO – test okularów przeznaczonych dla graczy

Widzieć więcej? Widzieć lepiej?

61
28 marca 2012, 12:39 Dawid Grzyb

Budowa

Okulary SteelSeries DESMO, które trafiły w nasze ręce, były w wersji białej, którą producent określa jako snow onyx. Pod względem budowy to najzwyklejsza w świecie para okularów.

Okulary są solidne i lekkie. Zrezygnowano z oprawek: zauszniki są zamontowane bezpośrednio w szkłach za pomocą wkrętów. Z doświadczenia wiemy, że te elementy lubią się odkręcać, ale nie uznajemy tego za wadę konstrukcyjną, zwłaszcza że nie jest to regułą.

Nie bez powodu zrezygnowano z oprawek: producent nie chciał, aby wzrok gracza skupiał się na nich. Zauszniki mają tzw. konstrukcję prostą: są wąskie, długie i przytrzymują okulary na miejscu, opierając się nie na uszach, a na skórze nieco ponad nimi. Okulary nie wywierają przesadnego nacisku na głowę, o ile nie jest zbyt szeroka. Nie zabrakło logo SteelSeries na bokach, co podkreśla przeznaczenie sprzętu. 

Elementy utrzymujące całość na nosie wykonano z przezroczystej, dość twardej gumy, a następnie umieszczono na stalowym, odpowiednio wyprofilowanym drucie. Jeżeli mielibyśmy wskazać część, która może nie wytrzymać próby czasu – oto nasz wybór. Są solidnie wykonane, ale minimalistyczne mocowanie do stalowego mostka nie sprawia wrażenia trwałego, choć jak zwykle sporo zależy od tego, jak użytkownik będzie się obchodził z okularami. Równie dobrze mogą wytrzymać całe lata bez żadnych uszkodzeń mechanicznych.

3