artykuły

Cooler Master Cosmos II – wielkość przez naprawdę duże „C”

O ja cię, kosmos! Dwa!

50
5 stycznia 2012, 06:00 Łukasz Marek, Filip Straburzyński

Konstrukcja – prowadzenie przewodów, system chłodzenia cieczą, dodatki

Prowadzenie przewodów to w tej obudowie łatwizna. Mnogość gumowych przepustów oraz otworów w różnych miejscach sprawia, że wszystkie kable mogą biec za tacką, jeśli tylko mają odpowiednią długość.

Obudowa jest przystosowana również do chłodzenia cieczą (co widać po trzech gumowych przepustach na węże z tyłu), ale nie tak, jak można by się spodziewać. Modderzy szansę na umiejscowienie chłodnicy zobaczą w górnym panelu z trzema miejscami na 120-milimetrowe wentylatory, ale czeka ich srogie rozczarowanie. Trzy wentylatory, owszem, da się tam umieścić, ale potrójną chłodnicę – już nie, bo przeszkadza w tym zagięta, metalowa blaszka, która ma za zadanie ułatwić montaż ostatniego wentylatora (wystarczy przykręcić dwie śrubki). Pozostaje więc zamontowanie chłodnicy w rozmiarze 2 × 120 mm, przy czym w grę wchodzą tylko dość wąskie konstrukcje. Producent twierdzi, że można zamontować drugą chłodnicę w miejscu, w którym znajdują się dolne koszyki na dyski. Także tam zmieszczą się tylko chłodnice w rozmiarze 2 × 120 mm, ale nie ma ograniczenia grubości. Ten pomysł co prawda przypomina model Silverstone Temjin TJ-07, ale tam można zamontować radiator z większą liczbą wentylatorów.

 

Dodano też przepusty na węże, choć ufamy, że nikomu nie przyjdzie do głowy z nich skorzystać i stawiać cokolwiek gdzieś obok. Cosmos II jest wystarczająco duży.

4