Podsumowanie
Wnioski po testach nie są jednoznaczne. Nośnik SSHD może mocno zaskoczyć, ale tylko wtedy, gdy już nauczy się zwyczajów użytkownika. SSD natomiast od razu zapewnią maksymalną szybkość. Rozwiązania Seagate'a (Adaptive Memory) i OCZ (Dataplex) spisują się pod tym względem naprawdę dobrze. Zazwyczaj dwa–trzy uruchomienia pozwalają im zindeksować pliki i umieścić najczęściej wykorzystywane w szybkim, podręcznym SSD. Należy jednak pamiętać, że nowy lub zmieniony plik będzie z początku odczytywany z tradycyjnego talerza.
Co więc wybrać? W cenie starego i nowego Momentusa XT (odpowiednio: ok. 650 zł i 850 zł) naprawdę trudno znaleźć alternatywne opcje. Za taką kwotę można kupić pojedynczy nośnik SSD o pojemności 120–128 GB. Na dodatkowy dysk twardy na dane trzeba by wysupłać dalsze 450–500 zł. W cenie do 1000 zł Momentus XT (zarówno nowszy, jak i starszy) jest bardzo rozsądną propozycją dla tych, którzy wykonują ciągle te same operacje na tych samych plikach. Do tego dochodzi kompletna bezobsługowość: użytkownik wkłada tę hybrydę do systemu i nie przejmuje się niczym więcej. Co więcej, oba Momentusy XT zostały zamknięte w zwykłej obudowie w formacie 2,5 cala, więc można je montować także w notebookach.
Urządzenie firmy OCZ jest naprawdę szybkie i ogólnie równie dobre jak Momentusy XT, a miejscami nawet lepsze, ale cena jest wysoka: ok. 2 tys. zł. Co prawda pojemność jest większa, ale skoro nie widać tego w testach, to... po co przepłacać? Do tego dochodzi konieczność instalacji oprogramowania, w tym sterowników podczas instalowania Windows. W tej cenie można dostać bardzo szybkie, 256-gigabajtowe SSD oraz 1-terabajtowy dysk na dane. Naszym zdaniem to znacznie lepsze wyjście, szczególnie że takie połączenie nie musi uczyć się zwyczajów użytkownika, aby zapewnić przyspieszenie względem tradycyjnego dysku. Ponadto sprzętu OCZ nie da się zamontować w laptopie, pozbawionym przecież złącza PCI Express, a dwa oddzielne nośniki w większych modelach – jak najbardziej.

- Zauważalne przyśpieszenie względem dysku twardego
- Bezobsługowy
- Pasuje do laptopa
- 4 GB SSD jako pamięć podręczna to dla niektórych może być za mało
- To wciąż proteza, która nie zapewnia pełni możliwości SSD

- Zauważalne przyśpieszenie względem dysku twardego
- Bezobsługowy
- Pasuje do laptopa
- To wciąż proteza, która nie zapewnia pełni możliwości SSD

- Zauważalne przyśpieszenie względem dysku twardego
- Stosunkowo wysoka wydajność już po pierwszym uruchomieniu
- Cena
- Konieczność instalacji oprogramowania
- To wciąż proteza, która nie zapewnia pełni możliwości SSD
Nasz partner fotograficzny.
Zdjęcia wykonano zestawem: Canon EOS 5D mk II plus Canon EF 100mm f/2.8L Macro IS USM

Poza tym jak ktoś ma łącznie zaledwie 4GB newralgicznych danych wymagających super szybkich transferów, to niech sobie najmniejszy SSD kupi. Jeszcze miejsce na CAŁY system zostanie.
'Wiedz, że coś się dzieje'.
I bardzo dobrze. Zabieram się do czytania.
http://forum.pclab.pl/topic/711585-HDD-now...ate-WD-Toshiba/
Wszystko fajnie ale jak masz normalnego laptopa i potrzebujesz sporo miejsca na dane to taki Momentus XT to swietne rozwiazanie. Warto czasem spojrzec przez troche inny przymat potrzeb niz swoj wlasny...
Do autora: fajnie że są testy kilkukrotnego wykonywania tego samego pomiaru. Widać wyraźnie że zysk nie występuje natychmiast, ale po kilku dniach będzie już wyraźnie szybciej.
Wszystko fajnie ale jak masz normalnego laptopa i potrzebujesz sporo miejsca na dane to taki Momentus XT to swietne rozwiazanie. Warto czasem spojrzec przez troche inny przymat potrzeb niz swoj wlasny...
To chyba oczywiste, że mam na myśli desktopy (i laptopy mające więcej zatok), a nie małe laptopy? Mam też napisać, że nie miałem na myśli ciężarówek oraz tostera, żeby się nikt nie czepiał? Tak jak Mc'Donald musi pisać na kubkach z kawą, 'uwaga gorące', bo ktoś go pozwał o to?
Się autor napracował bez sensu, dopiero strona 9 ma jakiś sens. I są to testy 'dodatkowe'. To są testy najważniejsze chyba, nieprawdaż?
Captain Obvious. Jak lazłem przez te strony, bałem się, że tej 9 w ogóle nie będzie.