artykuły

Nikon 1 J1 – pierwszy kompakt Nikona z wymiennymi obiektywami

Nowa jedynka Nikona

67
17 grudnia 2011, 14:29 Marcin Brzozowski

Matryca i nowy bagnet

Według producenta system 1 to przełom w dziedzinie lustrzanek cyfrowych. Nikon twierdzi wręcz, że nie jest to cyfrówka próbująca połączyć zalety (czy też wady) lustrzanek cyfrowych i kompaktów klasy „premium”, ale aparat zaprojektowany od zera jako przedstawiciel zupełnie nowego segmentu.

 

 

 

 


Świadczyć o tym ma nowa matryca o formacie niespotykanym u konkurencji – zauważalnie większa od największych matryc stosowanych w kompaktach, czyli 2/3", a jednocześnie mniejsza niż w najmniejszych lustrzankach (system 4/3).

 

 

Zastosowana wielkość CX ma zapewnić optymalny stosunek wielkości korpusu i optyki do możliwości samej matrycy. Wyposażenie jej w 10 mln punktów światłoczułych ma, według producenta, zapewnić lepszą jakość obrazu. „Nie dajmy się zwariować pikselami” – zdaje się mówić. Nowy bagnet jest w takim przypadku koniecznością.

 

Najedź myszą na zdjęcie, aby zmienić widok


Widzimy tu pewną lukę w rozumowaniu. Otóż korpusy aparatów z lustrzankowymi matrycami APS-C mogą być równie małe jak Nikon J1, a przy tym wygodniejsze w obsłudze, czego dowodem jest chociażby Sony NEX-5. Ograniczenie liczby pikseli do 10 mln jest godne pochwały, ale nie tyle trzeźwy krok w kierunku przerwania megapikselowego wyścigu, co konieczność, jeżeli system 1 ma być konkurencyjny pod względem szumów i rozpiętości tonalnej w porównaniu z systemami o matrycach APS-C. Wykorzystanie matrycy CX oznacza, że mnożnik ogniskowej wynosi 2,7×. W przypadku systemu 1 podłączanie ręcznych obiektywów, tak popularnych wśród lubiących eksperymentować właścicieli bezlusterkowców, nie ma więc zbyt wiele sensu, chyba że ktoś robi wyłącznie portrety albo potrzebuje teleobiektywu. Zresztą Nikon idzie tutaj na rękę użytkownikom, oferując fabryczny konwerter pozwalający podłączać do tego typu aparatów obiektywy na bagnet F.

 

 

Mała matryca ma jeszcze jedną wadę. Już w przypadku techniki APS-C osiągnięcie tak lubianej w fotografii portretowej „papierowej” głębi ostrości wymaga zastosowania obiektywów o maksymalnym otworze przesłony poniżej f/2. Matryca CX niemal to uniemożliwia.

Głębia ostrości zależy od przesłony. Matryca CX daje głębię większą o 2,93 działki przesłony niż matryca pełnoklatkowa i o 1,7 działki przesłony większą niż matryca APS-C. Oznacza to, że głębia ostrości matrycy CX przy przesłonie f/2,8 będzie taka jak przy przesłonie f/5,2 w przypadku matrycy APS-C i f/7,3 w przypadku pełnoklatkowej. Nawet jeżeli podłączy się do Nikona J1 obiektyw Nikkor 50/1,4 przez stosowną przejściówkę, który z matrycą APS-C daje ekwiwalent 75/2,2, uzyska się odpowiednik obiektywu 135/3,7.

3