Wyświetlacz
Przeszło 5-calowy wyświetlacz Galaxy Note jest typu Super AMOLED (bez plusa) i ma rozdzielczość 1280×800. Jak nietrudno się domyślić, jest on mocną stroną urządzenia. O zaletach AMOLED-ów pisaliśmy niejednokrotnie i nadal uważamy, że to najlepszy rodzaj ekranu do sprzętu przenośnego (przynajmniej pod względem jakości wyświetlanego obrazu). Co prawda tutaj nie mamy do czynienia z najnowszą wersją tej techniki, w przeciwieństwie do Galaxy S II, co oznacza, że piksele nie są zbudowane z trzech subpikseli (to tzw. układ Pentile). Dlatego rozdzielczość ekranu jest trochę „oszukana”, po przyjrzeniu się widać pojedyncze piksele i brakuje pełnej palety kolorów, ale w praktyce zupełnie to nie przeszkadza. Po prostu kontrast tych wyświetlaczy jest tak niesamowicie duży, że można im wybaczyć bardzo wiele. Widoczność w słońcu i kąty widzenia są bardzo dobre, jak zwykle w przypadku Super AMOLED-ów.
Akumulator
Pojemność 2500 mAh to całkiem sporo, jak na smartfon – to połowa pojemności ogniw typowego 7-calowego tabletu. Praktyka pozostawia mieszane odczucia. Już w przypadku Galaxy S II stwierdziliśmy, że wyświetlacze Super AMOLED są dość łakome na prąd, i jak się wydaje, Galaxy Note potwierdza ten wniosek. Maksymalny czas rozmowy telefonicznej jest rekordowo długi, a czas czuwania, gdy ciągle jest aktywne połączenie z internetem, to trzy–cztery dni. Czyli mechanizmy zarządzania energią działają sprawnie. Kiedy jednak użytkownik robi coś, co wymaga włączenia wyświetlacza (czyli w sumie cokolwiek oprócz rozmowy), kolejne kreski na wskaźniku naładowania znikają stosunkowo szybko. W miarę możliwości trzeba utrzymywać najniższą możliwą jasność ekranu, w przeciwnym razie można się niemiło zdziwić pod koniec dnia.
| Testy akumulatora (Kliknij na nazwę testu w tabelce, aby otworzyć wykres) |
|
|---|---|
| Czas rozmowy 3G | Czas surfowania przez Wi-Fi |
Rozmowy, zasięg, łączność
Galaxy Note odrobinę kojarzy nam się z Nokią N-Gage. Dlaczego? Po pierwsze, możliwość telefonowania jest tu... dodatkiem, a przynajmniej nie jest to najważniejsza funkcja. Drugie skojarzenie jest związane z tym, że po raz pierwszy od czasów Nokii N-Gage, rozmawiając przez telefon, mieliśmy wrażenie, że wszyscy się patrzą i że jest to jakieś takie nienaturalne. To jakby mówić do kawałka deski przyłożonej do ucha – sporego kawałka deski... Oczywiście, w teorii niczego tu nie brakuje. Galaxy Note został wyposażony w większość nowych standardów komunikacji, jakość dźwięku i mikrofonu jest bardzo dobra... ale brakuje wygody użytkowania. Naprawdę warto rozejrzeć się za jakąś słuchawką bezprzewodową. Chociaż taki rozmiar ma jedną zaletę: nie ma szans, aby wystąpiły jakiekolwiek problemy z tzw. uściskiem śmierci, który zmniejszałby siłę sygnału, bo nikt nie ma tak dużej dłoni, aby objąć w ten sposób urządzenie.
Powyższy wynik jest średnią z dwóch serii siedmiu pomiarów wykonywanych w ustalonych miejscach miasta o różnych porach dnia i ma on stosunkowo dużą powtarzalność. Mimo to wykresu nie należy traktować jako ostatecznego wyznacznika siły anteny. Ze względu na charakter prób, zmieniające się warunki i niemożliwą do oszacowania niepewność pomiarową wbudowanych w smartfony układów, które odczytują te informacje, jest to raczej ogólna wskazówka niż dane „naukowe”.
