Podsumowanie
Promise Pegasus R4 to specyficzne urządzenie. Z jednej strony nowy, kuszący interfejs Intela, naprawdę szybka archiwizacja danych i cztery terabajtowe dyski w zestawie, a z drugiej brak w zestawie podstawowej rzeczy, jaką jest kabel Thunderbolt, oraz mocno okrojona funkcjonalność.
Jednak Pegasus to nie miał być przeładowany funkcjami NAS. Chodzi o przestrzeń na dane, do której użytkownik będzie miał błyskawiczny dostęp. Użytkownik ma w ogóle nie odczuć, że to zewnętrzny magazyn. I to zadanie Pegasus R4 spełnia znakomicie, choć mimo wszystko brakuje tutaj drugiego sposobu łączenia z komputerem, np. za pomocą kabla ethernetowego. Filmy, pliki RAW, projekty architektoniczne, grafika 3D, szablony DTP – takie pliki zajmują wiele miejsca i trudno byłoby zmieścić to wszystko na Macu. W Pegasusie można je trzymać, a jednocześnie mieć możliwość przeprowadzania na nich wszelkich operacji – „w locie” i z dużą prędkością. Użytkownik Maca będzie naprawdę zadowolony, nawet pomimo ograniczonej funkcjonalności. Pegasus po prostu pokazuje, jak należy korzystać z możliwości Thunderbolta, i użytkownicy pecetów na razie naprawdę mają czego zazdrościć.
Jeśli jednak szybki dostęp do danych nie jest najważniejszy, w przeciwieństwie do funkcjonalności, choćby dostępu do danych przez sieć, to godną polecenia alternatywną opcją jest Qnap TS-412. Liczbą funkcji bije Pegasusa na głowę. Można go bez problemu podłączyć do routera, a wtedy parę zmian w konfiguracji sprawia, że do plików Qnapa dostęp będzie mógł mieć każdy, kto dostanie uprawnienia, i to nawet z końca świata, przez internet, tyle że kosztem prędkości. Niestety, nie ma co liczyć na wrażenie pracy na dysku wewnętrznym, ale coś za coś.
Naszym zdaniem odpowiedź na pytanie, co wybrać, utrudnia jedynie obecny kryzys na rynku dysków twardych. Qnap TS-412 kosztuje ok. 1400 zł, co wraz z czterema terabajtowymi dyskami Hitachi z serii Deskstar oznacza cenę wyższą od ceny prawie gotowego do pracy Pegasusa R4. Prawie, ponieważ w zestawie nie ma kabla Thunderbolt, za który trzeba zapłacić, bagatela, ponad 200 zł. Poza tym to już tylko kwestia potrzeb: prędkość czy funkcjonalność.

- Szybkość!
- Możliwość połączenia szeregowego
- Możliwość przetwarzania dużych plików „w locie” jak na wewnętrznym dysku
- Jakość wykonania
- Brak przewodu Thunderbolt w zestawie
- Możliwość podłączenia tylko przez interfejs Thunderbolt
- Niewielka funkcjonalność
- Na razie tylko dla Maców
- Kontroler ogranicza pasmo Thunderbolt
- Cena

- Olbrzymia funkcjonalność
- 2 eSATA, 3 USB, 2 Gigabit Ethernet, Kensington Lock
- Zadziała z każdym komputerem i nie tylko komputerem!
- Jakość wykonania i oprogramowania
- Brak dysków twardych w zestawie
- Niska przepustowość interfejsu sieciowego
- Raczej tylko do przechowywania danych
Nasz partner fotograficzny.
Zdjęcia wykonano zestawem: Canon EOS 5D mk II plus Canon EF 100mm f/2.8L Macro IS USM

Jeśli ktoś się boi linuxa to niech spróbuje. Niech sobie zrobi live pena, albo lepiej, zainstaluje na penie. W dość krótkim czasie dojdzie do tego, jak takiego NASa zrobić. Może to będzie dość śmiałe stwierdzenie, ale dzisiejsze dystrybucje są łatwiejsze w obsłudze niż W7.
A są z nimi jakieś problemy na linuxie? Za to mogą być problemy jeśli z kupnego NASa będzie ktoś chciał zrobić serwer zewnętrzny. Ktoś jednak musi wtedy musi czuwać i łatać na bieżąco. Wystawiając taki serwerek robiący przy okazji za magazyn danych trzeba być głupim, albo wyjątkowo odważnym.
Co z usługami sieciowymi i internetowymi, WWW, FTP, My SQL itd.itp.
W swoim NASie kliknę na daną usługę i jest uruchomiona ( nawet wstępnie skonfigurowana ) bez znajomości samego linuxa, osobiście szanuję swój czas i wolę zapłacić za oprogramowanie do NASa dostarczone przez producenta niż męczyć się z tym osobiście
Jeśli ktoś się boi linuxa to niech spróbuje. Niech sobie zrobi live pena, albo lepiej, zainstaluje na penie. W dość krótkim czasie dojdzie do tego, jak takiego NASa zrobić. Może to będzie dość śmiałe stwierdzenie, ale dzisiejsze dystrybucje są łatwiejsze w obsłudze niż W7.
Tak, wiem różnice są dość znaczne. Ale zrozum, jeżeli producent da Ci dysk zintegrowany to będzie ciągnął sobie z tego powodu marże....
... Ty sobie wsadzisz ile chcesz i jakie chcesz. Jak chcesz odpaplić z każdego dysku 10%-20% Qmap-owi to proszę bardzo ja nie.
W dzisiejszych czasach to nie problem kupić najlepszy dysk jaki jest do NASu, czy też najtańszy w zależności od twoich preferencji,