artykuły

Promise Technology Pegasus R4, czyli test jednego z pierwszych urządzeń z interfejsem Intel Thunderbolt

Intel Thunderbolt w praktyce!

44
14 grudnia 2011, 06:00 Łukasz Marek

Qnap TS-412 Turbo NAS

Do porównania z Pegasusem wybraliśmy urządzenie firmy Qnap. Bynajmniej nie jest ono wyposażone w nowy Interfejs Intela, ale również może służyć do przechowywania danych, a oprócz tego zapewnia coś jeszcze. Co? O tym piszemy na stronie o funkcjonalności.

Obudowa to prawie w całości ciemnoszare aluminium. Prawie, ponieważ przedni panel jest z plastiku. Całość została bardzo dobrze spasowana: nic nie trzeszczy ani nie skrzypi. W lewym dolnym rogu frontu znajduje się wyłącznik, a zaraz pod nim – „magiczny” przycisk Copy, w którego obrębie umieszczono port USB 2.0. Po podłączeniu pendrajwa, dysku zewnętrznego czy innego nośnika danych przez wtyczkę USB wystarczy użyć tego przycisku, i Qnap samodzielnie skopiuje wszystkie dane na zamontowany w środku nośnik lub nośniki.

Z przodu są jeszcze cztery diody. Pierwsza z nich informuje o stanie urządzenia (włączenie/inicjalizacja dysków), a pozostałe – o przepływie danych przez różne kable: LAN, USB lub eSATA.

Ścianki boczne i górna są puste, wyjąwszy wąski pasek z perforowanego aluminium na lewej, który ma wspomóc wentylację. Z tyłu zestaw wejść i wyjść jest dużo bogatszy od tego na przednim panelu. Oprócz złącza zasilacza są to: dwa eSATA, dwa LAN, trzy USB (niestety, tylko w wersji 2.0), jest także zabezpieczenie Kensingtona. Obok umieszczono niezbędny, 90-milimetrowy wentylator.

Zatoczki 3,5-cala i nośniki
Z przodu znajdują się cztery 3,5-calowe zatoczki. Aby otworzyć dowolną z nich, należy wsadzić palec w zagłębienie i zdecydowanym ruchem podważyć plastikowy pałąk. W ten sposób zwalnia się blokadę, co pozwala wysunąć zamontowany w środku nośnik. Każda z zatoczek ma opis w postaci HDD x, gdzie x to numer od 1 do 4, który ułatwia zidentyfikowanie urządzenia w razie awarii lub w sytuacji, gdy będzie trzeba przełożyć dyski. Do zatoczek pasują nośniki zarówno, 3,5-calowe, jak i 2,5-calowe. W obu przypadkach należy je mocować do aluminiowych sanek, czterema śrubkami od spodu.

Nośniki nie zostały dołączone do zestawu, ale na to pewne zalety: to użytkownik decyduje, co znajdzie się w środku. Jest też druga strona medalu: przy obecnych cenach dysków oznacza to bolesny cios dla portfela.

4