artykuły

The Elder Scrolls V: Skyrim – piąta część popularnej serii komputerowych erpegów 

Polowanie na smoki w sandboksowym sosie

100 20 listopada 2011, 14:10 Dawid Grzyb
Z kontynuacjami gier i filmów często bywa nieciekawie. Zdaniem wielu zdecydowana większość mocno zawodzi i jest przez nich postrzegana jako próba odcinania kuponów przez wydawców. Ba, są zdania, że byłoby najlepiej, gdyby niektóre wcale nie powstały! Na szczęście nie jest to żelazna reguła. Czasem następca głośnego tytułu okazuje się tworem bardziej dopracowanym niż poprzednik. Bethesda Softworks to firma, którą brać grająca jest skłonna obdarzyć sporym kredytem zaufania. Czy po tym, jak ukazała się The Elder Scrolls V: Skyrim, należałoby go odnowić czy anulować?

Spis treści

Wstęp

Odkąd zapowiedziano piątą część The Elder Scrolls, to jest od sierpnia ubiegłego roku, serca fanów komputerowych erpegów zaczęły szybciej bić. Nie ma się co dziwić, bo poprzednie części serii, której akcja dzieje się w fikcyjnym świecie Tamriel, zyskały sobie niemałą popularność. Jej miłośnicy liczyli na to, że w porównaniu z The Elder Scrolls IV: Oblivion świat będzie jeszcze bardziej rozbudowany i wciągający, ładniejszy, no i zapewni jeszcze dłuższą rozgrywkę. Wydarzenia w piątej części dzieją się w dwieście lat po wydarzeniach z czwartej. Tym razem miejscem akcji jest kraina rasy nordów, tytułowa Skyrim. Zauważalnie różni się ona od landów znanych z Obliviona i Morrowinda. Fabuła w grze jest odrobinę pogmatwana, jeżeli weźmie się pod uwagę tło historyczne: uwzględnia rozłam krain, zabójstwa, konflikty w imperium i inne typowe dla światów fantasy problemy.

A gdzieś pośrodku tego wszystkiego los umieścił gracza, jak zwykle z początku błądzącego niczym dziecko we mgle, nie rozumiejąc, co się z nim dzieje. Zresztą The Elder Scrolls V: Skyrim nie odstaje od poprzedników pod tym względem: ukazuje głównego bohatera jako postać bezimienną, już na starcie w sytuacji wręcz beznadziejnej. Tym razem wcielamy się, a jakżeby inaczej, w więźnia pojmanego nie wiadomo za co, który lada moment ma zostać pozbawiony głowy, już spoczywającej na katowskim pieńku, za pomocą przesadnie dużego topora. Sama radość. Oprawca już chce się swoim orężem zamachnąć... Ale jak to często bywa w opowieściach o bohaterach, w ostatniej chwili coś mu przeszkadza. Pewnie by się tym nie przejął, gdyby nie to, że prowodyrem całego zamieszkania jest najprawdziwszy smok. Następuje panika gawiedzi, nogi za pas daje straż, kat oraz inni więźniowie, a następnie sam bohater.

Jak się szybko okazuje, postać prowadzona przez gracza ma wyjątkowe, smocze korzenie. Należy do tzw. dovahkiinów, czyli tych, którzy są zrodzeni ze smoków. Równie prędko dowiadujemy się, że bohater jest ostatnim żyjącym przedstawicielem legendarnych smokobójców i że dużo od niego zależy – przesadnie dużo. Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko nieco zgłębić swoje dziedzictwo, wziąć broń w rękę i zapolować na kilka latających, plujących ogniem gadzin.

Strona:
wrobellitoZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
wrobellito2011.11.20, 14:19
13#1
Dla mnie to gra roku i tyle (:
HΛЯPΛGŌNZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
HΛЯPΛGŌN2011.11.20, 14:20
14#2
Grafika faktycznie jest taka sobie, ale klimat w grze wydaje się być wciągający.
*Konto usunięte*2011.11.20, 14:21
-7#3
Taa ale niech w końcu zrobią coś z tymi bugami bo patrzeć na latające jelenie niszczy klimat gry :P
DzifnyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Dzifny2011.11.20, 14:28
14#4
Czary i ekwipunek można przypisać pod numery 1-8...
*Konto usunięte*2011.11.20, 14:28
-11#5
Jak na moje mało zmian nawet w stosunku do morrowinda, biedny, konsolowy interfejs i wszechobecna nuda .
LabovskyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Labovsky2011.11.20, 14:31
bugguy @ 2011.11.20 14:28  Post: 519194
Jak na moje mało zmian nawet w stosunku do morrowinda, biedny, konsolowy interfejs i wszechobecna nuda .


Bez przesady. Każdy munchkin czy inny fan DeDeków itp. podobnych światów będzie zachwycony ;)
SunTzuZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
SunTzu2011.11.20, 14:33
mi grafiak się podoba :)
taka klimatyczna, nie za bardzo realistyczna-> wyważona. choć FPS mały jak na taką grafikę. Może grę trzeba do 'patch'ować połatać.

Najważniejsza i tak jest dobra zabawa, fabuła, a nie onanizowanie się detalami.
kenahZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
kenah2011.11.20, 14:36
Dzifny @ 2011.11.20 14:28  Post: 519193
Czary i ekwipunek można przypisać pod numery 1-8...

O! a możesz powiedzieć mniej więcej jak?
Ja korzystałem tylko z 'ulubionych' pod q co jest lepsze niż nic ale nadal upierdliwe, chciałem mieć chociaż możliwość łatwego przełączania pomiędzy łukiem a bronią sieczną...

edit:
ok,znalazłem, teraz nie mam czasu sprawdzić jak to działa ale jakby ktoś też się zastanawiał to tu jest wyjaśnienie:
http://www.reddit.com/r/skyrim/comments/m8...ems_and_spells/
miekrzyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Członek redakcjimiekrzy2011.11.20, 14:37
O, recenzja symulatora turysty na PCLabie. A kiedy jakaś recenzja gry RPG? ;)
Hamil_HamsterZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Hamil_Hamster2011.11.20, 14:45
25#10
Gdzie jest PETA, ja się pytam, gdy cierpią niewinne wirtualne smoki?! :O
Zaloguj się, by móc komentować
1