artykuły

Manta V5 i Scythe KroCraft + Kama Bay AMP Kro – dwa nietypowe zestawy 2.0

Dźwiękowy teatr osobliwości

49 10 grudnia 2011, 12:59 Dawid Grzyb

Budowa – wzmacniacz z zewnątrz

Wzmacniacz firmy Scythe wygląda naprawdę nieźle. Jego obudowę wykonano z dość cienkiej, ale sztywnej stali. Matowa czerń może się podobać i jest solidnie i dokładnie nałożona na ściany urządzenia: nigdzie nie znaleźliśmy odprysków czy innych niedoskonałości. Mało tego, kilka razy wsunęliśmy sprzęt do zatoki 5,25 cala, a farba dalej była na swoim miejscu. 

Sprzęt jest dość lekki, chociaż sprawia inne wrażenie. Nie ma się jednak co dziwić, ponieważ jego wnętrzności są wyjątkowo skromne, ale o tym dalej. Warto zwrócić uwagę na boczne ścianki: w odróżnieniu od pozostałych elementów obudowy są wykonane z plastiku. Mają charakter wyłącznie dekoracyjny; aby umieścić wzmacniacz w zatoce 5,25", trzeba je odkręcić, co jest bardzo łatwe.

Wzmacniacz od frontu wygląda skromnie, ale niczego mu nie brakuje. Po prawej stronie znalazł się wyłącznik, a w nim – dioda świecąca na niebiesko. Widać to dopiero wtedy, gdy sprzęt jest włączony. Aluminiowe pokrętło regulacji głośności znalazło się idealnie na środku. Dobrze spełnia swoją funkcję: działa miękko i jest solidne. Na prawo od niego umieszczono gniazdo słuchawkowe (wtyk o średnicy 3,5 mm), a kilka milimetrów dalej – plastikowy przycisk służący do całkowitego wyciszenia dźwięku. Nie zabrakło też stosownych oznaczeń, ułatwiających życie laikom.

Tył jest skromny, ale ma wszystko, co potrzebne. Na sam środek trafiła para wejść RCA, do których podłącza się źródło: komputerową kartę dźwiękową, odtwarzacz empetrójek itp. Odrobinę poniżej zamontowano gniazdo zasilania, do którego można podłączyć zewnętrzny zasilacz (jest w zestawie) lub – za pomocą stosownej przejściówki – dostarczyć prąd z zasilacza w komputerze poprzez wtyk typu moleks. Jednak to drugie rozwiązanie wprowadza znacznie więcej zakłóceń niż użycie gniazdka sieciowego. Słychać to głównie w czułych słuchawkach. Można to było lepiej dopracować. Nie zabrakło dwóch par terminali głośnikowych. Są wyjątkowo funkcjonalne, solidne i starannie wykonane – nie mieliśmy z nimi żadnych problemów. Przyjmą każdy rodzaj wtyku: bananowe, widełkowe oraz zwykły drut.   

Wzmacniacz stoi na trzech plastikowych nogach, które przypominają aluminium. Do każdej przyklejono warstwę pianki. Aby umieścić sprzęt w zatoce 5,25", należy je odkręcić, co można łatwo zrobić bez użycia wkrętaka.

9