Podsumowanie
Nook color raczej nie zyska u nas popularności, głównie dlatego, że znaleźliśmy tylko jeden sklep, w którym jest on oferowany klientom z Polski. Barnes & Noble nie ma polskiego oddziału. Nie zyska też użytkowników wśród zwolenników tradycyjnych urządzeń przeznaczonych do czytania książek elektronicznych, a to ze względu na dużą masę, ekran silnie odbijający światło i niedługi czas działania. Trudno liczyć na to, że spodoba się miłośnikom tabletów, gdyż jest nieco mały i zbyt wyspecjalizowany pod kątem e-książek. Co więcej, ma już silną konkurencję, model Kindle Fire, który ze względu na popularność Amazona prawie na pewno zyska większy rozgłos.
Jednak stwierdzenie, że nook color to nieudany sprzęt, byłoby błędem. Dla części osób – szczególnie tych, które chciałyby oglądać na nim komiksy, zdjęcia, przeglądać internet, a czasem pograć w prostą grę – może być dobrym wyborem. Kosztuje ok. 900 zł i obsługuje sporo formatów plików.
Nie można jednak pominąć tych wszystkich tanich tabletoczytników nieznanych lub po prostu małych producentów, które prawdopodobnie sprawdzą się w wybranych zastosowaniach równie dobrze jak nook color, a są tańsze i bardziej dostępne. Jednak nook color jest lepiej wykonany od większości z nich. Problem polega na tym, że będąc produktem silnie związanym z macierzystą księgarnią, która na dodatek nie ma polskiego oddziału, może wydać się nieco ograniczony użytkownikom w Polsce. Dostęp do amerykańskich czasopism nie będzie dla nich taką atrakcją jak dla Amerykanów.

- Kolorowy ekran
- Dość szybkie działanie, jak na czytnik książek elektronicznych
- Możliwość przeglądania komiksów i filmów w kolorze
- Tańszy od tabletów renomowanych producentów
- Ekran dotykowy z funkcjami wielodotyku
- Czytnik kart microSD HC
- Pojemna wbudowana pamięć flash
- Duża masa
- Silnie odbijający światło wyświetlacz
- Drobne, ale zauważalne opóźnienia w działaniu
- Krótki czas działania, jak na czytnik książek elektronicznych
- Ograniczona dostępność w Polsce
- Konieczność podania numeru karty kredytowej nawet wtedy, gdy chce się skorzystać z wielu darmowych funkcji czytnika
Nasz partner fotograficzny.
Zdjęcia wykonano zestawem: Canon EOS 5D mk II plus Canon EF 100mm f/2.8L Macro IS USM

I już dla tego 'marginesu' warto, bo to w samej Polsce prawie pół miliona potencjalnych odbiorców. Mało?
Znam trochę ludzi, którzy nad książkami spędzają całe dnie. Im właśnie poleciłbym taki czy podobny zaawansowany czytnik e-booków. Oni nie potrzebują większości z funkcjonalności tabletów, a skorzystają i będą się cieszyć z takich e-bookowych dodatków jak te w Nooku
Co do mojej wypowiedzi to owa grupa to z reguły ludzie delikatnie nie przychylni nowym technologiom (mówię tutaj o przeciętnym członku). Nie uważam, że wszyscy stronią od nowych technologii, ale najczęściej w księgarniach i bibliotekach widuje się kobiety w wieku 40-50 lat, które nie wiedzą co to PDF. Może się mylę, ale dostęp do e-booków również jest dość ograniczony (na co ubolewam). Te czynniki według mnie wpłyną na to, że owe Panie zostaną przy księgarniach i bibliotekach z papierowym wydaniem w ręku.
Nie mówię również, że produkt ten nie będzie miał żadnego rynku zbytu, ale będzie on znacznie ograniczony. Nie wielu czytelników będzie skłonnych wydać blisko tysiąc złotych na taki 'bajer'.
Przekonanie ludzi do czytników to raczej kwestia czasu, problem jest tego rodzaju, że jesteśmy 500 lat za Murzynami i ciężko w PL znaleźć dobrej jakości e-booki w ojczystym języku. A jeśli już coś się znajdzie, to kosztuje tyle, co papierowe wydanie :/
http://www.youtube.com/watch?v=G7SUv9Jd490
Moim zdaniem ta technologia robi wrażenie, ekran LCD sfilmowany w takich warunkach byłby mało czytelny.
Huh prawie tak samo jak u mnie; wildfire s + cool reader + kilkadziesiąt książek w pdf/doc/rtf/itp na karcie i codziennie, te 200/300 stron się przeczyta podczas dojazdu do pracy czy w kolejce na poczcie/gdziekolwiek. Nawet przerwa na kawkę w pracy często kończy się tym że wyciągam na chwile phone'a i czytam szybko kolejny rozdział jeśli książka jest ciekawa
W takim urządzeniu powinien być matowy, czytelny w świetle słonecznym ekran LCD PixelQI. Akurat mają w ofercie (tzn. na zamówienie producenta tabletów) ekrany 7'' 1024x600 i 10'' 1280x800.
NotionInk sprzedaje tablety Adam z tą technologią, jednak jest to produkt niszowy i już przestarzały technicznie, nie mówiąc o topornym wyglądzie i zbyt małej dla 10'' tabletu rozdzielczości.
Edit:
Jest już w sprzedaży czytnik Kyobo eReader z kolorowym ekranem mikromechanicznym Mirasol.
Może kolory są wyblakłe, ale za to działa on wykorzystując światło odbite, więc nie wymaga podświetlenia (chociaż jest w nie wyposażony).
Kyobo eReader w realu.
typowy wieczorem może na tym poczytasz - ale jadąc czymkolwiek gdzie tylko słońce wpadnie przez szybę to się pochlastasz i walniesz tym badziewiem o ziemię - szkoda oczu ludzie na takie dziadostwa
olbert co do flac to się zgodzę ale odf? - 3/4 ludzi korzystających z open office zapisuje pliki w formatach microsoftowych
przez 'taki sprzęt' rozumiesz czytnik na energożernym, kolorowym lcd? Zastanawia mnie kto to kupi - czytający książki zleją to na rzecz jedynego słusznego e-papieru, lanserzy dołożą do iPada, bo z powyższym to ich ze Starbucksa wyrzucą