Gry i konsole
Artykuł
Kamil .qam Przybysz, Piątek, 23 września 2011, 10:30

Rzeczywistość rozszerzona

Zanim przejdziemy do przeglądu pełnoprawnych produkcji na 3DS-a, omówimy dwie już wspomniane gry, które są standardowo instalowane w konsoli.

Pierwszą z nich jest Face Riders. Za pomocą zewnętrznego aparatu pstrykamy komuś zdjęcie zgodnie z tym, co podpowiada sama konsola (może być to nawet rysunek), a następnie zaczyna się zabawa. Jest to banalna strzelanka, w której staramy się trafić w wygenerowaną na podstawie fotki trójwymiarową twarz z wiatraczkiem. Podobać mogą się animacje uzyskanego w ten sposób przeciwnika, ale najlepsze jest tło akcji, czyli otoczenie, w którym się znajdujemy. Gra korzysta zarówno z efektu 3D, jak i akcelerometru oraz żyroskopu. Obracając się razem z konsolą, musimy szukać wrogów w trójwymiarowej przestrzeni. Ciekawie zaczyna robić się później, gdy odpowiednie ataki skutkują roztrzaskaniem np. ściany lub okna. Oprogramowanie i aparat radzą sobie bardzo dobrze z śledzeniem tych zmian w „rozszerzonej” rzeczywistości. Face Riders udowadnia, że da się pogodzić 3D z ruchami konsoli, wystarczy sztywno trzymać ręce i obracać się całym tułowiem. Nie jest to najwygodniejsze rozwiązanie, ale wciągająca rozgrywka wynagradza tę niedogodność.

 

 

Druga nazywa się AR Games. Wykorzystuje tajemniczą talię, która znajduje się w opakowaniu z konsolą. Na samym początku rozgrywki urządzenie informuje, jak należy się ustawić: kartę trzeba położyć na płaskiej, dobrze oświetlonej powierzchni, a następnie złapać ją w kadr zewnętrznego aparatu. Po chwili wczytywania zaczyna się coś, czym sprzedawcy 3DS-a będą zachwycać niezdecydowanych klientów. Z karty wyrasta trójwymiarowy model; w przypadku pierwszej, czyli znaku zapytania, jest to mała, żółta skrzyneczka, która przeistacza się w minigrę polegającą na strzelaniu. Generowane w ten sposób obiekty i postaci można oglądać w zasadzie z każdej strony, wystarczy obracać się wokół nich z konsolą. Podobnie jak w przypadku Face Riders sprzęt bardzo dobrze radzi sobie ze śledzeniem tych trójwymiarowych przedmiotów. Niestety, pewne uwagi można mieć co do obsługi akcelerometru. Specyfika rozgrywki i konieczność koncentrowania się na punkcie z kartą sprawiają, że trudniej utrzymać urządzenie w stabilnej pozycji, przez co tracimy urok efektu 3D.

To miło ze strony Nintendo, że postanowiło uraczyć nas dwoma darmowymi grami. Nie są to rozbudowane produkcje, starczają na raptem kilka lub kilkanaście minut niezobowiązującej zabawy, ale w genialny sposób prezentują możliwości sprzętu. Rzeczywistość rozszerzona naprawdę potrafi oczarować: każdy, komu pokazywaliśmy obie gry, szybko łapał bakcyla, nawet jeśli na co dzień nie miał żadnego kontaktu z grami. Face Riders oraz AR Games dobrze pokazują, że Nintendo ma w zanadrzu wiele ciekawych pomysłów.

 

Ocena artykułu:
Ocen: 6
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane