Wentylacja
Wszystkie otwory wentylacyjne są dosyć duże, łącznie zajmują prawie jedną trzecią powierzchni całej obudowy. Frontowy oraz tylny służą wentylatorom, a boczne pomagają chłodzić zasilacz i kartę graficzną, dlatego warto uważać, aby nie dosunąć obudowy lewą stroną zbyt blisko ściany czy innego mebla. Lepiej też nie przysuwać jej tyłem, co zresztą dotyczy większości konstrukcji. Po pierwsze, w pewnym stopniu blokuje to wszystkie wyloty powietrza, co zdecydowanie nie jest zdrowe dla sprzętu w środku, a po drugie – spowoduje zabrudzenie ściany. Wygląda na to, że będzie najlepiej, jeśli sprzęt stanie albo w pewnej odległości od wszelkich powierzchni, albo co najwyżej przysunięty tylko prawą stroną.
Niestety, zabrakło jakichkolwiek filtrów przeciwkurzowych. Rozumiemy, że stylowe obudowy są dla Xigmateka pewnym novum, ale to poważne niedopatrzenie niezależnie od rodzaju konstrukcji. A że otwory są naprawdę duże, ilość kurzu przedostająca się do środka będzie znaczna. Należy też pamiętać o tym, że dokładne wyczyszczenie komputera wymaga nie tylko zdjęcia bocznego panelu, ale też zdemontowania niemal wszystkiego w środku. Filtry można dokupić i zachęcamy przyszłych nabywców, aby zamówili je wraz z obudową. Tylko trzeba uważać, aby nie były mocowane magnetycznie, bo w aluminiowej konstrukcji nie da się ich użyć.
Xigmatek wyposażył Gigasa w pełną baterię fabrycznych wentylatorów. W środku są cztery: po dwa z przodu i z tyłu, o średnicy 120 mm i maksymalnej prędkości 800 obr./min. To dość dobra informacja, bo obudowa jest stosunkowo cicha, a przy tym zapewnia naprawdę rozsądne możliwości wymiany powietrza. Poza tym Xigmatek okazuje się jednym z nielicznych producentów, którzy nie zmuszają do dalszych zakupów.
Jednak nieco martwi trochę zbyt mały prześwit otworów wentylacyjnych, szczególnie tych z tyłu obudowy. Nie sprzyja to wymianie powietrza i ograniczaniu głośności działania.
Warto wspomnieć o tym, że w zestawie z Gigasem otrzymujemy kontroler obrotów Mono Cool znany z poprzednich produktów Xigmateka (takich jak Midgard II). Co ciekawe, może on obsłużyć tylko trzy urządzenia jednocześnie, co oznacza, że jeden wentylator trzeba pozostawić samemu sobie. Poza tym montuje się go w jednym ze slotów na karty rozszerzeń. Po pierwsze, średnio to wygląda. Po drugie, wzornictwo i cena pozwalały oczekiwać eleganckiej gałeczki albo dwóch na przednim panelu kontrolnym. Wyglądałoby to zdecydowanie lepiej i byłoby znacznie bardziej funkcjonalne.
