artykuły

Mio Spirit 687 – test systemu nawigacji samochodowej

Lepszy następca Moova?

24
22 października 2011, 06:00 Kamil Homziak

Testy

Jak już pisaliśmy, sygnał GPS jest dostępny szybko (choć wiele zależy od sytuacji na niebie), a położenie jest aktualizowane na bieżąco. Brakuje natomiast opcji wyświetlania informacji o liczbie znalezionych satelitów czy wysokości nad poziomem morza. Wreszcie nie da się zapisać logów trasy, aby później nałożyć je np. na mapy Google'e, zatem wszystkie pomiary opisane w niniejszej sekcji mają wartość jedynie orientacyjną. Urządzenie działa pod kontrolą Windows CE, a datowane na 28 lipca 2011 roku mapy dostarczył Tele Atlas (nieoficjalnie można wgrać AutoMapę, co jednak skutkuje utratą gwarancji). Jeśli chodzi o aktualizacje, to nie są znane dokładne zasady ich przeprowadzania, ale z uzyskanych przez nas informacji wynika, że producent ma zamiar publikować nowe mapy co kwartał, a ich zestaw ma kosztować 60 euro. Dodatkowo będzie możliwość wykupienia mapy danego kraju na okres 3, 7 lub 30 dni, przy czym koszt pierwszej opcji to 5 euro. A za 20 euro rocznie będzie można otrzymywać aktualizacje mapy radarów.

Aby porównać rezultaty z uzyskanymi w poprzednich testach, na początek wyznaczyliśmy trasę z Gdańska do Krakowa. Wyniki generalnie są porównywalne, a różnice między poszczególnymi urządzeniami w czasie wyznaczania trasy oraz jej długości – niewielkie.

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Trasa o długości zaledwie 600 km to jednak nic trudnego. Prawdziwe wyzwanie to podróż liczona w tysiącach kilometrów. Postanowiliśmy sprawdzić, ile zająłby kibicowi przejazd spod stadionu Legii w Warszawie do stadionu Realu Madryt:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W tym przypadku nie mamy, niestety, do dyspozycji danych historycznych, ale na podstawie powyższych wykresów od razu nasuwa się wniosek, że najkrótsza trasa w kilometrach wcale nie musi oznaczać najkrótszej podróży, za to jej wygenerowanie zabiera zdecydowanie najwięcej czasu :)

Podczas „rzeczywistych” testów Mio nie sprawiał problemów. Wyznaczana trasa zwykle była optymalna (możliwe, że to zasługa techniki LearnMe Pro, która rozpoznaje styl jazdy kierowcy, oraz SmartRoutes, która do obliczania trasy korzysta z pomiarów wykonanych wcześniej przez innych kierowców), a po zboczeniu z niej nowa była wyznaczana na bieżąco. Urządzenie pogubiło się tylko raz, gdy znajdując się w pobliżu Pałacu Kultury i Nauki, pokazywało, że jesteśmy... na Służewcu, czyli dobrych kilkanaście kilometrów dalej.

5