Konstrukcja
P280 kusi miłośników minimalistycznego i eleganckiego wyglądu, jednak będą oni zmuszeni często korzystać ze ściereczek. Antec zrezygnował bowiem z matowego tworzywa sztucznego na poszyciu oraz z aluminiowych powłok na bocznych ściankach. Teraz mamy do czynienia głównie ze stalą pokrytą czarnym, delikatnie chropowatym lakierem. Jest to obecnie jedno z najbardziej popularnych rozwiązań, które ma, niestety, jedną dużą wadę. Otóż na takiej powierzchni pozostaje mnóstwo odcisków palców.
Jeden z bardziej wyraźnych przykładów odejścia od kanonu Performance One można zaobserwować,
zerkając na tył obudowy. Byliśmy dosyć mocno zaskoczeni tym, że Antec w
P280 zdecydował się na czarny wystrój wnętrza. Owszem, ten
kolor jest dziś bardzo popularny, jednak uważamy, że klasyczna,
depresyjna szarość wewnętrznego szkieletu, pojawiająca się do tej pory w
każdym produkcie Performance One, była jednym z istotnych znaków
rozpoznawczych serii. Zrezygnowanie z niej na rzecz eleganckiej czerni
na pewno jest znakiem czasów. Mimo to odnosimy wrażenie,
że w ten sposób P280 został pozbawiony jakiegoś specyficznego uroku.
Natomiast front
obudowy niewiele się zmienił. Ozdobiony jest gładkim
aluminium z wytłoczonym, nierzucającym się specjalnie w oczy logo firmy. Na szczęście producent wziął sobie do serca opinie użytkowników i
zrezygnował z zupełnie niepotrzebnych romboidalnych otworów na boku
drzwiczek, które straszyły w P183 oraz P193. Również panel
multimedialny został przeniesiony na górną część obudowy, co uważamy za trafiony pomysł. Sprawia on, że przód P280 wygląda jeszcze lepiej.
Tradycja została podtrzymana, dlatego także w nowej obudowie Anteca front tworzą wielkie drzwiczki. Osadzone są na podwójnych zawiasach, co pozwala je odchylić o 270 stopni. Między drzwiczkami a główną konstrukcją, po bokach, znajdują się kilkucentymetrowe prześwity, umożliwiające wsysanie powietrza do środka obudowy. Same drzwiczki składają się z trzech warstw: aluminium (z wierzchu), tworzywa sztucznego oraz gąbki. Spostrzegawczy obserwator zapewne już zauważył, że brakuje tu jednego szczegółu: zamka. Wcześniejsze obudowy Performance One pozwalały zamknąć drzwiczki gustownym kluczykiem, choć nie wiemy, przed czym miało to chronić.
Po uchyleniu drzwiczek ukazuje się właściwy, w pełni plastikowy front obudowy. Łatwo zauważyć, że Antec porzucił koncepcję jednego dużego otworu wentylacyjnego (jak w P183) i ograniczył dostęp powietrza tylko do miejsc, w których zainstalowane są/będą wentylatory (jak w P180). W najnowszym Performance One zastosowano jeden wyjmowany grill z doklejoną siateczką wyłapującą kurz. Poza tym na samej górze widoczne są trzy zaślepki zewnętrznych zatok 5,25 cala oraz panel multimedialny. Składa się on z dwóch wejść HD Audio oraz czterech portów USB: dwóch 2.0 i dwóch 3.0. Trochę szkoda, że projektanci nie rozmieścili złączy bardziej symetrycznie, np. wstawiając wejścia audio między porty USB.
Następną istotną zmianą jest to, że Antec umieścił przyciski zasilania i resetowania na wierzchu obudowy. Skok pierwszego jest w sam raz, drugi natomiast wymaga głębokiego wciśnięcia, co ze względu na jego niewielkie rozmiary za pierwszym razem może się nie udać.
Prześwit między podłogą a P280 jest minimalnie większy niż dotychczas. Silikonowe nóżki są wyższe, głównie dlatego, że Antec zdecydował się umieścić otwór wentylacyjny pod zasilaczem. Właśnie tak! Producent, który jako pierwszy wprowadził obudowy z zasilaczem montowanym w dolnej ściance, w końcu pozwala im w pełni swobodnie oddychać. Wentylator zasilacza nie musi już mielić ciepłego powietrza z wnętrza komputera, przez co powinien pracować ciszej. Z drugiej strony jego dźwięk będzie docierał bezpośrednio z otworu wentylacyjnego. Dodajmy, że zastosowano tu filtr przeciwkurzowy, który można bardzo łatwo wyjąć i wyczyścić.
Skoro już mowa o głośności. Warto odnotować, że ściany boczne
zostały wzmocnione od wewnątrz powłoką poliwęglanową. W skrócie oznacza
to, że konstrukcja ma być o wiele bardziej solidna i mniej podatna na
drgania. Powłokom tym, niestety, daleko do dźwiękoszczelnych, dlatego się
zastanawialiśmy, czy zrezygnowanie z lekkich i uszczelnionych klap rodem z P183 na rzecz
ciężkich ścian wyjdzie nowemu Performance One na dobre.
Ogólnie rzecz biorąc, Antec P280 jest bardzo solidną konstrukcją. Wzmocniona po bokach i odpowiednio dociążona, daje gwarancję stabilności, jednocześnie pozostając stosunkowo lekką. Silikonowe nóżki dbają o to, by całość nie chybotała się ani nie ślizgała po powierzchni, na której stoi.
