artykuły

HTC Evo 3D – trójwymiar bez okularów w smartfonie

Taki mały, taki duży, może 3D mieć

45
14 lipca 2011, 19:34 Mieszko Krzykowski

Aparat, kamera, multimedia

Evo 3D wyróżnia się liczbą obiektywów i ich funkcjonalnością. Dzięki dwom obiektywom znajdującym się z tyłu obudowy jest możliwe wykonywanie zdjęć trójwymiarowych. O ile zwykłe zdjęcia mają rozdzielczość 5 megapikseli, to zdjęcia 3D mają znacznie niższą rozdzielczość, 1,3 megapiksela. Tryb działania aparatu zmienia się wygodnym przełącznikiem znajdującym się na obudowie, obok dwupoziomowego guzika służącego do fotografowania. Nie ma się co rozwodzić nad ich jakością, w tym szczegółowością, bo są one przeznaczone praktycznie tylko do oglądania ich na wyświetlaczu Evo 3D, a na nim wyglądają nieźle. Niestety, ta funkcja ma kilka ograniczeń. Odległość między obiektywami jest tak dobrana, że efekt 3D najlepiej wygląda, gdy fotografuje się coś oddalonego przynajmniej o kilka metrów. W przeciwnym razie, zwłaszcza w przypadku zdjęć makro, wyraźnie widać dwa oddzielne obrazy i można się nabawić bólu głowy. Poza tym funkcjonalność 3D aparatu w praktyce ogranicza się do zdjęć wykonywanych na zewnątrz. Gdy światła jest mniej albo trzeba użyć lampy błyskowej, trójwymiarowy efekt mocno się psuje.

A tryb 2D? Kiepsko. Pięciomegapikselowy aparat ma wyraźną skłonność do robienia zbyt niebieskich zdjęć. Poza tym fotografiom brakuje szczegółowości i ostrości. Widać wyraźnie, że Evo 3D trójwymiarem stoi. Ci, którzy oczekują ładnych „płaskich” zdjęć, powinni poszukać czegoś innego. I kiedy w końcu HTC wpadnie na to, że podświetlanie sceny fleszem przed zwolnieniem „migawki” pomaga w złapaniu ostrości?

Oprócz zwykłych filmów można nagrywać obraz w 3D o rozdzielczości 720p. Nie można powiedzieć o tej funkcji zbyt dużo dobrego. Jakość jest słaba, szczególnie jeśli filmujący jest w ruchu albo w ruchu jest nagrywany obiekt. Wtedy wyraźnie widać dwa oddzielne obrazy i szybko zaczynają boleć oczy. Lepiej to wychodzi, gdy zarówno użytkownik, jak i obiekt są nieruchomi, ale wtedy mamy do czynienia nie z wideo, a z długą serią zdjęć ;)

Standardowy tryb 2D zapewnia dość przeciętną jakość obrazu przy przepływności 5 Mb/s i rozdzielczości do 720p. Niestety, Evo 3D nie zachęcił nas specjalnie do regularnego nagrywania.

Multimedia

Nowy procesor Qualcomma doczekał się unowocześnionego dekodera wideo, dzięki czemu Evo 3D bez czkawki odtwarza nawet pliki o rozdzielczości 1080p, przepływności do 40 Mb/s i szybkości 30 kl./s. Nie ma też żadnych problemów z takimi technikami jak CABAC ani wyższymi profilami kodera H.264, które wprowadzają na przykład b-klatki. Po prostu wrzucamy plik na kartę pamięci i jest on płynnie odtwarzany. Tegra 2 może dostać kompleksów ;) Na dodatek dekoder obsługuje strumień wideo 3D. Tak więc może on odtworzyć prawie wszystko, czego dusza zapragnie. Co więcej, odtwarzacz filmów wzorowo radzi sobie z DLNA, a jego obsługa jest bardzo intuicyjna – nie mieliśmy żadnych trudności z przesyłaniem z dysku komputera i wyświetlaniem na ekranie smartfona filmu 1080p 3D o przepływności do 20 Mb/s. Niestety, brakuje obsługi niektórych kontenerów wideo, takich jak popularny .mkv, i opcji wczytywania napisów z pliku, przez co do ideału trochę brakuje. Na szczęście bardzo niewiele.

Co typowe dla HTC, odtwarzacz muzyki jest bardzo ładny, intuicyjny i nie brakuje mu niczego poza obsługą niektórych formatów, takich jak FLAC. Do dyspozycji dostajemy korektor, obsługę DLNA oraz możliwość automatycznego pobierania okładek albumów z internetu. Niestety, ta ostatnia funkcja czasem potrafi się fatalnie pomylić i niezbyt łatwo jest później wybić odtwarzaczowi z głowy złą okładkę ;) Jakość dźwięku jest niezła – muzyka brzmi czysto i ma w sobie sporo basu. Do smartfonowej czołówki trochę brakuje pod względem separacji instrumentów i wyrównania pasma, ale i tak jest bardzo dobrze.

Natomiast wbudowany głośnik sprawuje się koszmarnie, zarówno w muzyce, jak i w filmach. Nie oczekiwaliśmy cudów, ale ten w Evo 3D jest cichy, bardzo zniekształca dźwięk, a przy większej głośności trzeszczy.

5