Seriale, filmy oraz pliki
Widoki seriali i filmów są do siebie bardzo podobne. Prezentują one materiały zgromadzone na wskazanych wcześniej nośnikach – w sieci lub podłączonych bezpośrednio do urządzenia. Treści mogą być aktualizowane cyklicznie, dzięki czemu tworzona jest biblioteka, w której opisane są szczegóły filmów czy seriali wraz z ich oceną, pochodzące z takich serwisów jak IMDB. Pobierane są też, oczywiście, okładki, które mogą być wyświetlane w postaci kilku list i swobodnie sortowane.
Być może nie jest to najpiękniejsza biblioteka, jaką mieliśmy okazję widzieć, ale zdecydowanie przewyższa to, co można spotkać w zdecydowanej większości konkurencyjnych odtwarzaczy. To znacznie lepszy sposób przeglądania zawartości dysku z filmami niż po prostu przeglądanie nazw plików na liście.
Jak być może niektórzy Czytelnicy zauważyli, w głównym menu nie pojawiło się nic dotyczącego muzyki. Oczywiście, jej słuchanie za pomocą Boxee Boksa jest możliwe, ale nie stworzono w tym celu żadnego dodatkowego interfejsu. Pod tym względem Boxee Box nieco zawodzi oczekiwania.
Funkcje odtwarzania muzyki w Boxee Boksie nie są tak efektowne i dopracowane, jak pozostałe moduły urządzenia
By posłuchać muzyki, trzeba przejrzeć zawartość nośników za pomocą menu plików. Zawiera ono miniaturki wskazywanych materiałów i również wygląda lepiej niż w większości produktów konkurencyjnych. Jedyne, co nas irytowało w najnowszej wersji wbudowanego oprogramowania, to nieoptymalne wykorzystanie guzików pilota. Naciśnięcie przycisku wyboru wywoływało pytanie, czy odtworzyć dany materiał, czy też np. dodać go do listy „na później”. To niezłe rozwiązanie, ale szkoda, że przycisk „odtwórz” był w tym momencie niewykorzystany. Można było bowiem przypisać do niego właśnie uruchamianie wskazanego pliku, bez dodatkowych pytań.
Szkoda, że nie dało się od razu uruchomić odtwarzania
Być może zostanie to zmienione w następnych wersjach firmware'u, tak jak przy ostatniej zmianie zrezygnowano z regulacji głośności. Z naszego punktu widzenia lepiej mieć możliwość regulowania dźwięku również pilotem od odtwarzacza, a nie tylko tym od telewizora czy wzmacniacza. Niestety, producenci ogłosili, że aby ujednolicić obsługę i nie wzbudzać zamieszania wśród mniej... rozgarniętych użytkowników, pozwolą robić to wyłącznie z poziomu wzmacniacza.
Obrazy przegląda się na tej samej zasadzie co muzykę – również trzeba skorzystać z menu plików. Poza tym ta funkcja nie sprawia problemów – stoi na typowym dla tego typu odtwarzaczy poziomie. Pochwalić można płynność powiększania i przewijania obrazu, co zapewne jest zasługą radiowego pilota.
Wróćmy jeszcze do oglądania filmów. Sposób ich prezentowania w bibliotece to niejedyna zaleta Boxee Boksa. Bardzo dobrze zaimplementowano funkcje poruszania się po filmie i dodatkowe ustawienia wprowadzane w trakcie odtwarzania.
Jednym z przycisków na pilocie w każdej chwili można wywołać dodatkowe menu.
Pozwala ono na swobodny wybór formatu wyświetlanego obrazu i powiększanie go.
Proporcje obrazu można ustawiać z bardzo dużą dowolnością, np. wszystko spłaszczyć
Menu ustawień dźwięku pozwala wybierać strumienie audio z pliku i ustawiać ich przesunięcie względem obrazu.
Najwięcej ciekawych opcji dotyczy napisów, które nie tylko można swobodnie wybierać i przesuwać, a także określać ich kodowanie, ale także pobierać z internetu, z serwisu Opensubtitles.org.
Napisy pobierane prosto z internetu















