Stare nowe wdzianko
Ponownie jednym z kluczowych aspektów rozgrywki jest nanoskafander – specjalistyczny kombinezon żołnierza przyszłości, który pozwala mu robić nieprawdopodobne rzeczy. W pierwszej części gry osobnik odziany w ten kostium mógł korzystać z kamuflażu, wzmocnionego pancerza, wyjątkowo szybko biegać i wysoko skakać oraz stać się na krótko silniejszym, co pozwalało mu rzucać ciężkimi przedmiotami i przeciwnikami. W Crysis 2 wdzianko powróciło, a zakres jego funkcji odrobinę się powiększył.
Odziany w kombinezon Alcatraz może dokładnie to samo co Nomad – główny bohater „Jedynki”. Ale jak na ulepszoną wersję przystało, zapas energii wzrósł. Gracz będzie teraz mógł przyjąć więcej obrażeń, być dłużej niewidzialny czy zdolny do przebiegnięcia dłuższego dystansu. Nanopancerz dodatkowo można rozwijać – i to jest zasadnicza zmiana względem wcześniejszej wersji.Nad truchłami niektórych przeciwników pozostaje ich nanoenergia, którą absorbuje kostium gracza. Gdy wojskowy ubiór zgromadzi jej odpowiednią ilość, Alcatraz może wykupić interesujące go ulepszenie. Modyfikacji jest w sumie dwanaście, podzielonych na cztery grupy. Można zastosować usprawnienie ujawniające położenie wroga albo poprawiające czas działania funkcji pancerza. Ale tylko jedno z każdej grupy może być aktywne. Oznacza to, że w zależności od stylu gry trzeba wybrać, czy chce się widzieć tor lotu wrogich pocisków, czy może jednak lepszym rozwiązaniem będzie możliwość zobaczenia zamaskowanych przeciwników. Czy lepszy będzie dłuższy kamuflaż, czy może umiejętność wytropienia wroga po jego śladach.
Takich dylematów jest jeszcze kilka – i dobrze, że są. Gdyby nanokostium nie przeszedł żadnych zmian, uznalibyśmy to za wadę. Spodobały się nam drobne szczegóły jego budowy, np. ruchomy HUD (ang. head-up display) i to, że podczas korzystania z osłony krawędź ekranu pokrywa się szklaną powłoką. Nawet odgłos kroków się zmienia, jeżeli z niej korzystamy. Te drobnostki przydają rozgrywce realizmu, a bądź co bądź Crysis 2 ma aspiracje bycia realistycznym, choćby z kosmitami.
Sposób, w jaki porusza się Alcatraz, również jest dość wiarygodny. Postać prowadzona przez gracza sprawia wrażenie ociężałej, co dobrze widać podczas skoków, nawet tych wykonywanych z pomocą nanoskafandra, a upadkowi z dużej wysokości towarzyszy stosowna animacja.
Nasz tester zauważył, że dużo częściej korzystał z kombinezonu niż w pierwszej części gry. Zdecydowanie bardziej opłaca się przemknąć niewidzialnie za plecami wroga, niż ryzykować bezpośrednią konfrontację, nawet pod osłoną wzmocnionego pancerza. Ostrożny styl gry jest zdecydowanie lepszym rozwiązaniem, zwłaszcza na wyższych poziomach trudności. Na tym ostatnim bardzo przydaje się wizjer wbudowany w strój Alcatraza. Sprzęt pokazuje na mapie alternatywne punkty kluczowe (warte odwiedzenia) oraz składy z zaopatrzeniem.



