Oprogramowanie
Artykuł
Robert Multan, Poniedziałek, 11 kwietnia 2011, 22:10
Linux. Któż o nim nie słyszał... Ten kojarzący się z pewnym sympatycznym nielotem darmowy system operacyjny, który bardzo dobrze zadomowił się w środowisku serwerów sieciowych, od dłuższego czasu stara się również podbić serca użytkowników domowych. I chociaż obiektywnie trudno tutaj mówić o ich szturmowaniu, to wraz z rozwojem Linuksa coraz więcej osób postanawia go zainstalować na domowej maszynie.

Historia

Historia systemu operacyjnego, który znamy dziś pod nazwą Linux, rozpoczęła się w 1983 roku, kiedy to pracownik MIT-u (Massachusetts Institute of Technology) Richard Stallman ogłosił na łamach grup dyskusyjnych net.unix-wizards oraz net.usoft rozpoczęcie prac nad projektem GNU (od słów GNU's Not Unix), mającym na celu stworzenie darmowego i „wolnego” systemu operacyjnego kompatybilnego z Uniksem. Bodźcem była postępująca komercjalizacja oprogramowania w porównaniu z sytuacją z lat 60. i 70., kiedy większość aplikacji miała „otwarte” źródła, co umożliwiało ich dowolne analizowanie, modyfikowanie i publikowanie wprowadzonych zmian. W latach 80. większość tworzonego oprogramowania była już zamknięta i – najczęściej – płatna. Taki stan rzeczy nie spodobał się Stallmanowi: w 1985 roku opublikował on Manifest GNU, który stał się podwaliną definicji „wolnego oprogramowania”. W tym samym roku Stallman założył Free Software Foundation ('Fundację Wolnego Oprogramowania'), której celem jest ochrona i promocja wolności oprogramowania oraz finansowanie rozwoju projektu GNU.

Każdy system operacyjny potrzebuje oprogramowania, a w przypadku GNU jego większość trzeba było napisać od podstaw. Na początku znaczna część kodu wchodzącego w skład projektu była tworzona przez wolontariuszy w wolnym czasie. Wraz ze wzrostem popularności projektu coraz większa ich część otrzymywała dofinansowanie ze strony placówek naukowych, przedsiębiorstw czy organizacji non profit. W 1990 roku projekt GNU obejmował podstawowe biblioteki i narzędzia Uniksa, edytor tekstu (Emacs) oraz zestaw kompilatorów GCC (ang. GNU Compiler Collection). Problemem w tej sytuacji pozostawał brak fundamentu systemu operacyjnego, czyli jądra.

Początkowo miało zostać wykorzystane jądro TRIX, które choć udostępnione na wolnej licencji i zgodne z Uniksem w wersji siódmej, działało jedynie na procesorze MC68000, zaprojektowanym przez firmę Motorola (który został użyty jako jednostka centralna w takich komputerach, jak Apple Lisa, Commodore Amiga i Atari ST). Biorąc pod uwagę to, że GNU w założeniu miał być kompatybilny z wieloma architekturami (a więc przenośny), konieczne byłoby przepisanie dużej części jego kodu przed wcieleniem do systemu. Plan wykorzystania jądra 4.4 BSD Lite również spalił na panewce, a to z powodu braku współpracy ze strony jego twórców – pracowników uniwersytetu w Berkeley.

Osobnym rozdziałem w historii GNU jest próba zaadaptowania mikrojądra Mach, rozwijanego przez pracowników amerykańskiego uniwersytetu Carnegie Mellon. W 1988 roku zostało ono wybrane przez Richarda Stallmana jako część projektu GNU, a dwa lata później udostępnione przez jego twórców na zasadach wolnego oprogramowania, co umożliwiło jego adaptację. Jako mikrojądro, Mach wymaga dodatkowego oprogramowania działającego w przestrzeni użytkownika, realizującego takie usługi, jak system plików oraz obsługa powłoki i urządzeń. Te funkcje zapewnia Hurd, stworzony w 1990 roku przez Thomasa Bushnella, będący po dziś dzień standardowym jądrem systemu GNU. Jego rozwój trudno nazwać dynamicznym: choć liczy niemal 20 lat, wciąż ma wiele błędów i braków; nawet ukończenie prac nad nim nie rozwiązałoby jednego z największych problemów systemu operacyjnego, czyli obsługi urządzeń.

Z pomocą przyszedł fiński programista Linus Torvalds, który w 1991 roku poinformował użytkowników grupy dyskusyjnej comp.os.minix o rozpoczęciu prac nad darmowym systemem operacyjnym do komputerów wyposażonych w procesor Intel 386 lub 486. W swoim wpisie zaznaczył, że jego tworzenie to tylko hobby i że nie będzie to nic dużego i profesjonalnego, jak GNU. Linus, prosząc o sugestie i uwagi na temat swojego tworu, zaznaczył, że napisany przez niego kod nie jest przenośny (korzysta z funkcji specyficznych dla procesora 386) i prawdopodobnie nigdy nie będzie obsługiwał dysków w standardzie innym niż AT.

Nieco ponad rok później, w grudniu, Torvalds opublikował kod źródłowy jądra Linux na wolnej licencji GNU GPL, co określił później jako „najlepszą rzecz, jaką kiedykolwiek zrobił”. Dzięki temu posunięciu każdy mógł mieć wkład w jego rozwój. Rok później już ponad stu programistów aktywnie brało udział w pracach nad jądrem; z ich pomocą zostało ono zaadaptowane do projektu GNU, co znacznie przyspieszyło rozwój systemu. Jeszcze w tym samym roku powstają dwie najstarsze z obecnie rozwijanych dystrybucji: stworzony przez Patricka Volkera Slackware oraz Debian GNU/Linux autorstwa Iana Murdocka.

W marcu 1994 roku, pozytywnie oceniona przez Torvaldsa, światło dzienne ujrzała wersja 1.0 jądra. W tym samym roku, dzięki rozwojowi projektu XFree86 (implementacja X Window System), system GNU/Linux otrzymuje swój pierwszy graficzny interfejs użytkownika (GUI).

Następne lata to okres dynamicznego rozwoju jądra i narzędzi wchodzących w skład projektu GNU oraz postępująca ekspansja oprogramowania na wolnych licencjach, o otwartym kodzie. Powstają pierwsze kompletne środowiska graficzne: KDE i GNOME. Linux zostaje zaadaptowany do dziesiątków różnych zastosowań, od systemów wbudowanych poprzez tysiące serwerów aż po najwydajniejsze superkomputery. 

Ocena artykułu:
Ocen: 27
Zaloguj się, by móc oceniać
overcloked2 (2011.04.11, 22:14)
Ocena: 24

0%
nooo w końcu coś o linuxie postępy :) i co najważniejsze na horyzoncie zero chmur ;)
P.S Pierwszy :P
mr_x (2011.04.11, 22:16)
Ocena: 14

0%
Moje serce podbił 4 lata temu i tak jest do dziś ;)
chris996 (2011.04.11, 22:17)
Ocena: 17

0%
Linux - dobre, bo darmowe. I co da się? Da się. I dzięki temu na dobre zagościł w serwerowniach.
marcin_kg (2011.04.11, 22:20)
Ocena: 14

0%
chris996 @ 2011.04.11 22:17  Post: 470471
Linux - dobre, bo darmowe. I co da się? Da się. I dzięki temu na dobre zagościł w serwerowniach.

I tylko tam, bo jak na razie nie ma szans przebić się do domowych komputerów ze wszystkimi swoimi wadami.
maciek1993 (2011.04.11, 22:21)
Ocena: 11

0%
artykuł świetny, wszystko opisane
lunux jest spoko :)
ja używam W7, i też nie narzeka, ale chyba pod względem wirusów to linux jest lepszy..:)
i jeszcze jedno..
PROSZĘ WAS! NIE PISZCIE TU:
' linux jest ch*jowy' , ' windowst jest do dup*'
kwestia wyboru, ktoś woli to oprogramowanie ze względu na brak kosztów, a inni Windowsa, i to ICH WYBÓR, I GO NIE OCENIAJCIE!
oba są dobre-moje zdanie
dziękuje.
Sobota (2011.04.11, 22:24)
Ocena: 13

0%
Linux jest ideał pod warunkiem ze interesuje nas chociaż minimalnie informatyka a grac nie potrzebujemy. Stabilność, bezpieczeństwo i darmowy możliwość optymalizacji oraz zasobożerność. Jak dla mnie ideał.

Dodatkowo ilość aplikacji sieciowych- jak kogoś ten temat interesuje to raj.
HelpMePlease421 (2011.04.11, 22:24)
Ocena: 10

0%
Linux = bardzo dobry system.
chris996 (2011.04.11, 22:29)
Ocena: 25

0%
marcin_kg @ 2011.04.11 22:20  Post: 470472

I tylko tam, bo jak na razie nie ma szans przebić się do domowych komputerów ze wszystkimi swoimi wadami.

Gdyby pisano gry i software na taką skalę jak na windowsa, to sytuacja by się zmieniła diametralnie. A tak jest jak jest.
Zaloguj się, by móc komentować
Facebook
Ostatnio komentowane