Podsumowanie
EZ View i EZ View+ to urządzenia bardzo do siebie podobne i można rozpatrywać ich wady i zalety wspólnie. Wyglądają bardzo podobnie (choć wersja bez plusa jest wg nas nieco ładniejsza), a różnica w cenie związana jest wyłącznie z różnicą w wyjściach, liczbie kanałów dźwięku i maksymalnej rozdzielczości.
Gdy staraliśmy się znaleźć idealne zastosowanie dla tego typu urządzeń, przyszła nam do głowy pewna sytuacja. Otóż byłyby one bardzo przydatne do podłączenia komputera do zamontowanego na suficie rzutnika. Gdyby taką instalację wykonać na stałe, tj. podłączyć do rzutnika odbiornik, a nadajnik wpinać do komputera w razie potrzeby, znacząco usprawniłoby to uruchamianie prezentacji multimedialnych lub oglądanie filmów wyświetlanych z rzutnika. Poprowadzenie kabli w takim przypadku zazwyczaj jest problematyczne, dość kosztowne (kable muszą być długie i ukryte), a często także szpeciłoby mieszkanie. Odbiornik zamontowany w okolicach sufitu będzie zawsze w polu widzenia nadajnika w danym pokoju, a opóźnienia wprowadzane przez system nie będą miały znaczenia w przypadku filmów lub prezentacji.
W każdej innej sytuacji produkty z rodziny EZ View wydają nam się niewarte swojej ceny. Za 410 zł lub 580 zł można by kupić nawet 15-metrowy kabel HDMI wraz z odpowiednio długimi kablami audio, które prawdopodobnie pozwoliłyby sprawnie przesyłać obraz i dźwięk. Do tego dochodzi duże obciążenie komputera, uciążliwe przełączanie się monitora przy nawiązywaniu transmisji, opóźnienia w odbiorze obrazu wysokiej rozdzielczości... To problemy, jakich nie spodziewalibyśmy się, płacąc kilkaset złotych za możliwość podłączenia monitora do komputera.
EZ View nie znajdzie więc nabywców wśród osób ceniących maksymalną wygodę i ergonomię, bo bywa problematyczny. Nie polecamy go też graczom, bo może wprowadzać istotne opóźnienia. Nie zainteresuje też osób, które liczą każdą złotówkę, bo kabel HDMI o długości 5 m można kupić już za kilkanaście złotych. EZ View polecamy praktycznie tylko tym, którzy planują zainstalować rzutnik na suficie.

- Możliwość przesyłania obrazu bez użycia kabli
- Nadajnik musi „widzieć” odbiornik
- Nieprzyjemne konsekwencje zerwania połączenia
- Urządzenia się grzeją
- Duże obciążenie komputera
- Opóźnienie w przesyłaniu obrazu w dużych rozdzielczościach

- Możliwość przesyłania obrazu bez użycia kabli
- Obsługa Full HD
- Obsługa wielokanałowego audio
- Nadajnik musi „widzieć” odbiornik
- Nieprzyjemne konsekwencje zerwania połączenia
- Urządzenia się grzeją
- Duże obciążenie komputera
- Opóźnienie w przesyłaniu obrazu w dużych rozdzielczościach
- Nie udało się uzyskać obrazu Full HD w Windows XP Pro SP3

A tak btw ja też wolę HDMI póki co i jest spokój.
http://pclab.pl/art45068-6.html
Z tym długo to bym uważał
Z tym długo to bym uważał
Przy takim syfie, jak jest teraz w eterze, to ja bym nie był tego taki pewien. Już nie za bardzo jest gdzie częstotliwości do swobodnego użytku przyznawać. A obecne wolne pasma są tak zasyfione, że sam wiesz, jak wifi czasem działa. A gdzie tu dopiero potężne i STABILNE przepustowości wymagane przez wideo FHD. To wymaga szerokiego i czystego pasma.