artykuły

SilentiumPC Pilum 400 Pure Black – obudowa czarno-czarna

Nie sądź po wyglądzie!

41
25 lutego 2011, 14:45 Krzysztof Opacki

Zestaw testowy i metodyka testów wentylacji



Model Dostarczył
Miernik poziomu dźwięku

Sonopan SON-50
Radiator procesora


Thermalright HR-01 Plus

Radiator karty graficznej


Thermalright HR-03 R600

Radiator pomocniczy karty graficznej


Thermalright HR-11

redakcyjny
Radiator mostka północnego


Thermalright HR-05

Radiator mostka południowego


Thermalright HR-05 SLI

Radiator sekcji zasilania


Thermalright HR-09 Type 2

Wentylacja


Noctua NF-P12

Pasta


IC Diamond 7 Carat

Procesor


Intel Pentium 4 Extreme Edition 3,73 GHz

Płyta główna


ASUS P5N32-E SLI
(nForce 680i + nForce 590)

Pamięć operacyjna


OCZ DDR2 PC2-6400 Special Ops Edition 2 × 512 MB

Karta graficzna


Sapphire Radeon HD 2900 XT

Dysk twardy


Samsung SP1614C 149 GB

Redakcyjny

Zasilacz


Corsair TX750W

Monitor

ASUS MB19SE

Testy wykonaliśmy w 32-bitowym środowisku Windows XP.

Założenia metodyczne nie zmieniły się względem poprzednich recenzji obudów:

  1. Wyniki to odczyty w programach monitorujących, pochodzące z czujników umieszczonych w układach. Nie zawsze te czujniki są dobrze skalibrowane, ale bardzo trudno to ocenić. Zatem odczytując wyniki, Czytelnik musi być świadom ich pewnej umowności. Nie zawsze stopnie na wykresie odzwierciedlają prawdziwą temperaturę. Jednak wyniki porównań między obudowami są w pełni reprezentatywne.
  2. Wybraliśmy cztery newralgiczne elementy komputera, w których postanowiliśmy mierzyć temperaturę. To procesor, karta graficzna, okolica mostka północnego oraz dysk twardy. Całą platformę obciążamy jednocześnie działającymi programami 3DMark06 (w pętli) oraz OCCT, a po 30 minutach odnotowujemy najwyższe uzyskane temperatury komponentów. Następnie pozostawiamy komputer na dalsze pół godziny bez żadnego obciążenia (wyświetlanie pulpitu) i po upływie tego czasu zapisujemy najniższe uzyskane temperatury. Ponieważ niektóre wyniki mogą mieć dokładność jednej dziesiątej stopnia, a inne – całego, ujednolicamy wszystko i podajemy je właśnie z dokładnością do pełnego stopnia. Ułamki są zaokrąglane według następującego klucza: 0,5 < temperatura < 1,5 = 1.
  3. Obudowy są testowane w jednej lub dwóch konfiguracjach: fabrycznej oraz z wykorzystaniem wentylatorów Noctua NF-P12 (tylko wtedy, gdy wszystkie fabryczne wentylatory można na nie wymienić). Wszelkie puste miejsca na wentylatory zapewne odbiją się na wynikach. Jeśli obudowę wyposażono w kontroler, to jest ona testowana w dwóch opcjach: wentylatory na maksimum i minimum obrotów, a jeśli kontrolera nie ma, to z oczywistych względów tylko przy maksimum. Testy obudów z użyciem wentylatorów Noctua pojawiają się wtedy, gdy konstrukcja umożliwia ich zastosowanie. Są to jedne z najlepszych wentylatorów na rynku, w związku z czym są dobrym wyborem dla osób szukających bardzo wyciszonej obudowy. Fabryczne systemy wentylacji rzadko kiedy mają „kulturę pracy” choćby zbliżoną do tych zbudowanych z wykorzystaniem modeli NF-P12 działających z prędkością 700 obr./min. Tę wartość uznaliśmy za dobrą dla wszystkich zainteresowanych przede wszystkim ciszą. Zapewne dla wielu to wciąż będzie za szybko, by komputer był niesłyszalny, ale znajdą się również osoby, dla których to zdecydowanie za mało, bo zanadto odbija się na skuteczności wentylacji. Niestety, jakąś prędkość musieliśmy ustalić.
  4. Ponieważ nie tylko temperatura ma znaczenie, ale również głośność, testujemy i ten aspekt. Stosujemy te same dwie konfiguracje jak w przypadku testu wentylacji: fabryczną (ewentualnie w dwóch opcjach) oraz z wentylatorami Noctua, o ile jest to możliwe. Nie testujemy samych wentylatorów, ale całą, pustą (sic!) obudowę, gdyż istotne może okazać się jej wyciszenie. Jednak ten test jest wykonywany za pomocą profesjonalnego, całkującego miernika poziomu dźwięku Sonopan SON-50, ustawionego pod kątem 45 stopni do płaszczyzny frontu i w odległości 30 cm.

Założenia co do sprzętu:

  1. Wykorzystujemy komponenty, które przede wszystkim generują sporo ciepła, tak aby obudowa mogła się wykazać. Nie są to części ani szczególnie nowe, ani bardzo obecnie popularne, ale nie to jest najważniejsze. Poza tym dzięki takiemu podejściu zakurzone i zapomniane w PCLab.pl podzespoły mogą przeżyć drugą młodość i platforma jest mniej podatna na bieżące potrzeby redakcji ;)
  2. Oparliśmy się przede wszystkim na systemach chłodzących firmy Thermalright, gdyż jest to producent, który jako jedyny wprowadził zestaw schładzaczy przeznaczonych do niemalże wszystkich komponentów: nie tylko procesora i karty graficznej, ale także sekcji zasilania, mostków płyty głównej oraz modułów pamięci operacyjnej. Poza tym jako jedyny oferuje zamiennik fabrycznego systemu chłodzenia Radeona HD 2900 XT, który wykorzystujemy w swojej platformie.
  3. Wszystkie radiatory są możliwie duże i przystosowane do działania bez wentylatora, aby wrażliwość na zmiany warunków wewnątrz była jak największa.
  4. Schładzacze procesora i karty graficznej zostały dodatkowo wyposażone w wentylatory Noctua NF-P12 działające z prędkością 700 obr./min. Zmniejszy to różnice między obudowami, ale nie było innego wyjścia. Co prawda niektóre, bardzo dobrze wentylowane obudowy były w stanie schłodzić te komponenty nawet bez udziału wentylatorów, ale temperatury były na tyle wysokie, że ranking wyników byłby zbyt krótki. Gdy obudowa była zdolna schłodzić procesor bez wentylatora na radiatorze, to o tym piszemy. Wszystkie pozostałe podzespoły są chłodzone pasywnie.
  5. Zasilacz, o ile to możliwe, jest montowany tak, by nie uczestniczył w wentylacji i działał jak najciszej. Oznacza to, że obudowy, które pozwalają zamontować zasilacz na przykład na dole w położeniu z wentylatorem zasysającym powietrze od spodu, paradoksalnie mogą uzyskiwać nieco słabsze wyniki niż te, które tego nie umożliwiają. Niemniej jednak właśnie tak umiejscowiony zasilacz jest bardziej „reprezentatywny”.
6