Podsumowanie
Koncepcja Oyo jako polskiego Kindle'a, a zarazem taniej konkurencji dla eClicto bardzo nam się spodobała, ale sposób jej realizacji – już nie. O ile czytnik jest solidnie wykonany, to sposób jego działania budzi wiele zastrzeżeń. Z jednej strony niska cena i brak dodatkowych funkcji sprawiają, że mógłby on zostać uznany najlepszym czytnikiem w pierwszej z określonych na początku kategorii, ale zbyt ciemny ekran sprawia, że nie możemy go szczerze polecić wszystkim Czytelnikom.
Szkoda też, że Empik nie dostarcza wraz z Oyo zestawu darmowych książek, tylko same ich próbki, a funkcja przeglądarki internetowej została ograniczona do stron dostawcy.
Warto też dodać, że Oyo można samodzielnie pobawić się w niektórych salonach Empiku, ale zalecamy uzbrojenie się w cierpliwość.
